czytaliscie wczoraj dowcip o Murzynie?
Ten Witeliusz to morduje dlugimi tekstami? - NIE !
Działa inaczej: gdy już jesteś na samym szczycie (należnym Boskiemu Galbie of
course) i gdy sądzisz, że nikt już cię nie ruszy wtedy pojawia się On. Psuje ci
widok z tarasu twej willi ustawiając swe legiony na pobliskich wzgórzach – jako
urodzony esteta nie możesz znieść tego, że twe piękne łąki będą musiały spłynąć
krwią jakichś plebejuszy (z twej i Jego armii), nie masz więc innego wyboru i
przeprowadzasz na sobie (własnoręcznie) operację woreczka żółciowego. Tak On
działa.

Szczęście Ludzkości,
Galba

     

  hemoroidy
nikt nie wyobraża sobie "takich strasznych rzeczy", a jednak się decyduje.
Decyduje na operację, woreczka żółciowego, operację nosa, poród i usunięcie
hemoroidów. Nie chciałabym by po porodzie majtały mi się hemoroidy po pupie,
więc wolałabym je usunąć, a nie brudzić ciagle bieliznę. Zobaczymy co będzie,
a zreszta można je też usunąć laserowo. Na hemoroidy koniecznie polecam
wzmocnienie ścianek odbytu, nawet zanim o sobie dadzą znać bólem tabletkami
Detralex, a jeśli już bolą to okłady z altacetu no i maści jak preparation h.

  kamienie w woreczku żółciowym
kamienie w woreczku żółciowym
UsG wykazało kamienie w woreczku żółciowym (3cm). Czy homeopatia może być
pomocna w tym przypadku. Lekarz wysyła mnie jak najszybciej na operację. Czy
ktoś rozpuścił sobie kamienie w woreczku żółciowym przy pomocy homeopatii?
Napiszcie. Zapisałam się do dr Oczkowskiego z W-wy.

  Komu Pluton tranzytuje w życiorysie?
Bardzo ciężko zachorowalam. Dostalam potwornego ataku bólu. Byl to stan zapalny
woreczka żólciowego. Nie pomagaly najsilniejsze leki przeciwbolowe. Musialam
przejść operację. Caly ten mój 12 dniowy pobyt w szpitalu wspominam jak wielki
koszmar. To mi uratowalo życie, choć bylo okropne.

     

  Pomóżmy rodzinie!!!
Pomóżmy rodzinie!!!
Jesteśmy ośmioosobową rodziną. Jest nas tylu bo ksiądz z ambony zakazał
stosowania tych gumek co to od nich nie rodzą się dzieci po każdym
chędożeniu. Mieszkamy na terenach byłych pegeerów, co to je Balcerowicz nam
zrujnował do spółki tymi mądralami z rządów róznych. Szóstka naszych synów
chodzi do szkoły: trójka - do szkół średnich, dwóch - do gimnazjum, a
najmłodszy do podstawówki. Chłopcy są wieku 20, 18, 16, 14, 13 i 10 lat.
Oboje z mężem jesteśmy bezrobotni. Utrzymujemy się z zasiłków rodzinnych oraz
dodatku mieszkaniowego, a do końca grudnia mamy jeszcze dodatek chorobowy dla
męża. Pieniędzy starcza nam na kilka dni, a jak idę do księdza, u nas w
parafii, to on mówi, że Bóg nam pomoże a on to biedny i nie ma nic dla nas.
To ja go pytam czemu mi zabronił tych komdomów używać? On na to, że to
niemiłe dla naszego Pana w Niebiosach jak się użuwa te rzeczy. Jestem
schorowana, przeszłam operację tarczycy i kamicy woreczka żółciowego, a
dzieci rodzę jak królik. Muszę codziennie przyjmować lekarstwa. Mąż ma uraz
kolana, nie może chodzić, ale płodny jak szczur. Bardzo będziemy wdzięczni za
każdą, najdrobniejszą pomoc.]

Szczęść Boże!

  Rozmaitości - wątek dla odprężenia...
Rumuński rekord
(PAP)
Wyjątkowo okazały zbiór kamieni nosił w swoim ciele Ion Stanica z rumuńskiego
miasta Moinesti. Przez dziesięć lat odczuwał poważne dolegliwości woreczka
żółciowego. Kiedy w końcu zdecydował się na operację, lekarze znaleźli u niego
831 kamieni i kamyczków.
"Pielęgniarki doliczyły się 831 kamieni. Najmniejszy był wielkości ziarnka
ryżu, największy przypominał duży orzech arachidowy" - powiedział lokalnej
gazecie chirurg Adrian Corarlet.

Przyznał też, że nigdy nie słyszał o równie dużej liczbie kamieni w jednym
woreczku żółciowym. "Przejrzałem całą dostępną literaturę fachową, ale niczego
podobnego tam nie znalazłem" - powiedział. Inna pacjentka, która mogła
poszczycić się imponującym kamieniołomem w swoim woreczku, miała "zaledwie" 425
kamyczków.

  czy mogę ćwiczyć po operacji
czy mogę ćwiczyć po operacji
Witam. W lutym urodziłam dziecko przez cesarskie cięcie, pod koniec marca
miałam usunięty woreczek żółciowych metodą laparoskopową. Dobrze się czuję i
zaczęłam wykonywać ćwiczenia na mięśnie brzucha (muszę coś zrobić z tym
brzuchem po ciąży). Wiem, że po cesarkach kobiety ćwiczą, ale tu dodatkowo ta
druga operacja. Czy to bezpieczne? Czy nie zaszkodzę sobie gimnastyką?

  kamienie zolciowe, DO KOGO?
kamienie zolciowe, DO KOGO?
Dzień dobry,
Prosze Państwa, do kogo można się udać po pomoc z kamieniami w woreczku
zołciowym? Opatrzność każe sprobować, ponieważ operacja zostala odwolana
(budżet...) Sprawa dotyczy koleżanki, ale nie wiem, kogo polecić? Homeopatę?
Bioterapeutę?
Gdzie szukać ewentualnej pomocy?

  oczyszczanie pęcherzyka żółciowego
oczyszczanie pęcherzyka żółciowego
Witam, mam kamicę zółciową. Przeprowadziłam już 4 krotnie oczyszczanie
pęcherzyka na bazie ziół i oliwy. Za każdym razem wydaliłam od 40 do 50
złogów miękkich, jasnozielonych. Niestety USG wykazuje że ciągle mam kamienie.

Lekarz twierdzi, że nigdy w ten sposób nie pozbędę się kamieni i jedynym
wyjściem jest operacja. Nie wiem sama co o tym sądzić. Przecież pęcherzyk
żółciowy jest niewielki i wydalając np. 30-40 złogów, powinnam w znacznej
mierze go oczyszczać, a tymczasem efektów na razie brak.

Czy są na tym forum osoby, którym udało się pozbyć kamieni stosując
oczyszczanie wg podobnych metod (np. Huldy Clark, Tombaka, Ożarowskiego)?
Czy jest sens powtarzać te kuracje, które do najprzyjemniejszych nie należą,
skoro złogi ciągle są, a nawet ich przybywa (rok temu na USG lekarz powiedział
mi, że mam kilkanaście drobnych kamieni, a ostatnio inny lekarz wykonujący to
badanie stwierdził, że cały woreczek jest przepełniony kamieniami).

Z góry dziękuję za wszystkie uwagi i opinie osób, które przeprowadzały takie
kuracje lub mają podobny problem zdrowotny.

  straszne klopoty z trawieniem
straszne klopoty z trawieniem
Prawie rok temu usunieto mi woreczek zolciowy oraz operowano mnie na przepukline
zoladka ( z zalozeniem menzety)-tzw. operacja antyrefluxowa.

Od tej pory mam straszne problemy z trawieniem- ciagla biegunke oraz wzdecia. Od
tej pory schudlem prawie 20 kg.

Lekarze stwierdzili u mnie takze nietolerancje laktozy oraz cyste na trzustce, ktora
jednak sie o polowe zmniejszyla, jednak nikt nie potrafi zaradzic moim problemom z
trawieniem.

Jestem u konca moich sil-bylbym bardzo wdzieczny za porade na polepszenie
trawienia, bardzo chetnie za pomoca medycyny naturalnej

  Czas sie wziasc.......za siebie !!! od nowa!
MH8, wszelki duch... ;))))))
Ja za to schudłam tyhc kilogramów 42, ale jeszcze mi jakieś 12-13 do szczęscia
brakuje. Tzn. od jakichś 3 miesięcy trzymam wagę 75 kg i za diabła nie chce mi
się wziąć za siebie, żeby wreszcie dokończyć to, co zaczęłam. A w tej
perspektywie te 12-13 kg to wcale nie jest tak dużo...
Inna sprawa, że za 2 tygodnie czeka mnie operacja, tzn. usunięcie woreczka
żółciowego, więc teraz, żeby nie zafundować sobie kolejnego ataku, muszę trzymać
odpowiednia dietę, która niestety składa się w przeważającej części z
węglowodanów. I bądź tu człowieku mądry :(
Pocieszam sie tym, że po zabiegu i na diecie półpłynnej kilogramy polecą mi
same. Mam swój mały cel - chciałabym do końca roku pożegnać "7" z przodu. Myslę,
że założenie całkiem realne, zwłaszcza, że temat świątecznego obżarstwa, czy w
ogóle jakiegokolwiek obżarstwa mnie aktualnie nie dotyczy.
pozdrawiam!!!! :)

  kto jeszcze bierze się za siebie 1 stycznia? ;))
kokoszka1980 napisała:

>
> P.SBoję się,że moja skóra nie powróci na swoje miejsce gdy już
> schudnę/...Macie może rady dla mnie jak dbać o skórew trakcie chudniecia??

Kokoszko, nie bój się. 20 kg to jeszcze nie tak strasznie dużo, skóra wytrzyma.
Moja wytrzymała stratę 42 kg i powiem Ci szczerze, że dużą radochę miałam, kiedy
chirurg, który operował mnie na woreczek żółciowy, a przy okazji jest specem od
chirurgicznego leczenia otyłości, nie chciał mi uwierzyć, że tyle schudłam, bo
przecież skóra powinna mi wisieć płatami (jak to subtelnie określił ;)) ) a nie
wisi :)
Teraz muszę gnać, ale wieczorem Ci napiszę, jakie czary-mary robiłam - w sumie
nic wielkiego, najważniejsza jest konsekwencja i systematyczność... jak we
wszystkim ;)
pozdrawiam ;)

  Pomyje nie dla świń
Pomyje nie dla świń
"Szpital chce wprowadzić oszczędności i produkować mniej pomyj, ale i tak
pozbycie się ich będzie teraz drogo kosztować."

Należy odpowiednio perswadować pacjentom-niejadkom, że trza zjadać zaserwowane
żarełko do ostatniego kęsa. A jak nie to resztę śniadanka czy obiadku do
miksera a później sondą do żołądka albo nawet z kroplówką prosto w żyłę!

A tak na serio - sam widziałem jak to jest w przeciętnym szpitalu - panie
roznoszące posiłki stawiają przed chorym wszystko co jest akurat w jadłospisie
i nikogo nie intersuje, że dzień wcześniej delikwent miał operację żołądka czy
jelit. Nie ma żadnego nadzoru dietetyka, albo jest on incydentalny. Moja mama
uratowała moją babcię tuż po operacji woreczka żółciowego przed zjedzeniem
zaserwowanego jej jajka na twardo - a tym samym przed niemal pewnym zejściem.
A później zlewa się nie tknięte porcje do wiaderek i sprzedaje dla świnek. Ot,
gospodarność.

P.S. Jedna z ciotek zawsze mi mówiła, kiedy będąc u niej gościem nie
chciałem "wyszyścić" talerza: jedz dziecko wszyściutko, bo u nas świnek nie ma.
A tu proszę - świnki są , ale jest też wszechopiekuńcza i wszechwiedząca UE.

  Reforma zdrowotna
Mam na tyle porownanie ze ja mialam 2 operacje w D
1993 woreczek zolciowy
2002 operacja serca
pozatym chodze tylko 1 x do roku do pani ginekolog - teraz bede musiala co 3
miesiace bo nie wolno mi brac tabletek antykoncepcyjnych musialam przejsc na "3
Monatsspritze"
Jestem zadowolona ale tabletki odwadniajace i Enapril kupilam w Polsce bo tam
placac 100% zaplacilam mniej niz tutaj wynosilaby doplata (2 x 5 Euro)

Moj ojciec mial 2 operacje w Polsce (klinika w Katowicach) i tez wszystko bylo
jak najbardziej w porzadku
ciezkie operacje
1999 usuniecie sledziony
2002 operacja watroby z powodu guza na watrobie

Mysle ze duzo zalezy od tego na jakiego lekarza sie trafi.

  Szukam pomocy
Szukam pomocy
Witajcie!
Ciężko jest pisać cokolwiek o sobie i swojej sytuacji, ale jestem do tego
zmuszona
Otóż od 5 lat choruje na "toczeń rumieniowaty układowy", obecnie studiuje,
ale chyba będę zmuszona zrezygnować, gdyż w domu jest ciężka sytuacja.Dzieje
się tak od lutego zeszłego roku, kiedy mama była dwukrotnie operowana na
woreczek żółciowy, najpierw usunięto jej kamienie po czym żółć wylała się do
otrzewnej, jej stan zdrowia bardzo się pogorszył, spędziła miesiąc w
szpitalu, wcześniej i obecnie jest bez pracy, utrzymujemy się tylko z tego co
zarabia tata, ale jest tego naprawdę mało (1000-1200 zł. miesięcznie), leki,
mieszkanie, opłaty, szkoła, nie pottrafimy tego godzić, z pomocą ludzi dobrej
woli jakoś sobie radziliśmy jednak jak długo można żyć na czyjeś konto?
W domu jest jeszcze młodsza siostra Justyna która ma 11 lat, uczy się w 5
klasi szkoły podstawowej.Sytuacja pogarsza się z dnia na dzień,jesteśmy
zadłużeni za mieszkanie ( na dość sporą kwotę) grozi nam eksmisja, teraz jest
sezon ochrony ale boje się co będzie dalej.Mama nie jest w stanie podjąć
pracy, gdyż ma nie tylko problemy z wątrobą, ale i chory kręgosłup. lekarze
zaś mówią że jest zdolna do pracy (starała się o rente), ja mam 20 lat ale
też nie mogę podjąć pracy gdyż nie wolno mi się przemęczać.
Zbliżają się święta, chcielibyśmy spędzić je jak ludzie, nie martwiąc się o
to czy będzie co zjeść.
Kiedy widze moją mame chciałabym jej pomóc bo wiem że jest jej ciężko, mi
również.
Dlatego zwracam się do ludzi dobrej woli o pomoc.
Proszę o kontakt na maila.
Dziękuje.

  czy tycie albo odchudzanie zniszczyło wam życie?
Ja po intensywnym odchudzaniu znalazłam się w szpitalu z kamieniami
w woreczku żółciowym, czekała mnie operacja. Na szczęście uidało mi
się jej uniknąć. Przypadkowo dowiedziałam się o diecie dr
Dąbrowskiej. Jest to dieta oczyszczjąca organizm z toksyn
(lecznicza) dzięki temu żyję teraz normalnie. Wyjechałam do Mielna-
Unieścia do Ośrodka Sofra. Tam nauczyli mnie jak mam dalej jeść.
Wszystkim gorąco polecam

  DOBRY CHIRURG
DOBRY CHIRURG
Witam
Potrzebny mi kontakt do chirurga , który przeprowadzi operację kamieni w
woreczku żółciowym.
Pacjent jest starszą osobą z sercowymi przejsciami.
Najlepiej , gdyby lekarz przyjął prywatnie ,wykonał USG, dał skierowanie do
szpitala i sam wykonał zabieg.
Dzięki.

  Wiezienie???
Sorki ze sie wtrace i troche doloze do biednych medykow.
Czasem naprawde partocza swoja robote.
Wiem czlowiek jest tylko czlowiekiem ale po to sie tyle lat ksztalcil zeby moc
pomoc potrzebujacym.
bledy lekarskie w pl czasem sa zbyt czeste,ja sama jestem czystym przykladem.
-jako dziecko nieudana spartaczona operacja przegrody nosa (czyli nic
skomplikowanego)po latach przez kilku lekarzy stwierdzone blednie
przeprowadzony zabieg .
-w wieku 8 lat podczas wypadku rozciecie reki bardzo glebokie ,niestety zszyte
tak ze pozal sie Panie Boze do dzis wstyd mi na plazy(mozna bylo sie troche
postarac)
-w wieku ok 20.lat problemy z menstruacja ,leczenie bez uprzedniego zbadania
poziomu hormonow "w ciemno" przez dwa lata hormonami rozmaitymi po czym jeden
doktor stwierdzil ze byc moza nigdy niebede miala potomka ( co mnie zdolowalo
kompletnie)i ze moge miec nawet raka (poprostu zgroza)
-moja mama po operacji woreczka zolciowego ,wynik,zle zszyta po paru dniach
szew sie rozwalil i trzeba bylo od nowa i do tego z trochha gnil:(
Sory wiem ze niepowinnam miec do nikogo pretensji ,ale to troche boli...
No coz teraz mieszkam w "dojczlandzie" i z przykroscia musze stwierdzc ze tez
gowno tylko w lepszym wydaniu ,najlepiej sa sytuowani ci co sa prywatnie
ubezpieczeni ,czyli tak jak wszedzie jesli masz duzo kasy to jestes pania.
Niestety pieniadz wszedzie rzadzi;-(((

  Jaki Najlepszy Weterynarz W Sosnowcu???
Polecam dr Golbę. Sterylizował suczkę moich teściów - Owczarka
niemieckiego. Rana była malutka ok. 4 -5 cm. wystawały tylko 2 nitki
na końcach ranki. Sara gdy przyjechaliśmy po nią była całkowicie
świadoma i tylko fartuszek, który miała założony wskazywał, że była
operowana. Wcześniej swoją suczkę sterylizowałam na Zamkowej- miała
ranę na cały brzuch, była nieprzytomna jak ją odbieraliśmy a potem
wyła przez całą noc- Nie polecam! Dr Golba operował też jamniczka
mojej sąsiadki. Miał jakieś problemy z wątrobą i woreczkiem
żółciowym. chudł i strasznie wymiotował po operacji wszystko
ustąpiło.
Dr Maciek jest miły , ale nie wiem czy operuje.
Jest jescze pani doktor, ale nic o niej nie mogę powiedzieć
narazie.

  coś dla odprężenia
Moje gugle takie coś wyrzuciły:
W środę 18 lutego 1987 stwierdzono u Andy'ego ostrą infekcję woreczka
żółciowego. Konieczna była natychmiastowa operacja. Andy był przerażony.
Powtarzał, że jeśli znowu pójdzie do szpitala, z pewnością umrze i długo
odwlekał operację. W przeddzień wpadł do Serendipity wraz z grupką znajomych.
Strasznie się denerwował i dosłownie opychał się chłodzonym ciastem cytrynowym.
W piątek 20 lutego 58-letni Andy Warhol zgłosił się do nowojorskiego szpitala
pod nazwiskiem Bob Robert. Następnego ranka usunięto mu woreczek żółciowy.
Operacja udała się bez żadnych komplikacji. Warhola odwieziono do jego pokoju,
gdzie pozostawał pod opieką prywatnej pielęgniarki. Wydawało się, że wszystko
jest w porządku. Andy oglądał telewizję i rozmawiał przez telefon. Pielęgniarka
zeznała, że o 4:00 sprawdzała stan pacjenta i wszystko było w normie. O 5:45
zauważyła, że zrobił się siny. Zawiadomiła oddział kardiologii. Ale Andy
Warhol, niekoronowany król pop artu, już nie żył.

  Jej już nie ma, a ja nie daję rady.... pomóżcie...
Witaj!

Jak dobrze rozumiem, co piszesz. Niestety. Mam 8-o miesiecznego synka,
wczesniaka po przejsciach. Jego starsza siostra odeszla 2,5 roku temu. Zyla
zaledwie i az 10 dni.
Patrząc na malego czesto obwiniam siebie, ze ...nie czuję nic, a przeciez tak
bardzo walczylam o to, by zyl. Lezalam cala ciaze, przeszlam przez szpitalne
pieklo podsuwaczy, wenflonow, zastrzykow i nieczulych ludzi. Teraz, gdy maly
zapłacze, bywam zla na niego, cala sie trzese na mysl o powrocie do kolejnego
szpitala na kolejna operacje. Wydawalo mi sie ze bede lepsza mama, ze bede
zakochana w swoim malenstwie, ze cala sie mu oddam. Tak nie jest - mam
wrazenie, ze czesc mnie uschła; ze w moim sercu jest martwe, nieczule miejsce.
I wiesz...? Godze sie z tym, probuje zaakceptowac tę pustynię, bo wiem, ze to
efekt przeogromnego cierpienia. Nie mam sil by opisywac historie coreczki, bo
ani mnie, ani tobie nie jest to teraz pomocne. Ale najlepiej wiesz jak boli
smierc corki.
Sprobuj polubic siebie taką jaką jestes - a wiec czasem slabą, bezradną,
zagmatwaną i nie zawsze sprawiedliwą w stosunku do dziecka. Przeciez wiesz
dobrze, ze ta kamica to nie jego wina, al emasz prawo byc zla i nie kryj tego.
Mi skrywanie emocji najlepiej nie zrobilo - 10 dni po cesarskim cieciu musialam
miec kolejna operacje - wyciecie woreczka zolciowego, bo "skamienialam"
(doslownie i w przenosni - by przetrwac tę piekielnie ciezka ciaze). Krzycz,
płacz, sprobuj tez znalezc troche czasu dla siebie.
Zyjesz - drugi raz nie bedzie ci to dane.

  Szpital z sercem?
Szpital z sercem?
ludzie nie wierzcie takim sloganom jak "szpital z sercem", w
Wojewódzkim Centrum Medycznym w Opolu na oddziale chirurgii
dziecięcej poobklejali się plakatami z dekalogiem "Szpitala z
sercem" a jest tam taki bałagan, że gdyby nie matka czuwająca przy dziecku w
nieludzkich warunkach to jej dziecko byłoby operowane przez
pomyłkę zamiast innego dziecka, pomijam fakt iż dziecko to było
operowane dzień wcześniej i na zupełnie inna "chorobę".
cały personel począwszy od pielęgniarki poprzez oddziałową do samego
ordynatora czekają z odstającymi kieszeniami na suveniry. Rodzice muszą
prosić się o jakiekolwiek informacje na temat stanu ich dzieci, a bałagan i
opieszałość personelu przechodzi ludzkie pojęcie. Rodzicu jeżeli Twoje
dziecko ma trafić do WCM w Opolu to lepiej poszukaj innego szpitala nawet
jeśli to miało by być 100 km od Twojego miejsca zamieszkania, w WCM-ie nie
dość że potraktują cię jak intruza to jeszcze w wielu czynnościach będziesz
wyręczać pielęgniarki bo one są przecież takie zajęte, że nie doczekasz się
na zmiane opatrunku, czy inne czynności, w dodatku mogą przez pomyłkę
zopoerwać twojemu dziecku woreczek żółciowy zamiast przepukliny, albo zrobić
obie te operacje. Proponuję organizatorom tej akcji sprawdzić jakie szpitale
biorą udział w ich przedsięwzięciu i zweryfikować ich kompetencje. A WCM
oddział chirurgii dziecięcej po mimo dobrego wrażenia wzrokowego (część
oddziału jest wyremontowana) napewno nie zasługuję nawet na miano pretendenta
do tytułu szpital z sercem !!!!

  mięśniaki a ciąża
Poroniłam w 9 tyg. ciąży. podczas badania usg w szpitalu wykryto u mnie
mięśniaka o wym. 10/8 cm uszypułowanego w zatoce duglasa. Mięśniak ten nie był
przyczyną poronienia mimo jego ogromnych rozmiarów. Najważniejsze jest to że sie
już zmniejszył obecnie ma 8/5 cm. Lekarka (inna) wykryła u mnie w macicy 3 inne
mięsniaki wielkości ok 3 cm. Oczywiście dała mi skierowanie na szczepionkę
przeciwko żółtaczce i termin, w którym mam się zgłosić na operację. Kiedy
wróciłam od lekarza byłam załamana znowu operacja (wcześniejsza-wycięcie
woreczka żółciowego) ale po przeczytaniu paru postów i konsultacji ze znanym
energoterapeutą podjęłam męską decyzję - żadnej operacji nie będzie, najpierw
dziecko. Na operację zawsze zdążę a nigdy nie wiadomo co podczas zabiegu może
się wydażyć. Zanim zaszłam w ciążę miałam długie bezowulacyjne cylke, sytmulację
hormonami. Dziś jest 12 dc. kłucie w jajnikach więc a powoli będę zabierać się z
mężem do pracy (przyjemnej)oby ze szczęśliwym zakończeniem.

  Poród w USA
Tow. IZAAK bardzo ladnie napisal o takich zawistnych polaczkach jak ja, ktorzy
nie chca pomoc rodakom w potrzebie. W zwiazku z jego wypowiedzia chcialbym
zadac pytanie, czy szanowni partycypanci widza roznice w dwoch ponizszych
sytuacjach.
1. Rodak przyjezdza do USA z zamiarem popracowania i odlozenia pewnej sumy
pieniedzy aby po powrocie do kraju poprawic swoja sytuacje materialna.
Los sprawil, ze czlowiek ten dostal ostrego zapalenia woreczka zolciowego i
musial byc niezwlocznie operowany. Oczywiscie na koszt podatnika.
W tym wypadku nie wyrazam zadnego sprzeciwu. Byla to nagla sytuacja i nalezalo
ratowac zycie tego czlowieka. Jako podatnik ponosze czesc kosztow z
przyjemnoscia.
2. Rodak wraz z dziewczyna przyjezdzaja do USA aby urodzic dziecko, ktore
automatycznie jest obywatelem amerykanskim. Para ta jeszcze przed podroza
probuje zdobyc informacje jak nie zaplacic rachunku. Pytanie jest prosta, czy
wyslac go do felusiaka czyli mnie czy tez istnieje mozliwosc wyslania rachunku
do konsulatu. W tym wypadku zaplacilby oczywiscie IZAAK.

Tow. IZAAK mieszkajacy w kraju nie przejmuje sie ta drobna roznica.
Nie chce przywolywac innych analogii.

  Kto planuje poczęcie VII-IX 2004 - PART 2
Już jestem !!!!
Kobietki moje kochane nigdy więcej do szpitala !!!
Tak mnie zestresowali ,że w nocy @ sama przyszła

Abielko możesz mi wpisać 1 dc.
Widzę ,że mój M dzielnie mnie zastępował cho całe szczęście nie trwało to długo.

Sprawy mają się tak.@ już jest,tyle tylko ,że lekarzy niepokiły moje napadowe
bóle brzucha i prawego boku.No i teraz to się zacznie bo podejrzewają u mnie
kamyczki w woreczku żółciowym.Ponieważ moje mama i babcia miały na to
operację ,więc ja jestem podobno w grupie ryzyka.Miałam już w tym kierunku USG
jako nastolatka,ale wtedy wszystko było ok.

No i dlatego myślę ,że mój dłuższy pobyt w szpitalu był by zbędny.

  tuż po laparoskopii woreczka zółciowego- dieta???
tuż po laparoskopii woreczka zółciowego- dieta???
5 dni temu miałam operację na te nieszczęsne kamienie i teraz jestem w kropce
bo nie wiem co mam zjeść !!!!!!!!!!!!!!! czy juz zawsze bedę miała taką dietę
bo ze nisko tłuszczowa to wiem ale co z np. surówkami (kapusta brokuły,
warzywa strączkowe itd. ect.)
proszę POMOCYY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  Ekspert - Usunięty woreczek żółciowy a odchudzanie
Ekspert - Usunięty woreczek żółciowy a odchudzanie
Witam. Przeszło 5 m-ce temu miałam operację usunięcia woreczka
żólciowego (metoda klasyczną). Po operacji była oczywiście ścisła
dieta, dlatego tez schudłam kilka kilogramów. Potem
niestety "ścislość" tej diety stopniowo się rozszerzała. Ostatnimi
czasy pofolgowałam sobie na całego, głównie ze slodyczami. Tak jak
szybko schudłam tak i wrócilam do swojej poprzedniej wagi wraz z
nawiązką dodatkowych kilogramów. Tym sposobem wróciłam do wagi
sprzed operacji... w sumie przybylo mi 10 kg a do tego i cholesterol
mi podskoczył.. Oczywiście z nadejściem Nowego Roku :-)
postanowiłam przejśc na dietę i się odchudzać. I tak też czynię.
Obecnie trzymam dietę,
jem mniej, posiłki są niskokaloryczne, wyrzekłam się słodyczy i
tłustych posiłków oraz w duzym stopniu zmniejszyłam ilośc zjadanego
pieczywa itd. Mobilizacja z mojej strony jest, a w dodatku
razem ze mną odchudzanie zaczęła także moja teściowa, także
wspieramy się na wzajem. Chciałabym dodatkowo wspomóc odchudzanie
tabletkami(zaznaczam, że chodzi o wspomaganie diety, a nie całkowite
bazowanie wyłącznie na tych specyfikach z apteki). Wybrałam
preparaty CLA CLARINOL i THERM LINE II. I tu moje pytanie. Czy mogę
to wogóle stosować. Czy w jakimś stopniu nie zaszkodzę sobie z
punktu widzenia tego usunietego woreczka. Proszę o poradę.

  zapalenie przydatków a wyrostek robaczkowy
Witam!

Mialam podobne objawy. Ginekologicznie wszystko niby u mnie bylo ok, ale jednak
mialam nawracajace bole po prawej stronie. Mialam robione USG jamy brzusznej,
ktore nic nie wykazalo (lekarka rodzinna myslala, ze moze to woreczek
zolciowy). Nie mialam zadnych objawow typowych dla wyrostka robaczkowego
(wymioty, zaparcia, biegunki itp.). Nawet zazwyczaj nie mialam podwyzszonej
temp. Raz sie zdarzylo, ze mialam 37,5 i lekarka rodzinna wyslala mnie do
szpitala. Tam zbadano mi krew (leukocyty byly w granicach gornej normy),
poduszono po brzuchu i... po 2 godzinach lezalam na sali operacyjnej. Okazalo
sie, ze to jednak byl wyrostek! Nie bylo to zadne ostre zapalenie, ale kolo
wyrostka zbieral sie chyba jakis plyn (cos takiego mowil chirurg, ktory mnie
cial), ktory po jakims czasie moglby prezeksztalcic sie w rope!

A wiec zrob przede wszystkim badania krwi i jesli cos bedzie nie tak idz do
szpitala niech tam cie przebadaja i podusza po brzuchu. Jesli bedzie istnialo
jakiekolwiek podejrzenie wyrostka zgodz sie na operacje. W koncu wlasciwie
wyrostek nie jest do niczego potrzebny i zyc bez niego mozna, a gdy sie go
zaniedba moze sie to skonczyc powaznymi powiklaniami.

Pozdrawiam i zycze zdrowia!

  kamica żółciowa a pigułki
kamica żółciowa a pigułki
Mój ginekolog twierdzi, że po usunięciu woreczka żółciowego (z powodu kamicy)
nie powinnam brać pigulek antykoncepcyjnych ze wzgledu na zwiekszone ryzyko
powstania kamieni w przewodach zolciowych. I ze wogole nie powinnam byla brac
pigulek jeszcze przed operacja (nigdy mu nie powiedzialam, ze mam kamice, bo
lekarz rodzinny wiedzac ze biore pigulki uznal, ze nie ma to znaczenia).
Najlepiej byloby gdyby nie stosowala antykoncepcji hormonalnej do czasu
urodzenia dzieci (ktore planuje za okolo 1,5 roku). Mam pytanie, czy ktoras z
was byla w podobnej sytuacji i jakie zalecenia dal wam wasz lekarz? Ja sobie
nie wyobrazam z wielu wzgledow innego rodzaju antykoncepcji, nie wiem wiec
czy upierac sie przy pigulkach (ginekolog stwierdzil ze w ostatecznosci mi
przepisze) czy przekonac sie do czegos innego anty (czego????)
pozdr. anka

  Kamienica po porodzie?
Cześć dziewczyny. Ja miałam kamienie w woreczku żółciowym, mimo że jeszcze nie
byłam w ciąży. Właśnie trzy tygodnie temu laparoskopowo usunięto mi pęcherzyk
żółciowy. Zanim, dowiedziałam się ,że mam kamienie odstawiłam pigułki i
zaczęliśmy się z mężem starać o dzidziusia, ale oczywiście ze względu na
konieczność operacji musieliśmy nasze starania odłożyć. Teraz już nie mogę się
doczekać, kiedy będę w ciąży. Kochane koleżanki, może któraś z was wie, kiedy
po takiej operacji laparoskopowej można zacząć starać się o dzidziusia (tzn.
czy przebyta operacja nie będzie miała negatywnego wpływu na ciążę i zdrowie
dziecka). Dodam,że czuję się dobrze, rany pooperacyjne się zagoiły, jedyne
zalecenia lekarza to dieta (ok.1-2 miesiące) oraz unikanie dużego wysiłku
fizycznego. Pozdrawiam, bedę wdzięczna za odpowiedź.

  jak się usuwa kamienie z woreczka żółciowego?
Generalnie sa dwa sposoby:
1.najbardziej popularny i najczesciej stosowany to laparaskopowe usuniecie
woreczka zolciowego (razem z kamieniami). Robi sie 3 dziurki w brzuchu - przez
jedna wprowadza sie kamere, a przez dwie pozostale odpowiednie narzedzia.
Operacja jest prosta i po dwoch dniach wychodzi sie ze szpitala. Czasem prezed
operacja zalecany jest inny zabieg - endoskopia (przez rure wprowadzana ustami
oglada sie przewody zolciowe, czy aby tam tez nie ma kamieni. Jak sa to mozna
je od razu wyciagnac, wprowadzajac przez ta rure odpowiednie narzedzie)

2. Kamienie mozna tez rozpuscic proszakmi (ursocam - zwiekszajacy wytwarzanie
zolci). Zeby mozna bylo rozpuszczac kamienie musza byc male (max 20 mm) i
niezwapnione (np. zbudowane tylko z cholesterolu). Kuracja trwa od 6 miesiecy
do 2 lat. Koszt - ok 120 zl miesiecznie.

  Rozpuszczanie kamieni żółciowych
> W zdecydowanej wiekszosci jest to wynikiem nieprawidlowej diety.

Dieta ma znaczenie w powstawaniu kamieni - zwiekszenie wloknika i nienasyconych
kwasow tluszczowych w diecie moze zminiejszyc ryzyko kamieni. Dieta
niskotluszczowa moze zmniejszyc objawy kamieni jezeli sie je juz posiada. Zadna
dieta nie jest porownywalna z kwasem ursodeoxycholowym jezeli chodzi o
rozpuszczanie kamieni. Co do chrurgii ostatecznie decyduje pacjent: nie wiem co
gorsze - pilnowac diety przez cale zycie czy poddac sie polgodzinnemu zabiegowi.

> > Dlatego na dluzsza mete usuniecie woreczka zolciowego wciaz jest
> > najlepszym rozwiazaniem.
>
> Nigdy w zyciu. Najlepszym rozwiazanieniem jest zmiana diety.
> Usuniecie pecherzyka zolciowego jest OSTATECZNOSCIA !!! Nigdy, ale to nigdy
> nie powinno sie rekomendowac jego usuniecia zanim nie wykorzysta sie
> absolutnie wszystkich nieinwazyjnych srodkow.

Pokaz mi badania, wykazujace, ze dieta jest bardziej skuteczna w usunieciu
objawow kamieni lub powiklan kamieni niz usuniecie woreczka. Oczywiscie jest
sporo ludzi z bezobjawowymi kamieniami, wtedy cokolwiek robisz jest w porzadku.
Ale ludzie bez objawow rzadko poszukuja porad.

Nie wiem jakie masz wyobrazenie o usunieciu woreczka, ale teraz jest to
laparoskopowa operacja trwajaca pol godziny po ktorej wraca sie do domu tego
samego dnia, a po dwuch trzech dniach jest sie z powrotem w pracy.

  ja znowu o szarlatanach
Felline napisala;
Nie ma co szukac daleko: tuz "pod nosem", na tym forum od dawna grasuje
bezkarnie wyjatkowo bezczelny i perfidny okaz - uve. STRZEZCIE SIE GO I NIE
DAJCIE NABRAC!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Uve napisal;
O to ty jestes ta przesladowczyni! Ja tu grasuje? ja tylko odwiedzam to forum,
lubie poprostu poczytac o problemach jakie maja niektore osoby, a co moze
chcesz za to mnie zamknac? (grasuje bezkarnie).
Musze ci powiedziec, ze to ty jestes ta ktora tu 'grasuje' i wprowadza ludzi w
blad. Sama wierzysz tylko w noz, stol operacyjny, i chemikalia, i te swoje
przekonania wmawiasz innym. Innymi slowami ty i inni tobie podobni zajmujecie
sie praniem ludzkich mozgow.
Tymczasem my z szefem zajmujemy sie tak zwana medycyna nieinwazyjna, poniewaz
wiemy iz wiele problemow mozna sie pozbyc naturalnie bez uzycia noza i stolu
operacyjnego. Oto przyklad; ktos ma problem z woreczkiem zolciowym, ty i tobie
podobni nie znasz innej drogi pozbycia sie problemu, jak tylko pacjenta na
stol, noz do reki, ciach i woreczka nie ma! A woreczek zociowy, to dosc wazny
organ! Natomiast my z szefem mamy inne podejscie - my twierdzimy ze nie ma
potrzeby pojscia na operacje i pozbywania sie tego waznego organu, bo jest
NATURALNA METODA pozbycia sie problemu, o ktorej my wiemy.
A wiec? KTO TU ROBI WIECEJ SZKODY DLA PACJENTA?
Ale znowu - Whhhhooooooooooooooooooo Caaaarrreeeeeeeeeeeeeeeesssssssssssssssss!

  po usunieciu woreczka zolciowego
po usunieciu woreczka zolciowego
Moj maz mial w poniedzialek usuniety laparoskopowo woreczek zolciowy.
Lekarz, ktory go operowal, zapytany "i co dalej? jakas dieta", odpowiedzial,
ze to koniec choroby i ze nalezy zyc dalej.
No i w tym momencie, ja sie dziwie. Czy czlowiek z hiperbiliruminemia
(syndrom Gilberta) bez woreczka zolciowego moze naprawde wszystko jesc? bez
zadnej diety?

pozdrawiam,
Koralik

  Kolonoskopia raz jeszcze ???
Opowiedz mi więcej.Jak się przygotowywałaś do zabiegu ? Co jadłaś trzy dni
wcześniej? Jak przebiegał i jak długo trwał zabieg? Jak się czułaś po tej
narkozie i po badaniu?
Moje badanie w Euromedicare odbędzie się 13.11.03r.po południu.Tak bardzo się
boję,że już teraz nie mogę spać w nocy.Zwłaszcza,że po tym zabiegu będę miała
operację usunięcia woreczka żółciowego.Nie jest to pierwsza operacja w moim
życiu ,ale z wiekiem coraz bardziej się boję.

  Laparoskopia woreczka zolciowego
Laparoskopia woreczka zolciowego
witam serdecznie,

mam pytanie o laparoskopię woreczka zolciowego. Ta operacja czeka mnie za 3
tygodnie i bede wdzieczna za wszelkie uwagi od osob, ktore sa juz po. Jak
dlugo dochodzi sie do siebie, czy proces jest bardzo bolesny, z czego nalezy
zrezygnowac po operacji (np sporty, wysilek..jak dlugo?)? Czytalam juz watek
o diecie, ale interesuja mnie tez kwestie zwiazane z gojeniem i powrotem do
calkowitej sprawnosci.

Dzieki ogromne za wszelkie informacje!!!

  prawie pozegnanie
Niby wszystko rozumiem ale żal i smutek,jak po odejściu kogoś b.życzliwego i
profesjonalnego.

Doki przeżyłam operację usunięcia woreczka żółciowego,leczę
nadciśnienie,zażywam statyny itd...wszystko wg Twoich wskazówek,a Ty się
żegnasz.
Jesteś na tym forum potrzebny.
Jeśli w codziennym życiu brakuje kogoś kogo obchodzimy-to jest jeszcze
Doki,który wysłucha i doradzi.
Proszę Cię zaglądaj tu częściej- oczywiście w miarę możliwości.

Pozdrawiam Cię serdecznie
Lili

  kamienie w woreczku żółciowym
Pani woreczek w obecnym stanie nie jest do niczego juz potrzebny, gdyby byl
zdrowy nie miala by Pani kameni!
Niestety wszystkie nieoperacyjne sposoby usuwania kamieni zolciowych z woreczka
nie przyniosly oczekiwanych rezultatow.
Operowac nalezy jednak tylko tych pacjentow ktorzy maja dolegliwosci, reszty
nie trzeba. Stan jest stosunkowo powszedni bo ok.20% europejczykow ma kamienie
zolciowe.

  kamienie w woreczku żółciowym
Jestem lekarzem chirurgiem z kilkuletnim stażem.Pośmiałem sie do rozpuku
czytając o metodach,nieoperacyjnego,leczenia kamicy pęcherzyka żółciowego(nie
woreczka).Po łacinie pęcherzyk żółciowy-vesica fellae.W swojej karierze
widywałem dość często kamice leczone różnymi ziołami,olejami tudzież
cudownymi,"oczyszczjącymi wątrobę" innymi spoosobami chińskimi,indiańskimi i
tybetańskimi i...
Najczęściej kamica po takim leczeniu powikłana jest ropniakiem,wodniakiem lub
kamicą przewodu żółciowego wspólnego (PŻW),lub nawet ostrym zapaleniem trzustki.
Wtedy już trzeba operować na ostro,ze wskazań życiowych.Nie laparoskopem.Jeżeli
ktos wyznaczył Ci termin operacji na 27.06 to znaczy,że nie masz ostrych
objawów.W takim wypadku polecam operację laparoskopową,ale tylko pod
warunkiem,że jesteś zdrowa ogólnie,tzn.wydolna oddechowo i krązeniowo.Piszę o
tym dlatego,że w czasie operacji laparoskopowej,w celu poprawienia wglądu w
pole operacyjne do jamy brzusznej"pompuje się"dwutlenek węgla,w dość dużej
ilości.Dwutlenek wchłanie się w czasie zabiegu przez duża powierzchnię
otrzewnej do krwiobiegu pogarszając utlenowanie tkanek.Otrzewna to taka błona
wyścielająca od środka jamę brzuszną i otaczająca niektóre znajdujące się tam
narządy.W wypadku problemów oddechowo-krążeniowych ja zalecałbym tradycyjną
cholecystektomię.
A tak nawiasem-cholecystektomie wykonuje się dopiero od trzeciej dekady XIX
wieku.Przed wynalezieniem nowoczesnych metod znieczulania były one raczej
niemożliwe do zrobienia.
Kamienie z PŻW można usuwać nieoperacyjnie przy pomocy endoskopu,tzw.ERCP.
To na razie tyle.

  laparoskopia
Chodzi o woreczek żólciowy?
Jesli tak, to polecam wizytę w Centrum Medycznym Ibis - Klinika jednodniowa na
Kaczej. Ma podpisaną umowe z Kasa Chorych i laproskopowo usuwają tam woreczki
za darmo:) za to w bardzo przyjemnych warunkach:) Operują lekarzez własnie z
Szaserów.
M.

  laparoskopia
marghe_72 :)dzięki. Tak chodzi o woreczek żółciowy. miałaś laparoskopię? a
wiesz może którzy lekarze z szaserów? a jak ty się czujesz po, jeżeli miałaś
taką operację? ja mam termin za miesiąc na szaserów, ale nie jestem przekonana
do tego żeby wycinać woreczek. cały czas mam nadzieję że można tego uniknąć.

  kamienie żółciowe 3x1cm
Radzę udać się do chirurga. Konieczna będzie operacja. Ataki bólu które
występują z powodu kamieni w woreczku żółciowym często przypominają atak serca
(bardzo silny ból w okolicach mostka, mdłości itp). U mnie występowały 2 lub 3
razy w roku. Na skutek tych objawów najpierw znalazłem się u kardiologa, który
stwierdził, że serce mam zdrowe.
Operacja metodą tradycyjną - ok. 1 tyg czasu
" metodą laparaskopową o 1 lub 2 dni krócej.
Pozdr

  Oczyszczanie watroby/woreczka zolciowego
SŁUCHAJCIE.....MAM PLANOWANĄ OPERACJĘ NA KONIEC CZERWCA.MAM KAMIENIE-LICZNE
ZŁOGI W WORECZKU ŻÓŁCIOWYM. MYŚLICIE ŻE LEPIEJ NIE USÓWAĆ OPERACYJNIE? A CO Z
KONSEKWENCJAMI POSIADANIA KAMIENI? JAK SIĘ ZABLOKUJĄ I DOPROWADZĄ DO ZAPALENIA
TRZUSTKI? TO MOGIŁA! JUZ MAM SIECZKĘ W GŁOWIE I NIE WIEM CO ROBIĆ WYCINAĆ CZY
NIE? JAK TAK DALEJ BEDZIE TO STRESS MNIE WYKOŃCZY SZYBCIEJ NIŻ KAMIENIE!!

  Problemy z woreczkiem żółciowym.
Tak , spotkałam się z tym problemem i woreczka żółciowego już nie mam .
Nie piszesz , czy odczuwasz bóle .
Mnie co jakiś czas męczyły bóle , które brałam za ból żołądka .
Kiedy miałam ostatni atak przed operacją , nie pomogło picie gorącej herbaty ,
leki na bóle żołądka, tabletki przeciwbólowe .
Konieczna była operacja . Kamyczki mam schowane , czasem zadlądam na nie .

  Kamienie w woreczku żółciowym
Witam nie martw się tak. Usuwa się cały woreczek wraz z kamieniami to znaczy ze
zostaniesz bez woreczka ale uwiż mi da się żyć. Ja miałam operacje 5 miesięcy
temu .Też sie okropnie bałam jeśli będziesz miała usuwany woreczek żólciowy to
idz na badanie do gastrologa to wazne jeśli oczywisnie nie byłaś. Ja
najbardziej się bałam narkozy ale przecież nic nie pamietam.Po zabiegu
traszeczkę poboli ,trzeba stosowac dietę przez 3 miesiące i nie wolni dzwigac
przez pól roku. Rdze idz jak najszydciej na te operację bo jesli kamyki dębą za
bługo to może dojść di powikłań.Jeśli masz jakieś pytania to
napisz.POZDRAWIAM.TRYMAJ SIĘ.

  kamica żółciowa
Tak na prawdę, kamieni żółciowych nie da się np. rozpuścić i usunąć
za pomocą tabletek czy oleju. Kamyczki w woreczku żólciowym
zlogami cholesterolu. Nawet jeśli by, jakimś cudem, udalo ci się je
usunąć nieoperacyjnie, zapewne niebawem powstaly by nowe, bowiem
masz skłonnośc do tworzenia się tych kamieni. Często sklonnośc do
kamieni żółciowych jest dziedziczna. jeśli twoi rodzice mieli
problem z kamieniami żółciowymi, jest duże prawdopodobieństwo, że
potomstwo też może mieć z tym problem. Ja sama miałam 4 miesiące
temu operację (klasyczną) usunięcia pęcherzyka żółciowego. Miałam
dużo drobniutkich kamyczków. Nie wiedzialam nic o tym, dopóki nie
dopadły mnie ostre bóle po prawej stronie mostka. Okazalo się, że
doszło do zapalenia trzustki (11 dni w szpitalu na leczeniu
antybiotykami dożylnymi). W następstwie po miesiącu od tego zajścia
usunęli mi woreczek. Teraz czuje sie dobrze. lepiej usunąć, niż
czekać aż złapie atak. Konsekwencje mogą być dużo gorsze niż z gory
zaplanowany zabieg. Pozdrawiam

  Czy można przygotować się do śmierci bliskiej os?
Bardzo dziękuję Wam za wsparcie
Wczoraj w nocy rodzice zawieźli babciędo szpitala. Będzie operowana, więc
chyba mimo wszystko nie jest aż tak fatalnie, jak myśleliśmy...
Będzie miała operowany woreczek żółciowy. Zdaję sobie sprawę z tego, ze bez
operacji babcia odejdzie, ale w trakcie jej trwania też to może zrobić... ale
mimo tego, dzisiaj czuję się jakoś "bezpieczniej" Bo jest pod fachową opieką,
bopomogą jej w cierpieniu. Byłam dzisiaj u babci. Co prawda tylko godzinkę ale
tylko tyle mogłam "ukraść", bo nie miałam z kim zostawić małej, a z rocznym
dzieckiem do szpitala... sami wiecie... Powiedziałam babci, że ją bardzo
kocham i musi się trzymać, bo 12-go robimy imprezkę z okazji pierwszych
urodzin Gabusi i ona będzie musiała zjeść tort i dać buziaka swojej jedynej
prawnuczce... Nawet się śmiała
Wydaje mi się, że po lekach, które dostała wygląda trochę lepiej (no oprócz
żółtej twarzy), ale z drugiej strony, może aż tak bardzo tego pragnę żeby było
lepiej, że wydaje mi się, że tak jest...
Dzisiaj jestem o wiele spokojniejsza... wiem, że i tak odejdzie, pewnie
niedługo, ale jeszcze nie teraz... Jutro znowu idę do babci Na troszkę
dłużej i już nie mogę się doczekać...

Dziękuję za wszelkie słowa otuchy i za dobre rady
Dziękuję
Kasia

  Kamienie w woreczku żółciowym a ciąża...
Droga Franczesko,
Ja osobiście nie miałam takich przeżyc i w ogóle z medycyną u mnie na bakier na
tyle, że mylą mi sie woreczek żółciowy z wyrostkiem robaczkowym. Wiem tylko, że
obie dolegliwości powodują bolesne "ataki". Ale zabieram głos w Twoim wątku,
zeby Ci powiedzieć, że moja koleżanka miała taki atak w 6-tym miesiącu ciąży i
niby operacja się udała, ale doszło już do zakażenia łozyska co spowodowało
przedwczesny poród.
Ale nie denerwuj się, zwłaszcza w swojej szczególnej "ciężarnej" sytuacji - ona
nie była wczesniej zdiagnozowana i było za późno, wszyscy myśleli, że ona
rodzi, a to był atak wyrostka (chyba). Z kolei moja kuzyka "rodziła" kamienie
nerkowe jak była w ciąży i na szczęście wszystko sie dobrze skończyło.
Także po porodzie zrób z tym porządek, a póki co dmuchaj na zimne i informuj
lekarzy, że masz taka dolegliwość.
Powodzenia i zdrówka życzę!!!! )))
Żabcia

  sprawa chirurga łomżynskiego i prasowa histeria...
rycho7 napisał:

> abprall napisał:
>
> > przecież , operacja się udała....
>
> Szpitale maja zla slawe. W szpitalu czesciej sie umiera niz poza nim.
>
> Chirurdzy bez sensu podejmuja ryzyko.

Nie wiem czy usunięcie woreczka żółciowego, czy też zakrzepu wiąże się z wielkim
ryzykiem To prawie jak wyrwania zęba. A może nasi lakarze są:

a/ niedouczeni
b/ przemeczeni
c/ przepracowani
d/ w nosie maja pacjentów, bo dla niech liczy się kasa

> Gdyby nie interweniowali to smierc
> delikwenta nie mialaby zwiazku z ich praca.

Gdyby chirurg nie był pijany to moze skutki byłyby innego.

> Inna sprawa, ze ubezpieczenie za ich bledy powinno byc wyplacalne.

To jaka kara dla pijanego chirurga??? Zabranie prawa jazdy? )

czarna_owca

  Rzecznik nas czyta i sie DENERWUJE
Panie Lewandowski głupiś pan czy naiwny? Cztery lata temu mojemu ojcu wyraznie
dano do zrozumienia (Szpital Kliniczny), ze operacja woreczka zolciowego moze
byc laparoskopowa, ale..... I tak to moj tato nie dał w łapę, a operacje
przeprowadzono jemu bezproblemowo w Miejskim Szpitalu na Kapach. Moze wreszcie
zacznie sie "lustracja" grona medycznego.
ps. najbardziej podłym jest to, ze w momencie kiedy rozgrywa się walka o zycie
ludzkie te chieny na tym żerują. Chyba zwymiotuję!!!!Oczywiscie pozdrawiam
wielu porzadnych lekarzy!!!!

  RTG a ciąża
Przy przeswietleniu zęba 'leci' b. mała wiązka promieni RTG i b. krótka, także na pewno się nic nie stało.
Nic się nie bój.
Dla pocieszenia ci powiem, że moja mama we wczesnej ciąży ze mną, zanim o niej wiedziała, miała operację wycięcia woreczka żółciowego pod narkozą. Dzidzia, czyli ja, urodziła się zdrowa

pozdr.

ula

  brzuch po cesarce
Witajcie!
Miałam cięcie cesarskie 21.02. a 28.02. operacje na woreczek żółciowy.
Wyobrażacie sobie jak wyglada mój brzuch??? Tez mam niestety oponke nad blizna
po cesarce i dodatkowo 15 szwów z prawej strony pionowo. Jednak cały czas mysle
nie o tym jak bede wyglądała tylko, aby jak najszybciej dojść do zdrowia i w
pełni zajmowac sie moja malutka córeczką.
Cieszcie się więc, że nie doświadczyłyście żadnych komplikacji zdrowotnych po
porodzie operacyjnym a brzuchom dajcie troche czasu, na pewno wróci im dobry
wygląd. Pozdrawiam

  CHCĘ CESARKĘ!!!!!!!!!!!!
Co innego wskazania do takiego rozwiązania porodu, a co innego wymysły
rozhisteryzowanych kobiet. Ja wyobraż sobie rodziłam trzy razy (dwoje żyje)i to
przed 25 i 19 laty.I jeszcze będąc w piątym miesiącu ciąży miałam ratującą życie
operacje na woreczek żółciowy...........
Obudziłam się jak jeszcze na sali operacyjnej mnie szyli i zakładali
sączki....żebym miała czym to ......bym się z bólu.A szew mam ogromny i bardzo
brzydki.Córkę ledwo urodziłam bano się że popękam z wysiłku .Moja siostra miała
dwie cesarki , też przed laty i miała póżniej wycinana bliznę ponieważ miała
bliznowca. Nie mów mi że operacje to taki miód , WSZYSTKO może się zdarzyć, a
lekarz który wykonuje taką operację bez jednoznacznych wskazań lekarskich jest
dla mnie hm.......................
Życzę Ci zdrowego , pięknego i mądrego dzieciaka , a Tobie dużo sił i zdrowia
Ruda

  Alprox=Afobam=Xanax?
też tam wchodziłam swego czasu:-( zadałam nawet pytanie o polipa woreczka
żółciowego, którego odkrył mój świetny radiolog, kobitka odpisała, że operacja
jest konieczna i okazało się, że u niej była to zmiana złośliwa....szok...póki
co lekarz kazał przyjść na kontrol w grudniu i o operacji na razie nie ma
mowy...odnośnie chorób nowotworowych- miałam w maju kontakt z
onkologiem-chirurgiem (zabieg usunięcia włókniaka - jak się później okazało), o
polipie wspomniałam i wiem na bank, że takie cuda-polipy należy obserwować i jak
osiągnął rozmiar operacyjny, to wycinać...strasznie się wtedy nakręcałam a do
balbinki już dawno nie zaglądałam...
Jak odkryłam guza w lutym, to byłam na effectinie i ta realna sytuacja dała mi
niezłego kopa do działania, wbrew pozorom czułam się jakoś dziwnie silna i
dzielna:-), tylko, że do zabiegu biegałam co miesiąc na usg i monitorowałam gada
(guz zmieniał się pod wpływem cyklu - więc miałam nadzieję, że może to zmiana
łagodna)
Obawiam się w związku z tym tej prolaktyny po s. Muszę znaleźć jakiegos gina,
któremu chciałoby się potraktować sprawę globalnie - może nawet będący w
kontakcie z psychiatrą, ale takie coś, to chyba w filmach o lekarzach:)

  Alprox=Afobam=Xanax?
ida37 napisała:

> też tam wchodziłam swego czasu:-( zadałam nawet pytanie o polipa woreczka
> żółciowego, którego odkrył mój świetny radiolog, kobitka odpisała, że operacja
> jest konieczna i okazało się, że u niej była to zmiana złośliwa....szok...póki
> co lekarz kazał przyjść na kontrol w grudniu i o operacji na razie nie ma
> mowy...odnośnie chorób nowotworowych- miałam w maju kontakt z
> onkologiem-chirurgiem (zabieg usunięcia włókniaka - jak się później okazało),
o
> polipie wspomniałam i wiem na bank, że takie cuda-polipy należy obserwować i
ja
> k
> osiągnął rozmiar operacyjny, to wycinać...strasznie się wtedy nakręcałam a do
> balbinki już dawno nie zaglądałam...
> Jak odkryłam guza w lutym, to byłam na effectinie i ta realna sytuacja dała mi
> niezłego kopa do działania, wbrew pozorom czułam się jakoś dziwnie silna i
> dzielna:-), tylko, że do zabiegu biegałam co miesiąc na usg i monitorowałam
gad
> a
> (guz zmieniał się pod wpływem cyklu - więc miałam nadzieję, że może to zmiana
> łagodna)
> Obawiam się w związku z tym tej prolaktyny po s. Muszę znaleźć jakiegos gina,
> któremu chciałoby się potraktować sprawę globalnie - może nawet będący w
> kontakcie z psychiatrą, ale takie coś, to chyba w filmach o lekarzach:)

ja znalazlam takiego dobrego ginekologa:)Prowadzila cala moja ciążę i wiedziala
o mojej agorce.Pomagala mi bardzo

  Cesarskie cięcie i kamienie żółciowe.
ja miałam nie jeden kamień w woreczku a jedenaście. i na dodatek nie wiedziałam o tym, bo debilni lekarze leczyli mnie na zapalenie żołądka. urodziłam syna sn, a cztery tygodnie po porodzie dostałam żółtaczki bo okazało się, że kamień wypadł do przewodu żółciowego. najpierw przepychali mi to przez gardło, ale się nie dało wiec operowali. mam rozcięty cały brzuch. a gdybym wiedziała o kamienachprzed ciażą usunęłabym je laparoskopowo. pozdrawiam.

  do kogo na operację?dr Maciejewski z Wejherowa czy
Witaj
Dr Maciejewski jest moim ginekologiem i dobrym specjalistą. Wykrył u
mnie endo i tylko zalecił pigułki antykoncepcyjne. Z kolei znajoma
rodziła w SwissMedzie u dr Wójcika, potem miała jeszcze operację
woreczka żółciowego - i bardzo go chwaliła. Nie potrafię poradzić w
sprawie operacji, bo nie miałam takich doświadczeń, ale jeśli dwóch
dobrych specjalistów jest tego samego zdania, to chyba należy
polegać na ich zdaniu.
Wolałabym zrobić operację w SwissMedzie, ale tylko ze względu na
standard szpitala - bo obu ginekologów cenię róznie wysoko.
Trzymaj się - na pewno podejmniesz właściwą decyzję. Życzę dużo
zdrowia!

  Wątek dla Wqrzonych
No, dzisiaj, to wqrzona jestem max XXL.
Przed godziną zadzwoniła przyjaciółka. Dziewczyna jest wdową, nie ma dzieci,
mieszka pod W-wą. Była operowana /woreczek żółciowy/, dwa dni temu wypisano ją
z wysoką gorączką /wtedy 38,5/, bo podobno bezpieczniej dla niej bylo iść do
domu. ???. Wczoraj musiała, prywatnie, bo przychodnia nie miała możliwości,????,
zawolac lekarza, ktory stwierdzil zapalenie pluc i to juz
obustronne.
Dodam, ze opuscic sale szpitalna musiala o godz.10 i siedziala na korytarzu do
godz. 16 czekajac na wypis.
Jeszcze musi pojechac wyjac szwy. Jest sama, dzieki bogu ma kogo poprosic o pomoc.

Przepraszam, ze literki nie takie, ale w trakcie pisania cos sie stalo i alt nie
dziala jak nalezy.
I jak tu sie nie wqrzac!

  Hashi a zmiany w EKG
Jest to jakaś fala świadcząca o dodatkowej drodze przewodzenia - podejrzenie
zespołu WPW. Rzecz w tym, że podobno zespół WPW jest wadą wrodzoną, a ja
kiedyś, mając podobne dolegliwości wnikliwie badałam serca (parokrotne EKH,
Holter, echo) i nic takiego nie wykryto. Ostatnie EKG miałam robione dwa lata
temu (zaraz po epizodzie kołatań serca, które powiązano z początkiem Hashi i
nadczynnoscią tarczycy) przed operacją woreczka żółciowego. Ogladała je (bardzo
wnikliwie z linijką) moja pani internistka, anestezjolog i chirurg w szpitalu.
Nie było żadnych zastrzeżeń. W tym EKG jest jeszcze jakiś blok. Dzięki!

  Problem z babcia
Problem z babcia
Pisalam juz na forum zdrowie ale sprawa jest powazna i moze ktos z Was tez mi
pomoze.
Witam wszystkich i prosze o pomoc.Sprawa jak w tytule dotyczy mojej 72
letniej babci,ktora jest po wielu operacjach a teraz wykryto u niej kamienie
w woreczku zolciowym.Jest wiele roznych metod,ktorymi mozna sie tego pozbyc
ale ze wzgledu na wielka przepukline,zaden z lekarzy nie chce sie podjac
operacji.Laserem mowia,ze przez ta przepukline nie da rady.Moze ktos powie,ze
trzeba najpierw usunac przepukline ale to nie jest mozliwe ze wzgledu,ze
kilka lat temu babcia miala operacje ginekologiczna po ktorej nabawila sie w
szpitalu gronkowca.Rana dlugo sie nie goila,robione byly przeszczepy aby
zamknac powierzchnie brzucha.To byl koszmar ale udalo sie i rana po jakims
czasie sie zagoila.Blagam Was pomozcie,czy cos mozna w tej sytuacji zrobic?

  To ja zaczne:-)
Cześć. Mam 31 lat i też jestem po laparoskopowym wycięciu pęcherzyka
żółciowego, zabieg miłam 5 miesiecy temu. I wiesz co, przed operacja wszyscy mi
mówili, że jak mi usuną woreczek to wszystko będzie super i po dwóch, trzech
miesiacach będę mogła wszystko jeść i nic nie będzie mnie bolało, a wcale tak
nie jest. Póki byłam na ścisłej diecie(miesiąc do dwóch miesięcy - tak zalecił
lekarz) to było OK, jak zaczęłam wracać do normalnej diety to znowu zaczęły się
bóle. Okazało się, że to trzustka, co jest powikłaniem kamicy pęcherzykowej.
Gastrolog przepisał mie leki, co wcale nie jest dla mnie pocieszajace, bo
właśnie chce zajść w ciążę i branie leków nie jest wskazane:( Dlaczego od razu
lekarz nie zaineresował się tą trzustką?

  wiele wątpliwości ....
kilka miesiecy temu mialam bardzo podobne watpliwosci (poczytaj sobie moje
posty), ale zdecydowalaam sie i nie zaluje. Dlaczego?
1. wszyscy lekarze mi to doradzali - jednym glosem
2. z powodu kamienia w woreczku mialam w ciazy cholestaze - nie polecam. Nie
wiem, czy masz dzieci, ale jesli planujesz, to jest to jakis argument.
3. jak mi powiedziala pani chirurg, ktora mnie operowala: wszystkie przypadki
raka woreczka zolciowego (a jest to rak wyjatkowo wredny, zabija w kilka
miesiecy) to ludzie, ktorzy mieli kamice i nie usuneli
4. W OGOLE NIE CZUJE, ZE NIE MAM WORECZKA, CZUJE SIE SUPER I NIE STOSUJE ZADNEJ
DIETY! a sama operacja to naprawde nic wielkiego, wypisali mnie w pierwszej
dobie po zabiegu :)
Mysle, ze warto to zrobic w mlodym wieku, bo wtedy sie lepiej takie rzeczy
znosi. ja etz mam 27 lat. pozdrowienia serdeczne!

  Gdzie zrobić operację kamieni woreczka żółciowego?
Gdzie zrobić operację kamieni woreczka żółciowego?
Jestem z Zabrza, muszę podjąć decyzje, ale nie wiem gdzie. Musi to być metoda tradycyjna( nie laparoskopia), bo kamienie są za duże. Chciałabym aby ktoś mi doradził, gdzie był i gdzie są dobre warunki w szpitalu. Może ktoś zna dobrego lekarza? Może być prywatny. Słyszałam, że dobry jest szpital nr 3 w Rybniku, czy to prawda?

  Biegunka po laparoskopii...
Prawie rok temu usunieto mi woreczek zolciowy oraz operowano mnie na przepukline
zoladka ( z zalozeniem menzety)-tzw. operacja antyrefluxowa.

Od tej pory mam straszne problemy z trawieniem- ciagla biegunke oraz wzdecia. Od
tej pory schudlem prawie 20 kg.

Lekarze stwierdzili u mnie takze nietolerancje laktozy oraz cyste na trzustce, ktora
jednak sie o polowe zmniejszyla, jednak nikt nie potrafi zaradzic moim problemom z
trawieniem.

Jestem u konca moich sil-bylbym bardzo wdzieczny za porade na polepszenie
trawienia, bardzo chetnie za pomoca medycyny naturalnej

  powiklania po laparoskopii
powiklania po laparoskopii
Witam,moja przyjaciólka miala metoda laparoskopowa usuniety woreczek
żółciowy.Po trzech dniach wyszla ze szpitala do domu.po tygodniu
dostala silny atak bolu brzucha,przy czym wymiotowala.Na pogotowiu
przyjmowal lekarz,ktory tydzien wczesniej wykonywal jej zabieg
laparoskopii.Po badaniach moczu i krwi stwierdzil,ze jest to
uszkodzenie watroby po lekowej,kazal duzo pic,bo watroba sama sie
regeneruje i przepisal lek rozkurczowy.Po dwoch godzinach bol nie
przechodzil,spowrotem pojechala na pogotowie,wtedy zostala przyjeta
na oddzial,lekarz po wykonaniu rtg nadal twierdzil,ze jest to
uszkodzenie watroby po lekach,a zabieg laparoskopii przebiegl bez
zadnych komplikacji i nie ma to nic wspolnego.Po dwoch dniach
ciaglego bolu wykonano usg,po czym stwierdzono,ze musi byc
natychmiast operowana,poniewaz nastapil rozlew żółci i doszlo do
zapalenia otrzewnej.Po operacji lekarz powiedzial,ze doszlo do
uszkodzenia drog żółciowych i nie zna racjonalnego wytlumaczenia
dlaczego tak sie stalo.Moja przyjaciolka miala zalozone 4
dreny,teraz pozostal tylko jeden,ktory musi nosic przez cztery
miesiace,i po tym czasie bedzie wiadomo,czy te drogi żółciowe sie
zagoiły,czy musi przejsc nastepna operacje.Czy ktos z was mial
podobna sytuacje czy moze slyszal o czyms takim i moze sie podzielic
doswiadczeniem?

  pomozcie ide na operacje - kilka pytan
pomozcie ide na operacje - kilka pytan
Witajcie doświadczeni:)

niedługo będe miałaoperacje laparoskopowa na kamienie zolciowe. Cały
woreczke zawalony zlogami, bole. wzdecie, zaparcia...nic miłego
Mam nadizeje ze po operacji bedzi elepiej:)

- czy powinnam miec diete przed oeracja?
- czy operacja jest w znieczuleniu ogolnym?
- co jesc po operacji?
- jak sie czujecie bez woreczka?

troche sie boje...:) i mam tyle pytań w głowie...

  kamień w woreczku żółciowym
kamień w woreczku żółciowym
Od 8 lat mam kamienia w woreczku żółciowym. Obecnie ma 2,5 cm.
Większych ataków do tej pory nie miałam. Obecnie czasem mam tępy bół
w prawym boku oraz w prawym podbrzuszu. Napiszcie kto to już
przeszedł. czy jak nie ma silnych bóli to muszę operować, ile z
takim kamieniem można jeszcze chodzić i jeszcze jedno pytanie po
laparoskopi jak długo nie będę mogła podnosić 11 kg/ dziecka/

  Nic innego- tylko zabieg??
Nic innego- tylko zabieg??
Witam jestem nowa :)W lutym dowiedziałam sie ze mam kamienie w
woreczku żółciowym do ok 5mm.Nie mam zadnych dolegliwości i gdyby
nie usg nie wiedziałabym ze je mam.Bardzo proszę o odpowiedz czy
naprawde nie ma zadnych innych sposobów na pozbycie sie ich(poza
operacją)Dopiero miesiąc temu przeszam laparoskopię (torbiel
jajnika).Więc wizja kolejnej (w najlepszym razie)laparo w tak
krótkim czasie mnie przeraza.A świadomośc ze je mam i nic z tym nie
robie podsuwa mi najgorsze wyobrazenia o tym co sie moze
zdarzyć.Proszę o jakieś sugestie,z góry dziękuje

  Przewlekłe zapalenie woreczka żółciowego.
Przewlekłe zapalenie woreczka żółciowego.
Podczas usg wkonanego z innych powodów stwierdzono zgrubienie ściany
worczka żółciowego do 8 mm z naciekiem 1 cm, w wyniku przewlekłego
zapalenia. Zalecono usunięcie
woreczka ż. po ustabilizowaniu pracy serca ( niewydolność i
migotanie przedsionków) i zaszczepieniu przeciwko żółtaczce. Obecnie
jestem w trakcie leczenia radiojodem nadczynności tarczycy w nadziei
na uspokojenie serca. Czy konieczne jest usunięcie woreczka. Dodam
że, odczucia bólowe mam bardzo dyskretne , troche boli mnie "w
plecach" , po prawej stronie - w/g lekarza radiologa to właśnie od
woreczka i trochę mnie mdliło. Po zastosowaniu diety wszystkie
dolegliwości ustąpiły. czy konsekwentną dieta można zlikwidować stan
zapalny ?. z tego co wyczytałam na tyn forum, to przy stanach
zapalnych w grę wchodzi tylko operacja klasyczna, czy przy
bardzo "zniszczonym" sercu można mieć jakąś lżejszą narkozę?
Z góry dziękuję. Pozdrawiam lila.

  Czy po operacji wyciecia woreczka żółciowego
Czy po operacji wyciecia woreczka żółciowego
trzeba nosić jakiś pas?Znajoma mojej znajomej ponoć taki pas kupiła
w aptece i zakładała go po operacji,żeby szwy się nie rozeszły.Czy
Wam coś wiadomo na ten temat?Mnie czeka operacja w grudniu,no i
bardzo się boję.Pozdrawiam serdecznie i będę wdzięczna za informacje.

  Szpital w Grodzisku Mazowieckim - opinie
Szpital w Grodzisku Mazowieckim - opinie
Szanowni forumowicze,

Czeka mnie zabieg usuniecia woreczka. Jako, że mieszkam w okolicy
planuje operacje (laparoskpia) w szpitalu w Grodzisku Mazowieckim.

Bede wdzieczny za informacje odnosnie tego szpitala, jesli ktos
przechodzil tam zabieg laparoskpowego usuniecia woreczka zolciowego
lub slyszal z innego zrodla.

dziekuje i pozdrawiam
Czarek

  I ja juz po
Dziekuje!!! Jak czytam wasze odpowiedzi to az mi lzej na sercu, i malymi
kroczkami ten straszny nie do opanowania strach przechodzi... Dzis mam miec
wyniki czy to moj przelyk i zoladek mnie teraz boli czy to wina kamyczkow:( A
nie wspomnialam jeszcze ze mam niedomykalnosc przelyku co tez mi stwarza wiele
problemow, ale z tym to maly pikus - dam rade...Najgorsze to te moje
wychodowane przez 4 lata kamyczki, jest ich az 4 szt po 12mm i mam nadzieje ze
sa one tylko w woreczku a nie w przewodach zolciowych czego obawiam sie
najbardziej...
Powiem wam szczerze ze ja ogladalam juz operacje laparoskopowa i normalna, krok
po kroku, w tv na polsat zdrowie, bo to moj ulubiony program:) uwielbiam
medycyne, a teraz to praktycznie wiem co moze mnie czekac i co mi grozi,
przeczytalam na temat kamicy wiele ksiazek, moze to zle bo potem czlowiem mysli
o najgorszych przypadkach... ale trudno co ma byc to bedzie, od tego sie nie
ucieknie, choc bardzo bym chciala:( Najbardziej boje sie zasypiania i
budzenia...obym sie obudzila...
Dziekuje jestescie Kochane.... dzieki wam strach pomalu mija...
Trzymajcie sie i zycze duzooooo zdrowka....
Jakbyscie cos jeszcze wiedzialy na temat kamyczkow...to informacji nigdy za
wiele:)
usciski

  Ktory szpital najlepszy???? POMOZCIE!!!!
Ktory szpital najlepszy???? POMOZCIE!!!!
Jestem z Zielonej Gory i musze juz isc na operacje woreczka zolciowego bo mam
dolegliwosci i to coraz wieksze, a zwlekam z tym juz 4 rok...
Prosze pomozcie mi wybrac szpital i dobrego chirurga!!!!
Slyszalam o Sulechowie, Zielonej Gorze lub Nowej Soli... ktore z nich sa
najlepsze ?????? !!!!!
Dziekuje z gory...

  cesarka - ręce mi opadają po raz kolejny
wiesz, ja się upieram, że nie ma kociofobii (jakoś to się pewnie mądrze
nazywa), bo jak można bac sie kotów domowych??? a jednak istnieje... i nawet
sie to leczy, jak każdą inna fobię. z naszych składek.

może zatem dobrze, że to nie my decydujemy co jest, a czego nie ma ;P
i zapomniałam dopisać w poprzednim poście, że też poniekąd mam porównanie (żeby
nie było, że tak zupełnie 'na sucho' piszę). nie miałam cc, ale miałam wycinany
woreczek żółciowy, 15 lat temu. wtedy jeszcze po opercji pacjent
przymusowo 'wylegiwał się' chyba z 10 dni, ale teraz też już na drugi dzień ma
śmigać (btw. śmigał nawet niedawno mój 80-letni dziadek po operaji tętniaka
aorty). wycięcie woreczka to, pod względem cięcia przynajmniej, operacja
poważniejsza niż cc, bo tam nie da się mięśni rozchylić. i powiem Ci, że
porównując prędkość dochodzenia do siebie w obu przypadkach, przy ew. drugim
porodzie zastanawiałabym się nad cesarką. ale ja nie miałam po operacji żadnych
komplikacji, a po psn ciężko mi było i miałam dwie dość nieciekawe sytuacje.

generalnie wydaje mi się, że to zależy od osoby i tyle. ni ma się co grzać na
zapas.

ps: a z tymi 'życzeniami' to pojechałaś po bandzie...

  Polacy są chorzy od nadmiaru leków
Uwarzam iż ludzie nie mają pracy i przez załanie popadają w różne choroby.
Jeżeli chodzi o odwiedzanie kilku specjalistów, to nie jest w tym nic dziwnego.
Wiele razy przekonujemy się o niekompwtencji tych, którzy podobno są
wykształceni i mają nam pomagać. Prawda jest zupełnie inna. Nikt nie kontroluje
sytuacji, po znajomości wiele osób zdobywa tytuły i co najważniejsze, są zbyt
małe wyroki dla przestępców (nawet takich). Nie ma więc problemów. Wystarczy
coś zrobić, trafić do więzienia (polski odpowiednik to senatoria kontrolowane)
i wyjść za dobre sprawowanie.
Jeżeli zlikwidujemy te wady, to ludzie przestaną chodzić do kilku
specjalistów.
Sama słyszałam jak to np. lekarz nie sprawdził wszystkiego i chciał wysłać
kogoś na operacje, a po jakimś czasie okazało się, że nie była ona konieczna-
pacjentka wyzdrowiała.
Moja babcia miała 91 lat i kamieni na woreczku żółciowym. Rodzice nie
zgodzili się na operacje (zbyt duże ryzyko w tym wieku). Kiedy pojechaliśmy ją
odwiedzić, dowiedzieliśmy się iż już jest po. Babcia dwa dni później zmarła
a pielęniarka kazała pozbierać jej rzeczy (rozżucone na korytarzu).
Pomimo, że byłam mała, nigdy tego nie zapomnę!
To tylko dwa z miliona przykładów. Skupmy się na przyczynie, a powstrzymamy
skutki!
magdawalbrzych@gazeta.pl

  co na Wigilię dla osób na ścisłej diecie
no trochę:) barszcz czysty bez uszek, na kwasie naturalnym, ryba, np. pstrąg na
parze, ale bo pieczona w folii w soku cytrynowym (bez dodawania masła czy oliwy
do pieczenia), jeśli operacja dotyczyła woreczka żółciowego, to możne upieczona
rybę skropić dobrą oliwą i sokiem cytrynowym, kompot z suszu jak najbardziej
(może tylko bez gruszek), kisiel żurawinowy.
wszystko co z makiem niestety wykluczone, bo mak niestety tłusty i może
podrażnić np. wyrostek er. to samo dotyczy większości bakalii, szczególnie fig.
przy skłonnościach do nadkwasoty kompot koniecznie wzbogacić o morele suszone.

  boli pod prawym żebrem....co począć?
ja w pierwszej ciązy też zwijałam się z bólu pod prawym zebrem, i przeraźliwie
wymiotowałam....skończyło się operacją w 16 tc
między innymi wycięli mi wyrostek robaczkowy
lekarz mówił mi ze podobne objawy mogą dawać kamienie na woreczku żółciowym
ale mam nadzieję że w twoim przypadku będą to zwykłe dolegliwości ciążowe
trzymam kciuki....

  myślicie o KOLEJNYM DZIECKU ???
Dziewczyny jak ja Was podziwiam. Ja odkąd mój synek się urodził mam same
problemy niekoniecznie z nim ale ze sobą (czeka mnie operacja na usunięcie
kamieni z woreczka żółciowego, na co miała wpływ pierwsza ciąża)potem ogromne
problemy zdrowotne z moją mamą. Ja jestem tak przemęczona że czasami bym
chciała uciec gdzieś daleko. Pewnie że chciałabym mieć drugie ale poważnie się
nad tym zastanawiam. Nie wiem czy to ja jestem taka pechowa i nie umiem sobie
dać rady ze wszystkim czy po protu mam pecha? Nie mniej jednak pozdrawiam
serdecznie wszystkie mamusie małych szkrabików, które w planach mają już
kolejne dzieciątka i życze im dużó zdrówka.

  Rak niedrobnokomórkowy
witajcie !!!
Mama czuje sie ogólnie dobrze.Narazie ma przerwe w chemi i dostaje jakies
zastrzyki.
Ostanie badania wykazały jej w miare dobrze oprócz badan na próbe watroby.
Oprocz raka w płucu ma zlogi w woreczku zółciowym.
Miała robiona tomografie -węzły okej zadnych przezutów wszystko dobrze -stan
stabilny proces rakowy sie zastopował
Jedynie co musi teraz przy najbliższej przyszłości to pozbyć sie tych kamieni.
Lekarze czekają na lepsza morfologie która sie popsuła przez chemię i
zaproponuja jeje pewnie operację.

  Czerniak - wątek przeniesiony
Dzień dobry. Wpadłam na ten wątek i bardzo bym chciała sie dowiedzieć jednej
rzeczy:w jaki sposób zostały te czerniaki zdjagnozowane? Mój mąż (25l) ma na
plecach i brzuchu dużo pieprzyków (na całym ciele łącznie ok 200),ale jedne są
płaskie i blade, a niektóre mocno wypukłe, ciemne, o dużej średnicy ok 1,5 cm.
On to bagatelizuje, a ja się martwie. Jeśli trzeba to go siłą zawlokę do
lekarza, ale gdzie? Najpierw ogólny, czy dermatolog?Mąż dwa lata temu był
operowany(wycięcie woreczka żółciowego) ale nikt w szpitalu nie zwrócił mu
uwagi na te pieprzyki, choć ciężko ich nie zauważyć. Możecie coś mi poradzić?

  guz trzustki
guz trzustki
Witam,
piszę tu,bo tak naprawdę nadzieja umiera ostatnia... Trzy miesiące temu
stwierdzono u mojego Ojca (lat 56) kamienie w woreczku żółciowym do usunięcia
laparoskopowego. Wyznaczono termin zabiegu na 20 października.Czekaliśmy. 11
września Tato zżółkł i cierpiał na świąd skóry. Poszłam więc z nim wcześniej
do lekarza. Okazało się,że żadnych kamieni nie ma. W badaniu USG stwierdzono
natomiast guza głowy trzustki (ok.4cm) i uprzedzono nas,że taki duży guz nie
kwalifikuje się do usunięcia. W ubiegły czwartek poddano Tatę tomografii
komp.,której wynik niewiele wniósł do sprawy. Stwierdzono tylko,że guz jest
mniejszy (ma ok.2cm) i że nie ma przerzutów do wątroby. Na jutro wyznaczono
termin operacji. Lekarz poinformował nas,że najprawdopodobniej nie zdecyduje
się na usunięcie guza,tylko odbarczy drogi żółciowe. Dlaczego nie chce
operować???????? Przecież wcześniej mówił,że guzy do 2cm są operacyjne :'(
Proszę,pomóżcie mi odszukać odpowiedź...wyjaśnijcie mi dlaczego nie chce się
podjąc walki o życie Taty????? Może istotne będzie tu to,że żółtaczka ciągle
narasta :( Oszaleję bez niego! Nie może odejść!!!!!!

  Kochani, co dalej???
Nawet nie liczyłam,że znajdzie się tutaj tylu życzliwych ludzi :) Bardzo Wam
dziękuję za wsparcie. Odpowiadając na Wasze pytania przypomnę,że mój Tato
trafił do szpitala na usunięcie kamieni z woreczka żółciowego, po badaniach
okazało się jednak,że to nie kamienie,a 5 cm. guz głowy trzustki. Próbowali
Tatę operować,ale po otwarciu (we wrześniu 2006) okazało się,że to guz
nieoperacyjny :( Do grudnia Tatuś poddany został 3 naświetlaniom i 6 chemiom
paliatywnym. W ubiegły czwartek pojechaliśmy na 7 chemię,ale okazało się,że
Tatuś ma kiepskie wyniki krwi i niestety nie można podać chemii. Skierowano nas
do szpitala na przetoczenie krwi. Po dokładnych badaniach okazało się,że Tatko
ma jakąś (czekamy na wyniki) zmianę na wątrobie,a płuca i nerki przestają
prawidłowo funkcjonować. Tato nie może jeść, strasznie cierpi. Dostaje
kroplówki i morfinę. Nie ma z nim prawie żadnego kontaktu. Kiedy np. próbowałam
podać jemu jogurt,to nagle w trakcie karmienia stwierdził,że on nie wie co ma z
tym zrobić. Zapomina- np. nie pamięta,że byłam u niego rano :( Jest taki
biedniutki :( Ma cały czas ok.40 st.gorączki :( Troszkę zżółkł :( Lekarze
powiedzieli nam w czwartek,że Tato nie przeżyje do soboty,ale...Tatuś ma wolę
walki. Jest silny i taki dzielny w tej swojej słabości :( Czekamy z
niecierpliwością na wyniki badań :( Jeszcze raz dziękuję Wam za wsparcie :)
Do "zobaczenia" :)

  wynik rezonansu magnetycznego
Witam,

Tata jest po operacji juz. I choc nie uzyskalam odpowiedzi na poprzednie pytanie
to mam nadzieje, ze ktos pomoze mi jeszcze. Otoz tata mial operacje zaplanowana
na 2,5h. W planach wyluskanie guza. Operacja trwala 1,5h. Chirurg powiedzial, ze
spodziewali sie czegos gorszego a to jedynie polipy plus jakas zwapniona
niegrozna zmiana. Pecherzyk usunieto. Tato przebywa caly czas na oddziale
intensywnej terapii (od piatku 08.01). Wczoraj pozwolono mu siadac i ma przyjac
pierwsze posilki nie z kroplowki.Szew w poprzek wlokien wiec ponoc dlatego nie
pozwalano mu wczesniej siadac.
Mam pewne obawy co do wyniku operacji. Nie wiem czy moge ufac mamie (byc moze
chce mi oszczedzic zmartwien)bo juz wczesniej zataila przede mna, ze tata ma
raka. Czy, majac na uwadze wynik badania rezonansowego powyzej,mozliwe jest, ze
woreczek rzeczywiscie byl wolny od przerzutow i to tylko polipy? I czy jesli sa
to wylacznie polipy to czy standardem jest usuwanie pecherzyka zolciowego?

Dziekuje za pomoc.
Pozdrawiam :)

  sprawiedliwosc
Jaka jest solidarnośc między lekarzami nie dziwię się jędruchowi to
nie trzeba opisywać.Jak to ujął nikt nie zasługuje na piekło.Opiszę
w skrócie moją sytuację.Dlaczego ja muszę tak cierpieć.Jestem ofiarą
błędu medycznego,przez to nikogo nie oskarżałam i nie domagałam się
zadoścuczynienia,po zabiegu zle się czułam unas stale mówili że tam
jest dobrze,więc szukałam pomocy u innych lekarzy ipokazałam wypis
ze szpitala itak się stało ze tym zainteresował się inny lekarz i
został zdięty ordynator.Po paru latach miałam operacje woreczka
żółciowego,i z tego drenu sączyła się krew ( takiego koloru jak
płuczyny od mięsa )Robili miUSG jamy brzusznej ,nie wydawali opisu
tylko mówili ze tam jest dobrze,dopiero wydał opis po pięciu latach
że na wątrobie jest torbiel 16 mm.Ja narzekałam ze to mnie boli nie
szło przekonać lekarzy.W 2001r córka przeszła na strone lekarzy żeby
mnie zniszczyć takim sposobem,że ja mówię ze córka mnie
truje.Drodzy kochani i co mam mówic na to,wszystko przyjmuje i
milcze.Wyczytałam że w koncowym etapie kumuluje się to w kościach i
mięsniach.A widzę ze wychodzą mi takie czerwone plamy i ppózniej
sinieją i kości bolą.Od pół roku staram się dostać do prof.Szczelika
i zawsze mam odmowe że prof.jest chory że miał zawał,albo wyjechał
za granice,wciąz cos .Dlaczego lekarze nie potrafią wybaczać tylko
dopiero jak doprowadzą do smierci .TAK jak opisuje polimerska
to ,.jest prawda smieją się, wypijmy za błędy.Pomóżcie poradzcie jak
by sobie można pomóc.

  rak trzustki-czy operacja ma sens ???
Moją mamę czeka właśnie operacja zespolenia żołądka z jelitem. Jest
po usunięciu woreczka żółciowego i zdiagnozowano jeszcze guz
brodawki Vatera. Nie mogła nic jeść, a jeśli zjadła to często
wymiotowała albo miała problemy z wypróżnianiem. W ciągu 3 miesięcy
schudła 16 kg. Dwa dni temu trafiła do szpitala, po tym jak zaczęła
wymiotować jakąś cieczą o czarnym kolorze (przepraszam za aż takie
szczegóły) i okazało się, że ma niedrożne przewody. Była strasznie
odwodniona. Teraz dostaje tylko kroplówki. Operacja raczej jej życia
nie uratuje, ale podobno może je przedłużyć, pod warunkiem, że się
ją uda przeprowadzić w mamy stanie :(. Mam cały czas nadzieję, że
tak, inaczej grozi jej śmierć głodowa...

  Powiekszenie PIERSI
Musiała trafic do jakiegos laika. Może...
nie był nawet chirurgiem plastykiem. Seminaria plastyczne dla
chirurgow organizowane są w USA, UK, Niemczech i są bardzo drogie. W
kraju, gdzie nie ma wymagań (np. w Niemczech), aby chirurg miał
specjalizację na operacje plastyczne, można się niezle nadziac.
Usuwanie np. woreczka żołciowego a powiększenie/ pomniejszenie
piersi czy usuniecie tłuszczow badz zmarszczek to nie to samo. Jesli
na stronie internetowej lekarza nie ma zdjęc po operacji, radzę
wpierw udac się na konsultację: piersi, jakie podobają się jemu, nie
koniecznie muszą podobac się pacjentce. Nie każda duża naturalna
piers wygląda tak ładnie jak powiększona. Wszystko zależy od
plastyka. Plastyk musi miec styl! Powinno się wiedziec, na co trzeba
zwrocic uwagę przy wyborze lekarza i decydowac się na operację
dopiero, gdy jest się w 99% przekonanaym do plastyka i ma się
pewnosc, że jest się w dobrych rękach. Wtedy można się tylko cieszyc
na operację. Spac spokojnie, bez obaw i strachu. A ile radosci jest
po operacji: stoi się co chwilę przed lustrem :o))) A pozniej napad
na sklep z bielizną... jak nigdy dotąd :o)

Radzę nie spieszyc się dokonując wyboru plastyka. Zapłacic dużą
kasę, aby po niespełna roku dac usunąc sobie implantaty, to bezsens,
ktorego można było uniknąc. Powodzenia! :o)

  Nic tak nie wyniszcza organizmu jak ból
Jednak czułam, przeszłam w życiu trzy operacje (m.in. woreczek żółciowy -
zapewniam, że chodziłam po ścianach), zaliczyłam kilka poważnych depresji
włącznie z tym, że nie miałam siły wstać z łóżka i chciałam umrzeć - a jednak
przeszłam przez to i żyje mi się teraz całkiem dobrze.

  jak przytyć
jak przytyć
Możecie sie smiać ale to ze sie jest szczupłym to nie jest wcale tak
fajnie.Faceci już nie lubią takich patyków.Mój problem polega na tym że żyje
teraz ogólnie w stresie i moze przez to kilogramów mi ubywa a wszystko co
zjem od razu jest strawione.Niedawno miałam operacje usunięcia woreczka
żółciowego i może tu też jest przyczyna nie wiem ale dajcie mi jakąś rade co
mam zrobić może któraś z was miała taki problem i jej sie udało.Czekam na
odpowiedzi pa pa

  Dieta trzustkowa w ciaży.. któraś ma?
Dieta trzustkowa w ciaży.. któraś ma?
Właśnie wróciłam ze szpitala po ostrym zapaleniu woreczka żółciowego i mam
stosować ścisłą dietę. Coś tam znalazłam muszę tak jeść zeby nie było żadnego
ataku (nie chcą mnie operować). Jeżeli coś macie to dajcie znać. Dziękuję

  szczepienie przed operacja woreczka żółciowego
szczepienie przed operacja woreczka żółciowego
Podczas usg wkonanego z innych powodów stwierdzono zgrubienie ściany
worczka żółciowego 8 mm z naciekiem 1 cm. Zalecono usunięcie
woreczka ż. po ustabilizowaniu pracy serca ( niewydolność i
migotanie przedsionków) i zaszczepieniu przeciwko żółtaczce. Obecnie
jestem w trakcie leczenia radiojodem nadczynności tarczycy. Bardzo
prosze o podpowiedź - kiedy i jaką szcepionką sie zaszczepić i czy
konieczne jest usunięcie woreczka. Dodam że, odczucia bólowe mam
bardzo dyskretne i w zasadzie zadnych dolegliwości z tego powodu nie
odczuwam. Z góry dziękuję. Pozdrawiam lila.

  Czy mogę ćwiczyć po operacji
Czy mogę ćwiczyć po operacji
Witam. W lutym urodziłam dziecko przez cesarskie cięcie, pod koniec marca
miałam usunięty woreczek żółciowych metodą laparoskopową. Dobrze się czuję i
zaczęłam wykonywać ćwiczenia na mięśnie brzucha (muszę coś zrobić z tym
brzuchem po ciąży). Wiem, że po cesarkach kobiety ćwiczą, ale tu dodatkowo ta
druga operacja. Czy to bezpieczne? Czy nie zaszkodzę sobie gimnastyką?

  Ataki bólu brzucha.
a ja radzę - popros kogoś żeby zadzwonił po pogotowie podczas takiego ataku.
Wtedy na pewno cię nie oleją. Moja mama też tak cierpiała i po prawie roku
doprosiła się o badanie - stwierdzono kamienie w woreczku żółciowym. Dostała
skierowanie do na operacje, a z braku miejsc wyznaczyli ja za 4 miesiące!!! A
jak jednej nocy zawołałam karetkę to grzecznie przyjechali, zbadali, zawieźli
do szpitala i operacje zrobili dwa dni później. Po następnych 3 dniach mama
już była w domu i do dziś czuje się dobrze.

  kamienie w woreczku żółciowym - czy tylko operacja
ja od 4 lat mam zgiagnozowane kamienie w woreczku
juz 3 razy miałam mieć operację/laparoskopię i za każdym razem coś wypadało
na szczęście
bo od dłuższego czasu kamienie sie nie odzywaja i siedzą cicho więc ich nie
ruszam
tylko zawsze mam przy sobie "no-spa super" tak na wszelki wypadek
jak zaczną o sobie przypominać to nie pozostanie mi nic jak tlyko operacja
usunięcia woreczka
niestety kamienie potem moga sie tworzyć jeszcze w drogach żółciowych

  Ile dni ma prawo spóżnić sie okres po operacji??
Ile dni ma prawo spóżnić sie okres po operacji??
Przeszłam 11 lutego operacje na woreczek żółciowy.Zabieg ten robiony był pod
narkozą. Okres powinnam dostać 22 lutego, dodam jeszcze że teraz mam lekkie
przeziębienie(ale to nigdy nie wpływało na to że sie spóżniał) Prosze o
porady.

  MAM stracha przed laparoskopia >Prosze o otuche!!!
Różnice w opiesie może dotyczą właśnie tego, czego dotyczy laparoskopiaa,
endometriozy, torbieli jajnika, woreczka żółciowego. Ktośtam napisał że dziwi go
ból ramion a nie powinien - bo wpompowują w brzuch powietrze żeby narządy się
porozdzielały a potem to powietrze rozchodzi się po ciele i to boli. Przed
operacją miałam zakładany cewnik - nie było to przyjemne - po założeniu wydawało
mi sie że mi się siusiu ciągle chce. Na sali operacyjnej po głupim jasiu byłam
jakaś otumaniona - anestezjolog próbowała mnie zagadywać a ja już nie mogłam
sobie przypomnieć odpowiedzi na niektóre pytania a potem zaczeło mi się kręcić w
głowie i spytałam czy nie bede wymiotować bo na karuzeli nie mogę się kręcić i
ciach - nic nie wiem dalej. Po laparoskopii w dzień operacji wstawałam na siusiu
dopiero po 8-9 godzinach z pomocą i niestety skończyło się to wymiotami a za 2
razem już było dobrze. Niektórym po całkowitym znieczuleniu zdarzają się wymioty
mi się zdarzyły. A wogóle jakbym miała znowu iść (odpukać w niemalowane drewno)
to już bym się nie bała niczego

  Co to może być?Pomóżcie!
Co to może być?Pomóżcie!
Witam. Mam 29 lat.
Prosze pomóżcie w interpretacji?
W tym tygodniu robiłem badania i wszystko poza cholesterolem (233) mam oki.
Jedyne co odchodzi od normy to proporcje : ilość limfocytów (56,2 %, 4,9 x
10do3) przy ilości neutrocytów (30,8 %, 2,8 x 10do3) ale ogólna ilość
leukocytów to WBC 8,8 x 10do3. OB mam 5 czyli oki, a krwinki białe w moczu 1-
3 w p.w.
Dodam, że w lipcu miałem te same badania i : cholesterol podwyższony (252),
limfocyty 48,9 %, 3,9 x10do3 przy ilości neutrocytów 43,4 %, 3,5 x 10do3 przy
ogólnej WBC 8,0 x 10do3. OB wtedy miałem 30, ale miałem stan zapalny woreczka
żółciowego.
Immunochemia - TSH, Elektrolity i Biochemia - CK. Wszystko mam w normie.
Dodam tylko, że (niezależnie) mam zdiagnozowaną nerwicę wegetatywną, a
półtora roku temu przeszedłem operację wyrostka.
Co to może być?
Z góry dziękuję za odpowiedź!
Pozdrawiam.

  Rak dróg żółciowych - czy to wyrok śmierci?
Rak dróg żółciowych - czy to wyrok śmierci?
Nie piszę dzień dobry,bo wcale dobry nie jest...dzisiaj moja Mama dowiedziala
sie,ze ma nowotwor drog zolciowych. Kilka miesiecy temu miala laparoskopie
woreczka zolciowego, po przebadaniu probek okazalo sie,za byly komorki
rakowe,narósł jakiś guz,odbyla sie operacja,guz usunieto. Teraz okazalo sie,ze
sa przezuty na wezly chlonne,zarzadzono chemioterapie. Lekarz jej nie
straszyl,ale poszedlem porozmawiac na osobnosci i powiedzial mi...no wlaśnie:
ze generlnie szanse sa nikle,ze to bardzo zlosliwy i podstepny rak,ktory
atakuje praktycznie bezobjawowo. Ja oczywiscie nadal mam nadzieje...stad moje
pytanie: czy ktos z Was spotkal sie z przypadkami tego cholerstwa? Czy ktos
slyszal o pozytywnych wynikach terapi przy nowotworze dróg żółciowych? ....
Pozdrawiam

  Kamyczki...
Kamyczki...
Siemka!! Może pamiętacie mój wątek o tym że boli mnie brzuch, pisałam że będę
miała 12, czyli dzisiaj USG brzucha. No więc wyszło na to żę mam kamienie w
woreczku żółciowym. Na dodatek złego są małe, i jest ryzylo iż dostane
żółtaczki, kiedy pdostaną się do przewodu żółciowego. No więc po nowym roku
operacja....

  kamica żółciowa
kamica żółciowa
Rok temu podczas badania USG wykryto u mnie kamień i średnicy ok 1 cm. w
woreczku żółciowym. Bardzo rzadko daje objawy, ale niekiedy daje. Lekarz radzi
żeby wyciąć jak najszybciej. Mnie nie boli, więc nie mam ochoty na operację.
Czym grozi kamica żółciowa, a czym operacja. Czy ktoś wie?

  LAPAROSKOPIA - woreczek zolciowy :(
LAPAROSKOPIA - woreczek zolciowy :(
Moja mama od kilkunastu lat ma kamienie w woreczku,poniewaz bala sie
zdecydowac na operacje.Jednak od kilkunastu dni,ma atak bolu spowodowany w/w
kamieniami i lekarz chce przeprowadzic operacje metoda laparoskopowa a nie
tradycyjna.
Jak sadzicie, ktora z tych metod jest bardziej wskazana u kobiety w wieku 50
lat ?
I kolejne moje pytanie - jaka powinna byc dieta do czasu operacji,czego moja
mama powinna sie wystrzegac a co moze jesc???
Prosze o porade...

  OSTRE ZAPALENIE TRZUSTKI !!!!!!!!pilne
Mój chłopak własnie 3 tygodnie temu wyszedł ze szpitala po ostrym zapaleniu
trzustki. Był tam 2 miesiące , miał 2 operacje, stan bardzo ciężki. Ale wyszedł
z tego. U niego przyczyna były kamienie w woreczku żółciowym, czeka go
usunięcie woreczka, ale to dopiero za 3 miesiące. To bardzo ciężka choroba,
potem trzeba przestrzegac bezwzględnej diety.Są 2 postacie zapalenia, mniej
groźne to obrzękowe zapalenie i to gorsze; martwiczo-krwotoczne. Wpisz w
wyszukiwarkę"ostre zapalenie trzustki" , znajdziesz informacje.

  kamienie zolciowe
kamienie zolciowe
W obrazie z badania USG wynika, ze w ciagu 1,5 roku (poprzednie badanie
kontrolne) pojawily sie licznie kamyki w woreczku zolciowym, albo tez ich
wowczas nie dostrzezono. Do tej pory zadnych objawow. Jestem przed wizyta po
badaniu u lekarza domowego i boje sie jak cholera, zeby nie wymyslil mi
jakiegos zabiegu. Moje nastawienie jest fatalne poniewaz pare lat temu, przy
tej pozornie jak twierdzono operacyjce usmiercono mame mojej znajomej. Czy
tylko operacja? Czy mozna jakos alternatywnie? Bardzo prosze o troche
doswiadczen i informacji. Dzieki i pozdrowienia

  Do lekarzy na forum, nie wiem co mi jest...
Do lekarzy na forum, nie wiem co mi jest...
Witam wszystkich!

No wiec pod koniec pazdziernika mialem silny atak kamicy zolciowej, zabrali
mnie do szpitala na noszach, bo bol byl na tyle silny ze nie bylem w stanie
sie ruszyc.Tam zrobili badania no i potem byla operacja.Wycieli mi woreczek
zolciowy metoda tradycyjna, poniewaz mialem zoltaczke mechaniczna i
zrezygnowali z laparoskopii...

Wszystko przebiegalo bardzo dobrze, leczenie itd. Nie bylo zadnych
powiklan.Potem wyszedlem ze szpitala, wszystko mnie oczywiscie bolalo, ale
staralem sie to ignorowac, wiadomo po operacji to normalne.Mijaly dni,
tygodnie... bole minely, ale tylko na pare tygodni... od tamtej pory mam teraz
niemalze regularny bol w prawym podzebrzu (bol jest z tylu, ale promieniuje do
przodu), regularny dlatego ze ostatni raz bolalo mnie 9 sierpnia, potem za
pare dni byl spokoj az do dzisiaj 6 wrzesnia.Bol pojawia sie przy glebokim
oddychaniu i ruchach np. jak sie odkrece w ktoras ze stron tulowiem lub chocby
probuje wstac, wtedy czuje lekkie rozpieranie z zewnatrz i taki bol dosc mocny
umiejscowiony zawsze w tym samym miejscu za kazdym razem...jak juz zlapie to
potrafi sie utrzymac nawet parenascie dni, a jak przestanie to jest ulga na ok
miesiac...

Robilem usg miesiac temu gdy wtedy takze mialem ten sam bol, ale niczego nie
wykryto, dlatego chce zrobic jeszcze jakies badanie radiologiczne moze
Cholecystografie.Nie wiem co zrobic, doradzcie prosze...

  Po operacji woreczka
Gość portalu: Majka napisał(a):

> Agakra! 5 dni po wycięciu pęcherzyka żółciowego miałaś atak, ale czego?
> Przecież woreczka z kamieniami już nie miałaś! To dalej można mieć ataki???
> Jestem na kilka dni przed zabiegiem i ciągle mam wątpliwości czy podjęłam
> właściwą decyzję.
> Wiem już że nie wszyscy mogą po zabiegu normalnie jeść, ale żeby wisiało nade
> mną dalej widmo ataków!!!! No to mam jednak duże wątplwości..

Podejrzewam teraz, że ja po prostu nie mogłam jesc twarogow i to spowodowalo
ten ból. I to było jeden jedyny raz. później odrzuciłam nabial na jakiś czas i
teraz jest ok, jem wszystko.
Co do twoich watpliwosci to ich nie miej. To trzeba usunąć, bo jak kamienie
przedostaną się do kanalów(nie pamiętam już dokładnie) to może być naprawde
źle. Operacja to praktycznie zabieg. 4-5 dni w szpitalu i wypisuja cie do domu.
Nie można tego lekceważyć. Ja przed operacją nie miałam ataków, miałam zgage i
bolało mnie pod żebrami jak dotykalam, lekarz powiedzial, ze nie ma co czekac
na ataki, usunac i juz.

  usunięcie woreczka żołciowego
usunięcie woreczka żołciowego
Właśnie dowiedziałam się, że czeka mnie usunięcie woreczka ze względu na
liczne kamienie. Bardzo proszę o informacje na ten temat.
Jak długo dochodzi się do siebie po usunięcia woreczka, jak wygląda dieta itd.
Będę oczywiście pytac lekarzy, ale chciałabym dowiedzieć się tego od kogoś ,
kto ma taką operację za sobą ;-)
Serdeczne dzięki

  usunięcie woreczka żołciowego
Hej:) Dwa lata temu także przeszłam taką operację, jak laparoskopowe usunięcie
woreczka żółciowego. W pierwszym dniu w szpitalu porobiono mi tylko wszystkie
badania. Na drugi dzień w południe zrobili mi zabieg. Uśpią cię, a jak się
obudzisz, będzie już po wszystkim. Zaraz po tym jak się obudziłam, lekarz kazał
mi się już zacząć ruszać, tzn. siadać, powoli wstawać i chodzić. Wydawało się
to niemożliwe, bo - nie będę ukrywała - byłam trochę obolała. To tak, jakbyś
miała porządne zakwasy mięśni brzucha:) Ale już po południu wstałam i poszłam
sama do toalety. I tak pospacerowałam jeszcze trochę i na następny dzień byłam
już w domu:) Na początku nie można się do końca wyprostować - ale to mały
szczegół. Wszystko szybko się goi:) Co do jedzenia - to przez miesiąc po
operacji musiałam trzymać taką specjalną dietę - żadnych smażonych, tłustych,
słodkich rzeczy. Żadnego świeżego pieczywa, czekolady, owoców typu gruszki i
śliwki. Tylko gotowane mięsko. Da się to przeżyć! Ale za to jakiej się ładnej
linii nabiera - mhhh:) Schudłam chyba z 4 kg! Na brzuchu zostały mi tylko
cztery małe blizny (każda po około 1 cm), w tym jedna w pępku, więc jej nie
widać. Jak widziałam, co zostaje po normalnej operacji, to moje małe blizny mi
już wcale nie przeszkadzają.
Napisałam parę szczegółów, bo lepiej wiedzieć, co cię czeka. Ale to naprawdę
nic strasznego:) Później można tylko się chwalić, że jesteś po operacji inie
masz blizny na pół brzucha:)))
Trzymam kciuki i życzę szybkiego powrotu do zdrowia:)))
Marta

  oczyszczanie organizmu sokiem z cytryny
Trudno powiedzieć bo w zasadzie to tak jak sok z jabłka tylko trochę bardziej
kwaśny i to tylko na początku jak zaczyna się pić.
Myślę ze w tej kwestii winien wypowiedzięc się ktoś kto zna się na tym.
W moim przypadku mąż pije ze względu na złogi w woreczku zółciowym i miewał
wcześniej ataki przynajmniej dwa razy w roku bardzo mocne a na operację nie
chce się zgodzić. W tym roku miał atak ale minimalny.

  kamienie
Wszystko się zgadza. Po metodzie klasycznej rekonwalescencja trwa kilka dni
dłużej. Tylko ja znam 3 osoby z mojego otoczenia, które po laparoskopii (2 -
ślepa kiszka, 1-na woreczek żółciowy) miały poważne probleby łącznie z
powtórnymi wizytami w szpitalu. Operacja tą metodą musi być bardzo starannie
wykonana. Ja miałem metodą tradycyjną. Po 2-ch latach jeszcze w okolicach
cięcia jeszcze występował brak czucia no i ślad pozostał mi na całe życie.
O wyborze metody decyduje chirurg wraz z anestozjologiem.

  Operacja i co z dzieckiem?
Operacja i co z dzieckiem?
W przyszłym tygodniu czeka mnie operacja( zabieg) usunięcia woreczka
żółciowego. Tak czy tak około 3 dni spędzę w szpitalu. Martwi mnie jednak jak
mąż z pomocą rodziców jednych i drugich da sobie radę. Adaś ma obecnie 8
miesiecyi jest jeszcze na piersi. Na odstawienie jest za mało czasu, zresztą
chciałabym to jeszcze pociągnać potem. Czy Wy tez miałyście taką sytuację że
musiałyście zostwić na tak długo dziecko i czy macie jakieś wskazówki dla
osób które zostaną z dzieckiem.?

  Kamica zolciowa, operacja -powort laktacji-PILNE
Kamica zolciowa, operacja -powort laktacji-PILNE
Witam
Mam 6 miesieczna coreczke i juz dwa razy mialal atak kolki watrobowej. ( bylo
robione USG i wyniki wskazuja na to ze t esilne ataki byly spowodowane
kamieniami w wroreczku zolciowym)
Lekarz chirurg ktory widzial owe wyniki twierdzi ze bede musiala jak
najszybciej poddac sie operacji usuniecia woreczka zolciowego ale troche sie
tego boje poniewaz karmie swoja mala coreczke piersia i boje sie ze po takim
zabiegu strace mleko - czy ktos z Was mial taka operacje i jak po niej bylo z
laktacja ?
Co doradzicie leczyc sie gastrologicznie i probowac oddalic termin operacji
czy odrazu klasc sie na stol operacyjny ?

  Kamica zolciowa, operacja -powort laktacji-PILNE
Ja dodam na uspokojenie, że bez woreczka żółciowego MOŻNA ŻYĆ Ja miałam
usunięty 3 lata temu. Potem po pół roku zaszłam w ciążę. Żadnych objawów z
powodu braku owego narządu nie zaobserwowałam. Przez pierwsze dwa miesiące po
operacji stosowałam zalecaną dietę, a teraz wcinam wszystko na co mam ochotę i
jest oki. Jedyna pamiątka to piękna 12 cm blizna na brzuchu, bo tak się
ociągałam z operacją, ze już było za późno żeby zrobić laparoskopię ;-(
Pozdrawiam i zdrówka życzę! Napisz co u Żony i jak zniosła operację.

  Axsa!!!!!
Trudne to, ale napiszę.
Mama miała w końcu tradycyjną operację, która znacznie się rozszerzyła, poza
woreczek żółciowy o objęłą usunięcie części jelita / niestety wymaga to
zbadania pod kątem histopatologicznym/.
Czuje się w zasadzie dobrze. Nie maiała po opreacji i dątad nie ma podwyższonej
temperatury. Dzisiaj pozwolono jej usiąść.
Dzisiaj jest z nią siostra. Jutro pewnie będę ja. Niedługo bedzie wiadomo czy
mam jechać.
Mam nadzieję, że wyjdzie z tego szpitala w dobrym stanie.

  Maz Terry Schiavo zalozyl juz nowa rodzine
fakty -> drobna poprawka
> 6. Terri jest w stanie przelykac I moglaby sama jesc.

Ona nie byla w stanie przelykac chyba niczego poza wlasna slina. Wszystko inne
mialo szanse wyladowac w plucach i oskrzelach.

> Fakt. Nawet gdyby Terri byla w stanie przelknac jedzenie czy plyny, to >nie
jest w stanie ich trawic.

Tu sie chyba mylisz -> ona miala klopoty z trawieniem (kamienie zolciowe i
operacja usuniecia woreczka) ale trawic papke to sadze ze trawila.

  ze znieczuleniem czy bez?
ewapf napisała:

> Ja sobie myśle ), że jak zawsze - niby wszyscy mowimy o TYM samym, - ale
> niekoniecznie o TAKIM samym

O - właśnie!
Ale zazwyczaj tak bywa w forumowych szczególnie dyskusjach, że
dyskutanci omijają środek, powołując się w argumentacji na skrajności.
(Pewnie po to, żeby jak najszybciej przekonać przeciwnika do swojej racji

A ja bym chciała pogadać o takim bólu towarzyszącym na codzień. Bagatelizowanym
najczęściej jako objaw czegośtam złego, a traktowanym sam w sobie jako
coś złego, co trzeba usunąć (i co najważniejsze: da się usunąć) przy pomocy
tabletek dostępnych bez recepty w każdym kiosku.

Niedawno koleżanka z pracy miała wycinany woreczek żółciowy. Kamlotów
w nim miała kilkanaście, a ważyło to wszystko razem ponad pół kilo ponoć.
O tym, że musi iść na operację dowiedziała się 3 dni przed operacją,
gdy bólu nie dało się usunąć ani "specyfikiem Goździkowej" ani mocniejszymi
przeciwbólowymi pigułami i zdecydowała pójść do lekarza.
(Musiała jeszcze zgodę na operację bez szczepienia
przeciw żółtaczce podpisać, bo nie było czasu.)

I tak sobie myślę: ona cały czas żyła "na znieczuleniu". Przecież te
piguły są coraz doskonalsze ("inteligentne" jak głoszą reklamy, które
zazwyczaj podpierają się zdaniem 80 albo 90 procent lekarzy specjalistów .

Uciekając przed bólem wbiegamy w jakąś ślepą uliczkę (przy przyzwoleniu, a nawet
przy aprobacie lekarzy - nie mówiąc o farmaceutach).
A ponoć primum non nocere?

  ze znieczuleniem czy bez?
kamfora napisała:

> ewapf napisała:
>
> > J
>
> Niedawno koleżanka z pracy miała wycinany woreczek żółciowy. Kamlotów
> w nim miała kilkanaście, a ważyło to wszystko razem ponad pół kilo ponoć.
> O tym, że musi iść na operację dowiedziała się 3 dni przed operacją,
> gdy bólu nie dało się usunąć ani "specyfikiem Goździkowej" ani mocniejszymi
> przeciwbólowymi pigułami i zdecydowała pójść do lekarza.
> (Musiała jeszcze zgodę na operację bez szczepienia
> przeciw żółtaczce podpisać, bo nie było czasu.)
>
> I tak sobie myślę: ona cały czas żyła "na znieczuleniu". Przecież te
> piguły są coraz doskonalsze ("inteligentne" jak głoszą reklamy, które
> zazwyczaj podpierają się zdaniem 80 albo 90 procent lekarzy specjalistów .
>
> Uciekając przed bólem wbiegamy w jakąś ślepą uliczkę (przy przyzwoleniu, a nawe
> t
> przy aprobacie lekarzy - nie mówiąc o farmaceutach).
> A ponoć primum non nocere?
>

  Kamienie na woreczku a ciąża??????????
Czesc,moja koleżanka miała kamienie w woreczku żółciowym.Przeszła operacje w 4
miesiacu ciąży.Pamiętam że strasznie się bała o dziecko,bo w trakcie operacji
mogła je stracić,niestety innego wyjscia nie miała...Wszystko jednak dobrze się
skaczyło,urodziła zdrową córeczke i obie mają się dobrze.Zycze Ci aby i u
Ciebie wszystko było dobrze,uszy do góry i powodzenia!!

  CO ZABRAĆ NA PORODÓWKĘ NA MICKIEWICZA
Czytam, czytam i oczom nie wierzę.........
Ja rodziłam w 1980 i 1986r, co prawda ,nie na Mickiewicza ,ale nie istniejącego
Kordeckiego........
Jedyne co miałam zabrać, to siebie i dokumenty medyczne.......
Owszem było od polożnej, ....jak się da ...to się da..........
Ale tego całego majdanu .........nie było...........
Po co nam ubezpieczenie................
Co oni w tych szpitalach mają...............
To teraz moze za wypożyczenie porodówki trzeba zapłacić..............
A co do Mickiewicza, ja bedąc w piątym m-cu ciąży mialam tam na chirurgii
operację na woreczek żółciowy.............
Mimo ogromnego zagrożenia życia mojego i córki...........
Przeżyłyśmy obie............
I bez ŻADNEJ KOPERTY...........
Ordynatorem był śp dr Gryglicki ze śląska..................
Co to się porobiło.................
Ciesze się ,że jedno z moich dzieci w SZkocji........
Studiuje, pracuje, i na stałe .............
Cieszę się ............
Po prostu..........
Pozdrawiam i życzę zdrowia, Ruda

  scisla dieta plynno-watrobowa a karmienie piersia
scisla dieta plynno-watrobowa a karmienie piersia
skonczylam 36tc, wiec wkrotce urodze dziecko. niestety 2 tyg temu zdrazyl mi
sie silny atak woreczka zolciowego, w ktorym mam liczne kamienie, a po ataku
mam zapalenie watroby. generalnie kwalifikuje sie na operacje, ale bedzie ona
mozliwa okolo3miesiecy po porodzie jak macica sie obkurczy.
w tej chwili jestem na scislej diecie, aby uniknac koljengo ataku i cc. jem
zupki (3 woda z miesa bez tluszczu i bez kosci) z kaszkami, suchary z miodem w
ograniczonej ilosci, raz dziennie leniwe nie polewane maslem. generalnie moge
poszerzyc te diete, ale sie boje, bo kazdy ataka wiaze sie z cc i operacja w
jednym, a chce rodzic sn i operacje miec pozniej. czeka mnie wiec 3 miesiace
karmienia piersia na takiej diecie, ewentualnie minimalnie roszerzonej o mleko
0% czy jeden owoc dziennie.
Moje pytanie do eksperta: czy nie dorobie sie anemii? podobno dziecko i tak w
mleko znajdzie co trzeba, ale czy mi to nie zaszkodzi? poza tym zawsze bylam
zwolenniczko zrownowazonej diety, troche miesa, tlustychryb, duzo warzyw,
nabial, a teraz wszystko co "zdrowe" musialam odstawic. czy moze sa jakies
suplementy, ktore pomoga mi i mojemu dziecku przetrwac te 3 miesiace do operacji?

  świat stał się podły
Leszku (przepraszam za poufałość) świat był cały
czas podły.
Rozumiem, że można zgorzknieć. Ale (IMO)miej pretensję do tych, którzy wmawiali,
że polityka może być czysta, bez gierek, w której liczy się tylko człowiek.
Domyślasz się, że myślę o środowisku PD. Takie dyrdymały umożliwiał im
praktyczny monopol w mediach. Ach jak pięknie spierali się z SLD w dyskursie o
kształcie Polski. Jacy oni (w tej TiWi) byli nieskalani i czyści. Nikt nawet się
nie zająknął o familiach Mazowieckich i Wielowiejskich rozsiadających się w MSZ
i mendiach.
Polska płynęła ku jewropie szczęśliwa i radosna.
Szkoda, że uwierzyłeś w wirtualny świat i w to, że w Polsce może być inaczej niż
na "zachodzie". Uczciwiej, bez kłamstw podjazdów, haków.
Tak być nie mogło. Nigdy, nawet gdyby na początku lat '90 dokonano dekomunizacji
i lustracji. Ale mniej by bolało. Znacznie mniej. Czy rżną na żywca, czy pod
znieczuleniem boli, po operacji boli tak samo. Ale przy znieczuleniu jednak
człowiek nie wyje z bólu. Tym bardziej, że co prawda chirurg, który 45 lat
pieprzył wszystkie operacje, zoperował woreczek żółciowy, ale przy okazji wyciął
zdrowa nerkę, płuco i je przehandlował.

Przeczytaj ulubioną ksiązkę, wyjedź w góry i odpocznij od mediów. To przynosi
ulgę. I nie zbawiaj świata. Ani Ty, ani ja, ani my, wy, oni nie jesteśmy Bogiem.
Zbawiajmy sami siebie, dawajmy świadectwo prawdzie i głośmy Dobrą Nowinę. Z tego
będziemy zdawać relację na końcu drogi.
Then Poland be Poland, choć nigdy nie będzie uczciwe.

  Do dziewczyn, którym udało się kiedyś schudnąć!
Dla mnie schudnięcie to zmiana nawyków żywieniowych na stałe.
Wszystkie diety i wymyślone tabletki są do niczego, chudniesz przy
nich i co potem? Dla mnie najlepszą metodą /ale nie polecam innym/
było wycięcie woreczka żółciowego. Jak się okazało moja nadwaga
doprowadziła do dużego kamienia, który trzeba było usunąć /tu
polecam badania kontrolne/. Nawet nie macie pojęcia jak potwornie
się bałam jadąc na salę operacyjną i właśnie wtedy obiecałam sobie
zmienić sposób odżywiania na stałe. Schudłam 17 kg ale jeszcze muszę
parę więc muszę włączyć ćwiczenia. Poczułam się rewelacyjnie kupując
w sklepie ubrania o 2 rozmiary mniejsze, wszystkie stare spadają ze
mnie, nie mam problemów z oddcyhaniem w pozycji leżącej, nie puchną
mi tak nogi no i mogę swobodnie zdjąć z palca obrączkę co przed
operacją było niewykonalne.

  Straganik 270
nikogo nie oszukałam- co moge udowodnić!!
Nikogo nie oszukałam. miałam realizować zamówienie na ponad 2 tysiące zł na
wizazu, jednak nie udało mi się to- trawiłam do szpitala na operacje woreczka
żółciowego. rekonwalescencja trwała stosunkowo długo. NIKT nie został bez
pieniędzy, każdy szybko otrzymał zwrot kasiory. najłatwiej ukryć się pod nickiem
i anonimowo oczerniac ludzi. mam dowody na zwrot pieniędzy każdej osobie, więc o
okradzeniu nie ma mowy.

  laparoskopia na Winiarach
W starym szpitalu ktoryś chirurg prywatnie robi woreczki zółciowe laparoskopem.
Potwierdzam, że w Łęczycy pracuja tym od dawna. Ponieważ skierowanie do
specjalisty i szpitala ważne jest na całą Polskę ustal sobie Łęczycę.
Chociaż znam chriurga Nowatorskiego, który ma złote ręce i duszę samarytanina
ale operuje nożem tradycyjnie. Jajniki to jak wyrostek robaczkowy prawie. Nie
bój się mała. Dasz radę, czego Ci życzę bardzo.

  A może jestem za stara???
ja mam 42 i jestem w 34tc i narazie jest wszystko w porządku więc i
wam się uda w zeszłym roku poroniłam w 8tc i nie planowałam dziecka
a tu w styczniu niespodzianka od razu 12 tc bez zatrzymaniu @
poprostu rutynowe usg bo szykowałam się na operacje woreczka
żółciowego

  SZPITAL DZIECIĘCY PRZY LITEWSKIEJ - HORROR
Karta informacyjna to najczęściej pozostaje w domu, po co brać ją do szpitala
skoro mozna powiedzieć lekarzowi, że "taka miła pani doktor zapisała mi pół
roku temu małe białe pigułki i do tego takie okrągłe czerwone, które mam brać 3
razy dziennie"- więc przecież powszechnie wiadomo o co chodzi!
Pacjenci przechowują badanie moczu z 1976 roku, za to EKG sprzed roku już
niekoniecznie- bo po co.
Pęcherzyk żółciowy zwykle bywa "woreczkiem", a gdy pytam o choroby w rodzinie
to ważne jest to, że szwagier i jego ojciec ( szwagra) mieli zawał, natomiast
choroba nowotworowa u matki pacjentki nie ma znaczenia. Jasne, że chorobę
wieńcową dziedziczy się po szwagrze! Tylko niedouczone doktory tego nie wiedzą!
I jeszcze o zębach! Prosimy, aby na operację planową pacjent zgłosił się z
wyleczonymi zębami, ale to nie dociera - operowane będą przecież zastawki ( w
sercu) a do zębów to dalekooooooooooooooooooooooooooooooooooooooo.

  Jakie powinny być zarobki...?
Generalnie uważam, że lekarze powinni zarabiać znacznie więcej (ok 5 tys
netto), ale prawdę mówiąc nie widziałam jeszcze lekarza, który nie ma domu,
samochodu i spędza wakacje nad polskim morzem a nie poza Polską. Z drugiej
strony wkurza mnie, że miesięcznie zabierają mi 1 tys zł na ZUS i nic z tego
nie mam, od 1991 roku nie byłam w publicznym ZOZ-ie, zawsze chodzę prywatnie a
jak wylądowałam w szpitalu to i tak musiałam za operację woreczka żółciowego
dopłacić 2 tys zł.

  przepuklina przeponowa
To ja dodam może trochę bardziej optymistyczny głos w tej dyskusji. Właśnie
wczoraj moja córeczka miała wykonana operację w związku ze zdiagnozowaną
przepuklina przeponową. A najdziwniejsze jest to, że córeczka skończyła 5 dni
temu 6 miesięcy !!!. Wcześniej nikt tego nie wykrył, a do szpitala trafiłam z
podejrzeniem zapalenia płuc. Na rentgenie wyszło, ze w klatce piersiowej po
lewej stronie są jelita zamiast płuc. Lekarze są w szoku jak Mała mogła przez
pół roku żyć tylko z jednym sprawnym płucem. W klatce piersiowej była duża część
jelit, woreczek żółciowy, serduszko było przemieszczone na prawą stronę. A Mała
żyła, rozwijała się, może trochę wolniej niż inne dzieci, ale rozwijała się.
Jedyne co wzbudzało niepokój lekarzy to mały przyrost wagi. Teraz waży 4400g
(urodziła się z 2200 g). Najbliższe dni pokażą co dalej. Chciałam tylko
powiedzieć, że przepuklina przeponowa to nie wyrok, przynajmniej w naszym
przypadku tak było (jest)!!

  ciaza a kamienie na woreczku zolciowym
Witam.
Jestem właścicielką "kamulca" wielkości śliwki węgierki w woreczku żółciowym.
Dowiedziałam się o nim w 2000 roku na usg. Miałam straszne nocne boleści.
Miałam iść na operacje ale zawsze było wiele innych rzeczy do zrobienia i mało
czasu dla siebie. Ataki były słabsze i juz nie tak często. Więc wizytę w
szpitalu ciągle przekładałam. A na początku 2005 roku urodziłam synka. A kamień
w niczym mi nie przeszkadzał. Podczas ciąży nie miałam ataku. Mój synek pod
koniec stycznia bedzie miał roczek a o bolesciach całkowicie zapomniałam.
Czasami zastanawiam się czy on tam jeszcze jest. :)).
Pozdrawiam
Hondzia i Michaś ur. 28.01.2005 r

  Nowa nadzieja!!!
Tak znam przyczyne poronienia,zdaniem lekarzy to infekcja,ktora spowodowała rozwarcie szyjki i doprowadzila do skurczy macicy co spowodowało poród,bakteria jaka była przyczyną to: streptococcus grupy F.
Ale tydzien przed cała tragedią miała operacje lapraskopie, usuwanie woreczka zółciowego. Wiec to tez miał wpływ na poronienie.Dziecko było zdrowe.
Ale teraz sie ciesze,ze znowu jestem w ciaży i tłumacze sobie ze musi byc dobrze,ale samej tak jakos cieżko.
jestem dobrej mysli ale mineło dopiero 3 miesiace i wspomnienia wrociły.

  Coraz dłuższe wieczory to dla Pocianów raj!
Kobity...dzieci w szkole rzadko mnie denerwuja...ja je troszke
wytresowałam ))) Przez prawie 8 godzin dziennie musze miec na maxa skupiona
uwage..nie mam przerw, biegam pomiedzy 2 szkolami...i chyba cała ta otoczka i
bieganina mnie dobija...ciagłe ganiane, pisanie bzdetów dla dyrekcji...na
dodatek sytuacja z sąsiadami dała mi troszke poplić...i przezywam juz pierwsze
przesilenie jesienne ( Dobiła mnie ranna akcja samochodowa, gdy jakis rep $#%
^$#@.o mały włos spowodowałby straszny wypadek.Jechał chyba z 150 na godzine.
Tylko natychmiastowe hamowanie mojego mężusia...i faceta jadacego z przeciwka
zapobieglo kraksie.Kobiety doslownie pól metra brakowało..a obok nas byłoby
czołowe zderzenie...panowie musneli sie tylko lusterkami...ech...4 samochodziki
w tym my...byłyby niezle rozwalone ((
Moja mamuska wysyła mnie na usg jamy brzusznej...Podobno tak sie u niej
zaczynało...najpierw ataki nerwicy..a potem ataki woreczka żółciowego(
wszystkie jej siostry juz go nie maja) co zakonczylo sie operacja..i wydobyciem
ogromnego kamienia.
Lekarzowi meldowałam.....ale ciagle slysze,ze mam przestac sie denerwować.. i
tyle.

Melbus, moje ziólka nie sa typowo na nerwy...maja tylko jakas domieszkę.
Meliske pijam , gdy sie mocno zdenerwuje...ale nie naduzywam..I przyznam
sie ,że tabsów na uspokojenie nigdy nie brałam....wiekszośc nauczycielek u nas
bierze garsciami ((

Ant, dzięki za rade, wypróbuje przy najblizszej okazji...mam nadzieje,ze tak
predko nie nadejdzie ))

  Czy ktos mial laparoskopie w anglii?
W Anglii nigdy nie bylam, ale jezeli masz watpliwosci miedzy operacja w Polsce
a w Anglii, to ja kiedys tez sie nad tym zastanawialam. Mialam usuwany woreczek
zolciowy laparoskopowo w Holandii, moja rodzinka panikowala straszliwie,
operacje mialam rano, wieczorem wyszlam do domu, tylko w dniu operacji mialam
plynna diete, nastepnego dnia pozwolono mi jesc wszystko. Taka sama operacje
miala w Polsce moja mama rok pozniej. Chyba juz zawsze bedzie na diecie, bo ja
nastraszyli wszelkimi mozliwymi komplikacjami, mi przedstawiono wszystko bardzo
pozytywnie i jestem zadowolona. W polskich szpitalach sam zapach dziala na mnie
odpychajaco, nie wyobrazam sobie lezec tam przez iles tam dni, bo po narkozie
trzymaja kilka dni.Zalezy jeszcze jaka operacja, woreczek to 4-7 dni w szpitalu.
Bylam niedawno operowana jeszcze raz na cos innego, z opieki bylam bardzo
zadowolona. Szpital bardziej hotel niz polski szpital przypomina. Kiedys
sadzilam, ze opieka medyczna w Polsce jest lepsza. Moze i sa lepsi specjalisci
i latwiej sie do nich dostac, ale opieka w szpitalu tutaj jest znacznie lepsza.
A jakie zarcie u nas maja pyszne )) Zalezy, jaki to zabieg, jezeli cos, co
robia czest, a w Anglii masz ubezpieczenie, to ja bym sie nie zastanawiala.
Diagnoza w Polsce tak, ale nie pobyt w szpitalu. Pewnie inni maja odmienne
zdanie, pisze ze swojego doswiadczenia.

  Jak długo w Zamościu będziemy pić ohydną wodę?
Nie zgadzam się z opinią, że to jest osad nieszkodliwy.
Sama przeszłam operacje woreczka żółciowego z powodu kamieni
pochodzenia wapiennego. W Zamościu jest to b.częsta choroba
jak twierdzą lekarze. Woda po powtórnym zagotowaniu jest pół
na pół z osadem który trudno przełknąć. Czy nie można tego
osadu oczyszczać zanim dotrze do mieszkań?
Co do wody warszawskiej to jest bardzo miękka, doskonale
się w niej pierze a do picia ludzie korzystają z ujęć
darmowej wspaniałej wody oligoceńskiej podczas gdy
Zamościanie takiego wyboru nie mają.
Ponadto zamojska woda zatyka rury w naszych piecykach gazowych
i w pralkach a czajniki elektryczne niszczy niewyobrażalnie
szybko. Dlaczego tak ma być?