seroxat na bulimie?
seroxat na bulimie?
witajcie. zaczelam sie leczyc. od mniej wiecej roku choruje na bulimie, albo
anoreksje bulimiczna, albo sama juz nie wiem co.. psychiatra przepisala mi
lek o nazwie seroxat. bralam go przed wakacjami, pomogl. ale potem
przestalam. po wakacjach choroba wrocila. teraz znow go biore. dwa tygodnie.
i czuje sie fatalnie. nie pomaga. czy ktos moze mi cos poradzic? czy ktos zna
ten lek?
dziekuje.

     

  PYTANIE O LEKI!i LĘKI
Odpowiadając na list IKUNI bardzo dziękuję za odpowiedz, fakt seroxat biorę
dopiero ok. 4 tygodni i trochę poprawy widzę, ale to nie to, może za krótki
okres mam pytanie jaką ty dawkę bierzesz, która ci pomaga i czy masz depresję z
lękiem napadowym.
Pozdrawiam-oczekując na odpowiedz

  Nerwica lękowa
Pragne ciebie uspokoić,nie jesteś sama !!!!!Też to przechodze na początku
postaraj się o skierowanie na psychoterapie grupową. Jeśli chodzi o leki to
polecam Seroxat na różne fobie. Pomaga uwierz!!!!!!!!!!!!!! W naszym przypadku
potrzebny jest tylko czas!!!!!!!! wiem jak sie czujesz,ale dzisiaj nerwica
zbiera coraz większe żniwa :( Ja mam już od 7 miesięcy!!!!!!!czasami jest
bardzo trudno ,ale żyje dalej :)

  Coaxil czy Aurorix?
Tak naprawdę to oba leki są łagodne.
Mocne leki to leki klasyczne jak np.anafranil.
Typowy silny psychotrop ale posiadający wiele działań ubocznych, co jet powodem
odstawienia leku przez część ludzi.
Dobrym lekiem na lęki jest Efectin ale niestety trochę kosztuje.
Innym jeszcze pomaga Zoloft innym Seroxat.
Spróbuj ten Aurorix i poczekaj jakieś 6 tygodni i dopiero wtedy ewentualnie
lekarz da Ci coś innego.
Po Coaxilu nie miałem żadnych działań ubocznych.Po Aurorixie też podobno jest w
porządku jeżeli chodzi o tolerancje.

     

  ataki paniki a zawał
Też brałam wcześniej coaxil i nic mi nie pomógł. Teraz biorę rano Cital (to
jest to samo co cipramil tylko tańszy) i wieczorem Trittico CR i jest naprawdę
dobrze. Po coaxilu był jeszcze efectin i seroxat ale ja żle je znosiłam (skutki
uboczne były dla mnie nie do zniesienia ale innym pomaga). Na ataki paniki
pomógł mi raczej ten Trittico CR a na depresję Cital. Gdybyś była z Wrocławia
to mogłabym Ci polecić naprawdę dobrego lekarza. Wcześniej miałam nieszczęście
trafić na takiego, że szkoda nawet pisać. A przez lekarza rodzinnego byłam
traktowana podobnie jak ty.
Rozumiem jak strasznie się czujesz ale jak znajdziesz dobrego lekarza
psychiatrę, który dokładnie Cię wypyta o wszystko i dobierze Ci leki, poczujesz
wielką ulgę. Możesz też napisać w nowym wątku, że szukasz dobrego lekarza w
mieście w którym mieszkasz to pewnie odezwą się życzliwi. Ja męczyłam się 12
lat i nikomu tego horroru nie życzę.
Pozdrawiam.
Teresa
Teresa

  czy to powróci?
A czy oprocz brania leku, chodzilas takze na terapie grupowa? najlepiej chyba
dziala terapia grupowa + leki. Ja odstawilem seroxat 3 miesiace temu, i lęki
nie wracaja, ale zauwazylem ze obawy lekkie sa corac czestsze jesli chodzi o
fobie spoleczna (inna sprawa ze depresja troche wraca bo jakos nie moge ruszyc
do przodu). Osobiscie zamierzam starac sie przelamywac coraz wiecej i walczyc z
tym, teraz wiem ze to jest mozliwe, przed wzieciem seroxatu, myslalem ze z dna
sie nie podniose.
Jesli nie chodilas na terapie grupowa, to zrob to. Same leki to moze byc za
malo, a terapia grupowa w przypadku osob z fobia duzo pomaga.

  Sonda - 3,4 pierścieniowe czy SSRI?
Brałem kiedys Doxepin razem z pramolanem a teraz biore seroxat rano (30mg) i
lerivon wieczorem (30mg).Zdecydowanie laki strszej generacji lepiej na mnie
dziłają.Działanie Lerivonu poczułem juz po miesiącu a seroxat biore 5 miesięcy
i lipa,średnio mi pomaga.Ale jak to ktoś napisał każdy organizm działa
inaczej,na mnie np.3,4 pierscieniowce niemialy skutkow ubocznych a po seroxacie
pierwszy miesiac to ciagle mlodsci a nawet wymioty.Dobór leków zalezy tez od
rodzaju depresji tzn. na psychogenna lepsze sa SSRI czyli np.Seroxat a na
depreche endogenną 3,4pirscieniowce.Oczywiscie sa i depresje mieszane ja np.
biore SSRI i 4 pierscieniowca.Jednak czasem starsze leki chociaż działają po
dłuższym okresie okazują sie lepsze

  Świat jest piękny!
Świat jest piękny!
Kochani, po prawie 2,5 roku leczenia na depresje wyszłam z niej. Dostawałam
Coaxil i Seroxat. Jeszcze miesiąc temu myślałam, że ten horror się nie
skończy choć juz i tak było lepiej niż wcześniej. Spanie do 2 po południu,
stany lękowe, strach, obojetność... Teraz jest inaczej, mam cel, świat widze
kolorowy i co ciekawe zapominam po woli ze kiedys byłam chora. Życzę wam tego
samego. Więcej wiary - to pomaga, no i systematycznie brac leki. Świat jest
piekny!

  Xanax 0,25
Brałam xanax 0,5 i 1mg przez długi czas i nie skończyło się to najlepiej. Fakt,
działa szybko i nawet skutecznie ale tak samo uzależnia. Najlepiej go brać
doraźnie przed jakąś naprawdę trudną sytuacją. Jeśli chodzi o mnie, to nieźle
mnie otumaniał, miałam spowolniony refleks, nie mówiąc o koncentracji. Seroxat
jest znacznie bezpieczniejszy, i naprawdę pomaga (choć każdy z nas jest inny)

  pieprze te dragi
Ciesze sie ze lek ci pomaga:) U mnie problem polega na tym ze nie mam i nie
mialam zadnej depresji... Seroxat i wczesniej pramolan dostalam, gdyz "za
bardzo przejmowalam sie moim stanem zdrowia" - nie mylic z hipochondria. Jak
sie cofam (uposledzona przez seroxat) pamiecia, to sobie mysle - jak ja moglam
sie w to wpakowac? Chyba za bardzo wierzylam lekarzom - pigulka tu, tabletka
tam. A rozmowy to nikt mi nie zaproponowal:(

  Hydroxyzyna
Zależy na co cierpisz.Jeżeli jest to nerwica z lękami albo stany depresyjne to
polecam jakiś lek antydepresyjny.Wbrew nazwy te leki także dobrze pomagają w
nerwicy a napewno lepiej niż hydroxyzyna.Hydroxyzyna może po dłuższym czasie
uzależnić.Polecam jakies leki ssri np. seroxat od 10mg-20 rano codziennie.Działa
po jakims miesiącu dobrze przeciwlękowo i stabilizuje nastrój i nerwy-człowiek
staje się łagodny i spokojniejszy.Hydroxyzyna z tego co wiem nie leczy a jedynie
doraźnie czyli brana czasami pomaga w nerwach ale strachu nie likwiduje.Jeżeli
będziesz brał seroxat to przez 1 tydzień polecam brać na wieczór hydroxyzynę
25mg.Potem już tylko seroxat.Polecam

  Hydroxyzyna
Jeżeli chodzi o uspokajacze to hydroxyzyna tylko!!!Ona najsłabiej uzależnia i od
niej wogóle ciężko się uzależnić.Jednak może powodowac uzależnienie!!!!!!!Na
ulotce jest napisane eby nie stosować dłużej niż 3-4 miesiące bo istnieje ryzyko
uzależnienia!!!Ktoś napisał wcześniej że nie uzależnia a to bzdury bo uzależnia
tylko że najsłabiej ze wszystkich dostępnym uspokajaczy.Spamilan dobry jeżeli
hydroxyzyna nie pomaga a tak wogóle to leki antydepresyjne a zwłaszcza seroxat
10-20mg wcale nie jest jakims gównem w które nie należy się pchać!!Leki
antydepresyjne są bezpieczniejsze niż hydroxyzyna bo działają naprawdę dobrze po
jakiś 3 tygodniach(w tym uspokajają) i nie ma ryzyka uzaleznienia wcale!!!Wiem
bo sam brałem przez 2 lata i zrobiłem przerwę na 2 miesiące i to bez trudu więc
te leki antydepresyjne nie uzależniają a hydroxyzyna może uzależnić!!!Nie pchaj
się w żadne xanaxy czy lorafeny bo moim zdaniem wszystkie te uspokajacze są
zgubne i to bardzo.Spamilan jedyny nie uzależnia i pomaga w nerwach a takto to
polecam brać antydepresyjny lek ale w minimalnej dawce a napewno nie będzie
źle.Sam biorę seroxat 10mg i jest świetnie i wcale nie denerwuję się.Dodatkowo
uspokajacze oprócz ryzyka uzależnienia pogarszają nastrój po długim braniu i
obniżają ciśnienie i powodują że jesteśmy senni cały czas i wyglądamy jak
zombie.Sam zdecydujesz czy chcesz być jak trup i chodząca mumia (biorąc prochy
uspokajające) czy czuć się na siłach,normalnie i uspokojony po antydepresatach z
grupy ssri w małych dawkach...

  nerwica
Ja biorę seroxat 10mg-dawka minimalna ale pomaga.Przez 2 miesiące bywało różnie
bo raz dobrze a raz źle i ciągle ta senność-wspomagałem się kawą czasami.Teraz
przy 3 miesiacu mog powiedzieć że wszystko jest ok i nie ma senności.Lek
widocznie zaczoł na dobre działać właśnie teraz.Jestem spokojny,nie mam lęków i
napadów agresji i normalnie funkcjonuję.Moja migrena cakowicie mnie opuściła
więc jednak polecam.Na działanie trzeba czekać ale potem jest bardzzo dobrze

  Net i seroxat
Suchy, ja tez mam net z aster i czasami podobnie zanika
nastepnym razem nie panikuj tylko zrob tak, jak poradzil mi kiedys konsultant
tej firmy: wylacz na 2-3 minuty komputer, wtyczke od netu z kompa i modem. u
mnie zawsze to pomaga.
a numer do aster jest b. latwy do zapamietania:
0 801 114 114
i odstaw wreszcie ten seroxat, bo Ci wyraznie nie sluzy!
pozdrawiam
t.

  Leki
Leki
Czy znacie może jakieś dobre leki antydepresyjne?Chodzi mi o takie po których
się nie tyje a nawet chudnie.Przytyłem 11kg w ciągu 2 miesięcy bez
przyczyny.Odżywiam się tak samo,ruchu mam tak samo mało a tu bęc i to aż tyle
w ciągu tylko 2 miesięcy.Biorę seroxat i wiem że to on jest sprawcą dlatego
pytam o jakieś ciekawe leki na nietycie;p Seroxat dobry jest ale ja już ważę
91kg!!Co sądzicie o citalu albo jego odpowiednikach?Dobre to jest?Zwalcza lęk
i pomaga w zasypianiu?

  jakie leki wam pomogly, a jakie nie?
Po 1. Nevada jest głupia i obraża mnie jak zwykle-więc nie słuchajcie jej bo ona
robi to dla sportu
Po 2. To co miałem robić jak mi leki nie pomagały?Przestać brać?
Po 3. Dzięki temu że lekarz mi zmieniał leki doszliśmy do seroxatu i mi on
pomaga i gdyby nie zmiany leków to bym nigdy nie natrafił na seroxat i nigdy nie
czuł się dobrze
Po 4. Jakoś nie chce mi się tutaj już pisać-moderator proszę wykasować nevadę bo
ona mnie obraża bez powodu

  Byłem u psychiatry.
bhuzdur napisał:

> w przypadku depresji w UK najpierw dostajesz fluoksetyne 20mg, jak nie pomaga
> to wieksza dawke, a jesli dalej zle to paroxetyna(seroxat)

Nie wiem jak jest w UK, ale jeśli jest tak jak mówisz, to dobrze jest.
W przypadku wstępnej diagnozy "depresja" ordynuje się antydepresant,raczej
łagodny i zaczyna się od najniższej dawki terapeutycznej, potem ew.zwiększenie
dawki, dopiero potem zmiana leku. W międzyczasie dokładna weryfikacja diagnozy -
badania podstawowe, hormony, badanie neurologiczne,psychologiczne, ustalenie
podłoża depresji, ostateczna diagnoza( zaburzenia nerwicowe,osobowości, Chaj
Chad,depresja reaktywna,psychogenna, inne)włączenie jesli trzeba innych form
terapii (psychoterapia). Leczenie. Oczywiście - jeśli pacjent jest w stanie
krytycznym to wymaga specjalnego postepowania, najczęściej hospitalizacji, ale
nie o tych przypadkach mowa.
ŁAdowanie w pacjenta przy pierwszej wizycie dwóch antydepresantów na raz +
benzodiazepinka+ neuroleptyk na lęki+ coś tam jeszcze co da prowizje od firmy
farmaceutycznej to (prawie) norma w polskim lecznictwie psychiatrycznym.
Zgroza,hańba,żenada jednym słowem.

  seroxat - to normalne???
wszystko w normie. te dziwne odczucia na skorze to sie chyba nazywaja
parestezja. przetrwaj a bedzie lepiej. seroxat przewaznie pomaga na nerwice
lekowa. sama taka mam, dlugo bralam inne leki ale dopiero po seroxacie wrocilam
do normy.

moj pscyhoterapeuta uwazal, ze to za wiele dobrego. ale ja sobie chwalilam, a
robilam to juz dwa razy:
- jako oslone i ulge przy wprowadzaniu seroxatu dostalam alprazolam (to chyba
afobam w PL) 3x0,5mg dziennie (to faktycznie sporo), po dwoch tygodniach
zaczelam z tego schodzic po 1/2 tabletki na tydzien. bez zadnych sensacji, i
skutkow ubocznych wprowadzania seroxatu nie mialam zadnych a dobrze sie czulam
zanim on zaczal dzialac.
owszem, przez pierwsze 3 dni moglam spac ciagle - ale mysle, ze organizm
upomnial sie o swoje po tygodniach skrajnego napiecia.
zapytaj lekarza, pewnie wystarczy nawet mniej tego afobamu, ja wolalam postawic
na pewniaka.
glowa do gory, bedzie dobrze

  lęk w szkole
przezywalam DOKLADNIE to samo..tyle,ze leki nie wplynely na moje wyniki w
nauce.. mi bardzo pomogla psychoterapia i seroxat..dosc drogi, ale
rewelacyjny..jesli masz mozliwosci, koniecznie idz do dobrego psychologa( ja
moge polecic kogos w poznaniu) i pogadaj o seroxacie..bardzo mi przykro..ze tak
sie czujesz, bo dokladnie wiem,co to znaczy..:( kilka lat sie meczylam,
miewalam lepsze i gorsze okresy..seroxat pomaga, nawet dluuugo po odstawieniu
dziala- ale trzeba chodzic tez na psychoterapie..3maj sie..w razie czego, pisz:)

  Jak byliście traktowani w szkole?
dobrze, że idziesz do tego psychologa, pewnie Ci i tak nic nie pomoże, ale
zawsze coś :)
a piwko przed wizytą dla rozluźnienia...jak najbardziej ;)
a z tym seroxatem to jest taka sprawa, że on podobno u nastolatków wywołuje
myśli samobójcze i to dlatego się go nie zaleca. no ale ja myslę, że kto chce
się zabic to i bez seroxatu to zrobi, a kto nie chce to i seroxat mu w tym nie
pomoże :)
a Twoja mama w końcu i tak kiedyś zmięknie. moi też zawsze byli przeciwni i
smiali się ze mnie, ignorowali moje problemy itp. aż pewnego dnia przyszlam z
uczelni cala zapłakana bo właśnie coś przykrego mi się przytrafiło (facet na
zajęciach mnie o coś zapytał a ja słowa wydusić nie moglam). powiedziałam im o
tym i zaraz mnie zapisali do psychiatry :)))
no więc na każdego znajdzie się sposób. jak będziesz dalej napastował swoją
starą i mówił jak Ci ciężko i że psycholog nic Ci nie pomaga, i że czytałeś w
necie, że to choroba, którą trzeba leczyć itp, itd, to w końcu dopniesz swego,
czego Ci serdecznie życzę :)

  ...:/
sądząc po tym jak łatwo i bezboleśnie przychodzi mi pogodzenie sie z wieloma
przykrymi rzeczami, m.in. ostatnio utratą mojego kochanego marzyciela ;( to
chyba jednak mi pomaga ten seroxat. gdyby nie ten lek to juz pewnie bym płakala
kilka razy nad swoim marnym losem, a jednak jakoś nie chce mi się płakać. nic
nie czuję, niczym się nie martwię, obojętność na wszystko :)

  Jakie brać leki ???
nupik napisała:

> odradzam seroxa, poczytaj sobie u tej wariatki euforyjki, to droga bez wyjscia,
>
> bez sensu. na lęki najpelsze są leki antydepresyjne plus antulękowy (tranxene)
Przecież SEROXAT jest właśnie lekiem przeciwdepresyjnym.To prawda, że nie musi to być akurat seroxat może być Cital, Lexapro, Zoloft(Asentra), itp., a nawet stary poczciwy Prozac. Po prostu lekarz musi dobrać odpowiedni dla Ciebie często metodą prób i błedów. Ale jak wierzysz akurat w Seroxat i o tym powiesz psychiatrze, to możesz prawdopodobnie właśnie go dostać, bo pozytywne nastawienie do leku mającego oddziaływac na psychikę też jest bardzo ważne.
Co do Euforyjki to nie wiem, może jej jednak Seroxat pomaga a jej odchyły to już sprawa osobowości. Ten lek nie ma robić ludzi dobrymi i miłymi, tylko poprawiać im nastrój i obniżać lęk.

  leki,które pomagaja...
Seroxat SSRI? wiesz co, popytaj lekarza o lek powodujący wiekszy poziom
dopaminy w mózgu... dostatecznie stawia na nogi, pomaga sie wyluzować czasami
całkowicie w sytuacjach społecznych, po jakims czasie luz wejdzie Ci w nawyk,
najgorzej tkwić w napięciu z dnia na dzień jest ciężej wyluzować:( Ale niewiem
czy twoja przypadłosć to nie przypadkiem daleko idąca nieśmiałość aniżeli
fobia..

  fobia społeczna
Seroxat nie jest uspokajaczem, ktopry działa natychniast. To jest lek antydepresyjny, ktory ma też dzialanie przeciwlękowe, zaczyna on dzialać dopiero po kilku tygodniach regularnego przyjmowania. Zresztą Seroxat nie jest żadnym cudownym lekiem na fobię on tylko pomaga trochę złagodzić lęki i umożliwić terapię i uczenie się zachowań społecznych, ktore wcześniej były niewykonalne. Mądry psychiatra nie bedzie Cię bez ustanku faszerowal lekiem tylko skieruje na psychoterapię bo tylko ona może trwale zmienić twoje myślenie. Sa zresztą dowody, że najskuteczniejsze jest łaczenie psychoterapii i farmakoterapii. Badania za pomocą rezonansu magnetycznego pokazały, że zarówno psycho - jak i farmakoterapia odziaływują na zmiany w funkcjonaowaniu mózgu a nawet w niewielkim stopniu na jego budowe ( zwieksza się hipokamp, ktory w fobbi jest nienaturalnie mały), Ciekawe jest też to, ze psychoterapia odziaływuję na inne rejony mózgu (głownie płaty czołowe) niż farmakoterapia (raczej starsze struktury mozgu ciało migdałoate i hipokam), stad pewnie lepsze efekty daje łączenie tych obu form terapii. A co do innych lęków to Seroxat jest lekiem z grupy SNRI do ktorej należy jeszcze parę innych, ktorych też używawa się przy leczeniu fobii np. słynny Prozac, Zoloft, Cipramil i cała masa innych z tej grupy. Przy okazjie jeśli bierzecie Seroxat to możecie poprosić lekarza nie o niego tylko o Rexetin to jest lek o tym samym składzie (Paroksetyna) tylko tańszy.

  JAK CZĘSTO???
To znaczy to ja się źle wyraziem.Migrena,gdy nie biorę leków pojawia się
codziennie ale w zależności od pory dnia,w różnych nasileniach.Rano do 12
praktycznie nic oprócz lekkich czasami zawrotów głowy nie mam ale potem po 12 to
masakra że kładzie mnie ta choroba do łóka i funkcjonować nie mogę a każdy
spacer kończy się jeszcze większymi dolegliwościami.Około 17 migrena ciut
słabnie by nagle uderzyć pełną parą do 19-20.Około 20 nie ma praktycznie po
migrenie śladu więc jakoś śpię.I tak się dzieje codzienie ale seroxat 10mg na
dzień + rano lekka kawa z mleczkiem pomagają na tyle że ataki leciutkiej
godzinnej migreny mam może raz na 2 tygodnie.Kiedyś przerwałem leczenie
seroxatem i już następnego dnia było bardzo źle.Znowu silne bóle głowy
itp.Postanowiłem brać divascan bo seroxatu nie można brać non stop bo to lek też
na depresję.Divascan 3x1 tabletka pomógł po jakiś 2 tygodniach i migrena
pojawiała się po nim tylko raz na jakiś tydzień.Jednak ze względu na stres
musiałem znowu brać seroxat i dzięki temu że ten lek daje ulgę całkowitą to
odstawiłem divascan.To tak u mnie jest że albo seroxat 99% pomaga albo sam
divascan jak seroxatu nie biorę-jakieś 70-80% skuteczności.Jednak teraz biorę
seroxat i po migrenie ani śladu i nie musze się martwić o nic narazie. kwietniu
idę na prawo jazdy i będę musiał przestać zażywać seroxat to wtedy włączę
divascan:) I tyle

  migrena a lekomania
Spróbuj xanax.Uważaj bo uzależnia i bierz go max miesiąc.Pomaga na kilka ładnych
godzin bo to lek uspokajający na receptę i silny ale rozkurcza mięśnie co
powoduje przyjemne uczucie i ból migrenowy znika.Dobra jest też melatonina na
noc.Ja biorę na noc 1 mg i głowa się uspokaja a zwłaszcza zawroty.Starcza to na
sen a następnego dnia do 14-15 działa ale potem na popołudnie musze coś jeszcze
łyknąć bo ból wraca:( Nie martw sie i bierz leki a spróbuj z melatoniną bo nie
szkodzi,jest bez recepty i jest najbardziej dobra na wątrobę w porównaniu z
lekami innymi.Możesz tez próbować poykać codziennie np. seroxat,cital,efectin
oraz inne antydepresyjne leki.Po tygodniu zażywania w 100% migrena
znika.Niestety można brać tylko ćwiartkę normalnej dawki po śniadaniu bo połowa
to już działa na depresję.Jednak ta ćwiartka pomaga bardzo jak ręką odjoł.

  migrena a lekomania
>>>Spróbuj xanax.Uważaj bo uzależnia i bierz go max miesiąc<<

trzeba bardzo uwazac, uzaleznia latwo i trudno sie potem odzwyczaic.

>>Możesz tez próbować poykać codziennie np. seroxat,cital,efectin oraz inne
antydepresyjne leki.Po tygodniu zażywania w 100% migrena
znika. Niestety można brać tylko ćwiartkę normalnej dawki po śniadaniu bo
połowa to już działa na depresję.Jednak ta ćwiartka pomaga bardzo jak ręką
odjoł.<<

leki antydepresyjne stosuje sie w profilaktyce migreny ale nie zawsze sa
skuteczne. Czasami tez jest potrzebna wieksza dawka nic cwierc tabletki, i nie
musi to oznaczac depresji.
Sprobowac oczywiscie mozna..

Venus

  co robić?
co robić?
Co mogę zrobić? Nie biorę już żadnych leków antydepreyjnych od dobrych 3
tygodni.Niby leki przeciwmigrenowe a konkretnie lek divascan trochę pomaga ale
codziennie muszę brać coś innego żeby sobie ulżyć(bez skojarzeń).Około 13 aż
do 20 zwykle-codziennie pojawiają się bóle głowy-takie że się spać kładę bo
nie mogę funkcjonować.Pojawiają sie też zawroty głowy a szczególnie jak
wykonuję jakies większe ruchy to idzie taki prąd z głowy do ręki-taki zap.Co
mam robić?Przecież seroxat juz zdążył się wypłukać.Czuję się psychicznie
dobrze ale fizycznie to już inna sprawa.Ciągle jestem zimny-zwłaszcza
kończyny,czuję mdłości,bóle i zawroty głowy razem z zapami przy poruszaniu
oczami.To jest jakieś chore.Chyba pójdę do lekarza na badania wszelkiego
rodzaju.Trochę pomaga xanax,lexotan a także leki przeciwbólowe.Oczywiście
divasdcan który biore trochę pomaga ale za słabo-biorę dawk maxymalną.Co
możecie mi poradzić-wykażcie się proszę doświadczeniem.A było tak dobrze

  po wizycie na kanapie.. ; )
Miałam robione różne badania, łacznie z gastroskopią i kolonoskopią..
Co do pracy, to nie ma żadnego problemu - ja również pracuję.. I to teraz
dopiero pełną parą, bez stresu i zwijania się z bólu :)Tylko jakieś pierwsze 4-
5 dni przyjmowania leku się męczyłam: miałam zawroty głowy, było mi niedobrze,
chciało mi się spać - ale to normalne - po paru dniach przechodzi i jest ok.
Zresztą lekarz po przeprowadzeniu rozmowy z Tobą powinien wyczuć jak mocne leki
Ci zapisać.. Z tego co wiem, często się próbuje różnych leków, aż trafi się na
taki, który dany organizm toleruje i który pomaga. Ja miałam to szczęście że
seroxat odrazu mi podpasował. Ale pierwszymi dniami osłabienia nie powinnaś się
raczej przejmować..

  Weroniko!!
libra72 - trudno mi odpowiedzieć na Twoje pytania, bo to nie ja sama wzięłam
ten supliryd, tylko mój psychiatra tak zadecydował... Najpierw brałam 1
tabletkę seroxatu przez kilka m-cy - wtedy nastąpiła główna poprawa... Potem
lekarz zmniejszył mi dawkę seroxatu na 1/2 tabletki i dał jeszcze ten supliryd,
ale z tego co wiem nie będę go brała tak długo jak seroxat.. Trudno ocenić co
bardziej pomaga, ale z tego co się orientuje, to seroxat jest chyba bardziej na
depresję, a ten supliryd pomaga przy objawach somatycznych...Ale to Twój lekarz
musi zadecydować jakie zastosować leczenie. Pa!

  POMOCY !!!!!!!!!!
Owszem nawet zasugerowałam Seroxat,ale lakarka powiedziała,że Asentra ma
podobne działanie i później łatwiej ją odstawić.Mam wizyte za miesiąc i wtedy
już powinnam wiedzieć więcej o działaniu Asentry,czy mi pomaga choć
troche,jeśli nie kolejnym lekiem będzie właśnie Seroxat.Weroniko napisz troche
więcej o swoich odczuciach,czy naprawde można z tego wyjść,bo jakoś nie moge w
to uwierzyć,z tego co się orientuje to bierzesz seroxat już dłuższy czas,masz
jakieś skutki uboczne,jak się po nim czujesz?Jestem na tym forum od
niedawna,ale staram się teraz często tu zaglądać,tylko ostatnio jakoś mało
ludzi tu pisze.Do krzysw1 :również polecam jak najszybciej wizytę u
psychoterapeuty ,bez tego się nie obędzie,bo ta choroba niestety powiwiązana
jest z naszą psychiką i wydaje mi się że tu psychoterapeuta bardziej pomoże niż
gastrolog.Naprawde nie ma się czego wstydzić,jak poszłam pierwszy raz do swojej
lekarki,to naprawde przeżyłam szok,że tyle ludzi się leczy u psychiatry,nawet
ciężko było umówić się na wizytę,czekałam pare tygodni :)Pozdrawiam
Wszystkich ,trzymajcie się.Pa.

  xanax!
Merkury..
to ze ibs to nie klasyczna depresja to juz slyszalam na kanapie pare lat temu,
ale ze o chaustracji i wrazliwosci trzewnej to chyba nie ty uczyles doktora
Waluge ,jak bys chcial poznac wiecej jego opracowan to sluze info.,a tak z
ciekawosci to nie spotkalam sie z opinia ze xanax pomaga na ibs raczej leki
typo seroxat lub slabiej dzialajacy sulpiryd...

  i znów się zaczęło...
Kasiu nie rozumiem Cie i innych bez obrazy jezeli juz to wczesniej mialas dolegliwosci czemu nie zrobilas zadnych badan w tym kierunku? ja mam to swinstwo prawie 4lata jest raz lepiej raz gorzej ale ciagle zle, ale przyznajmniej zrobilem wszystkie badania od a do z polecam zrobic to wszystkim w moich badaniach wyszlo tylko candida maly grzybek jelitowy reszta to nadwrazliwosc j grubego na tle nerwowym polecam seroxat 20 mg pomaga ale trzeba czekac.
Wesolych Swiat!

  Sama, sam, czyli samotni.
natretna napisała:

> Ja jak mam dołka w NN to raczej robie sie niebezpieczna, nerwowa. I lepiej sie
> do mnie nie zbliżać.

Znam to. Czlowiek jest naladowy niczym beczka prochem i wystarczy najmniejsza iskra, aby wybuchnac. Mi w takich stanach pomaga wysilek fizyczny, aby sie troche rozladowac.

> Generalnie nie jestem osoba, "przejmująca" nastrój drugiej osoby.

Ja niestety przejmuje. Niby jestem introwertykiem i "egoista", ale jak widze kogos smutnego to mi sie ten nastroj udziela. :(

> Pewnie że nie ma osób normalnych tak do końca, wszyscy maja jakieś tam swoje
> odchylenia. Ale naprawdę nie są to tak do końca małe odchylenia.
> Jakimi ty sie lekami leczysz ? Ja leczyłam sie jakiś czas ale zrezygnowałam ze
> wstydu.

Od jakis kuliku m-cy biore seroxat i efekty sa calkiem dobre, jesli wziac pod uwage stan w jakim bylem wczesniej. Wciaz co prawda przyplatuja sie jakies meczace mysli, ale to nie to co bylo dawniej. Potrafie je zracjonalizowac i zignorowac, co kiedys bylo prawie niemozliwe. :)
A czego sie wstydzisz? Chodzenia do lekarza? Ja do lekarza pojsc moge, ale juz do psychologa nie poszedlbym za zadne skarby.

  lęk napadowy
pisałaś że dawa lata mialaś remisję , czy wtedy próbowalaś poszukać pracy? czy już zupełnie sobie
odpuściłaś? No i teraz, bierzesz seroxat, podobno pomaga, nie myślisz o jakimś zajęciu? Przecież od
takiego siedzenia w domu można dostać pie..a, zwłaszcza jak ma sie takie tendencje do dzielenia
wlosa na czworo. Ja bym oszalala do reszty gdybym nie miala tych moich śmiesznych zleceń, do
ktorych muszę zbierać czasami wszystkie siły i chęci ale ktore odrywają moje myśli od choroby. Myślę
sobie że jakieś zajęcie zarobkowe byłoby dla Ciebie pomocne bardzo, i jestem pewna że dałabyś sobie
radę, W naszym kraju wbrew obiegowej opinii, praca przez internet jak na razie pozostaje w sferze
marzeń ale może bylabyś w stanie opiekować sie kimś starszym mieszkających tak, żebyś na piechotę
tam doszła.
Z dzieckiem wiadomo, spacery i te sprawy, mogłoby być dramatycznie, ale jako zawołana gaduła
mogłabyś stanowić doskonałe towarzystwo dla jakiejś schorowanej osoby która nie opuszcza domu.
Pomyśl, może jest coś co mogłoby Cię choć na trochę wyrwać z domu, a przynajmniej odwrocić myśli
od choroby i dać Ci satysfakcję zarobienia wlasnych kilku groszy.
Mowię Ci Tarja, warto podjąć wyzwanie, bo czekanie na cud wyzdrowienia to może zabrać cale życie, a
z agorką też można wiele zrobić, tylko trzeba znależć odpowiednie furtki.
Poz zakupy dla siebie ciężko mi wyjść z domu, ale jak ktoś potrzebuje mojej pomocy to mi trochę
rozwijają sie skrzydła, może Tobie też?

  seroxat drugi raz
seroxat drugi raz
po jakima czasie zaczyna dziłac seroxat jak się bierze go przy nawrocie
choroby.zażyawałam seroxat przez 1,5roku i bardzo mi pomógł, zaczął działać
ju zpo dwóch tyg zażywania bez żadnych skutków ubbocznych. przy odstawianiu
też nie było żadnych problemów. niestety po pół roku choroba nawróciła, więc
pani psychiatra kazała znów wrócić do seroxatu. zażywam go juz prawie 4
tydzień i za bardzo nie pomaga, wyeliminował tylko napady paniki, a wszystko
inne czyli, zły nastrój, lęki iwiele róznych objawów zostało. jestem
zrozpaczona bo okropnie się czuje i tak bardzo liczyłam na ten lek i nie wiem
juz co robic.:( a wydaje mi sie ze coraz mi gorzej się robi.

  Proszę-zatrzymaj sie TU na chwilkę
Słuchaj Joanna, ja też zażywam seroxat. Zaczął działać po dwóch tygodniach, ale
warto było czekać! Mogę powiedzieć, że to zupełnie inne życie! Przestały mnie
boleć ramiona. Bolały mnie strasznie, bo były takie ściśnięte i napięte do
granic wytrzymałośc. Przez wiele lat. Przestałam bać się wychodzić z domu, bać
się ludzi, przestałam być tak okropnie słaba. Zniknęła moja depresja, ciągły,
paraliżujący strach przed wszystkim, często nieuzasadniony. I to nie znikało.
Po roku odstawiłam. Wszystko wróciło. Cały ten koszmar, od nowa, tak bardzo
bałam się wyjść z domu, że prawie wogóle przestałam. Taksówka nie rozwiązywała
sprawy, w niej
byłam tak samo przerażona.
U mnie depresja powodowała paraliżującą słabość ból ramion, bezwład mięśni i
strach.
Postanowiłam coś z tym zrobić poszłam do lekarza, a on na nowo zapisał mi
SEROXAT. Tym razem 20 mg dziennie(przedtem miałam 10 mg). Znowu czuję sie SUPER.
Jeśli zażywasz seroxat od 2 lat i Ci nie pomaga to on nie jest dla
Ciebie!!!!!!!!! Ja próbowałam wiele leków, które nic mi nie dawały, zanim
trafiłam na seroxat.Byłam też u wielu lekarzy, którzy nie umieli mi pomóc.
Długo trwało zanim znalazłąm tego którego mam teraz.
Koniecznie zmień lekarza! Musi być skończonym głupkie, skoro od dwóch lat daje
Ci to samo lekarstwo, mimo, że nie skutkuje!
Uwierz mi, ja czułam się naprawdę strasznie, sądziłam, że już nic mi nie
pomoże. A jednak pomogło.
W jakim jesteś mieście? Pozdrawiam, trzymaj się!

  juz nie mam sily
Jesli tak maja wygladc wszystkie wizyty u psychiatry to tyle samo powie mi
internista. seroxat mi zamiast cloranxenu zapisala. A klejny internista
proponuje spamilan. Nic sie dowiedzialam. Nic, czego bym niewiedziała. Poza tym
ona była chyba w gorszym stanie fizycznym niz ja.

I zaczynamy mówić o rozwodzie z mężem, to mi bardzo pomaga w dołowaniu się.
Pobluzgałabym tu sobie, ale z szacunku dla Was, nie zrobię tego.

Chyba sobie ten spamilan zaraz zapodam, a wiecie jaki to dla mnie problem, brać
lek, którego nie znam. Mam wrażeni, że jak go wezmę, to serce mi stanie i
koniec, po mnie. Jakie to wszystko pop....

  Co mam myslec o chorobie mojego meza?
Pogodziliśmy się, choć pewnie konflikty na tym punkcie pewnie jeszcze wrócą. Za
to z jego nastrojem jest naprawdę żle. Uważa że jego praca jest beznadziejna i
mało płatna (nie jest tak), więc nic w pracy nie robi (pracuje tam 5 miesiąc),
tylko udaje że robi - chociaż też nie zawsze, ostatnio nawet podstawowe
czynności (jak np. kąpiel)są dla niego przykrym obowiązkiem i robi to co 2 dni!
(tylko dlatego że go do tego zmuszę). Twierdzi, że Seroxat mu nie pomaga, tylko
chce mu się po nim spać. Nic go nie cieszy, zrobił się milczący, najczęstszą
odpowiedzią na moje pytania jest: "nie wiem". Zrobił się smutny, a ja robię się
coraz bardziej przerażona.

  seroxat:))
seroxat
brałem 2 miesiące w sumie nie jest zły pomaga i to w miare szybko, że
uzależnia?? wszystko po czym czujemy sie lepiej uzależnia, ja nie miałem
chwilowo kasy wiec nie kupiłem porcji nr 3 to było jakies 6 miesięcy temu, nie
biore nic, próbuje na trzeźwo choć czasem mysle że z seroxatem było by łatwiej
mimo wszystko nie żałuje bo jak każdy lek nieco otumani ale też mysle że na
różnych ludzi różnie oddziaływuje

  Niemożliwe odstawienie leków mimo zdrowia!!!
Czesc,
u mnie to juz 15 dzien i nadal czuje sie ch***wo.
I sama nie wiem co zrobic, bo bardzo sie boje ze juz mi to zostanie - zmeczone,
bolace nogi i rece, drzenia, bole glowy i zaburzenia koncentracji (wymienilam
tylko to, co mi najbardziej przeszkadza..). Zebym tylko wiedziala, ze mam
poczekac 2 miesiace i na pewno to przejdzie. Chyba niczego w zyciu tak nie
zaluje, jak dnia w ktorym wzielam ten *** Seroxat.
I co zrobic? Wrocic i odstawiac powoli? Czy jest gwarancja, ze wtedy bede czula
sie lepiej? Obiecalam sobie przeciez, ze nie wezme tego g**na do ust.
Bede probowac "detoksu" - pije juz herbatke oczyszczajaca i jakies tabletki
detoksyfikujace. Potem sprobuje czegos innego:)
Jestem w podlym stanie psych. (to tez przez odstawienie) i to mi wcale nie
pomaga.
Widzisz, nie tylko Ty masz z tym klopoty ;)

  xanax-cudowny lek:)
xanax-cudowny lek:)
Witam.Ostatnio zaczołem brać xanax codziennie wieczorkiem 0,25 mg.Biorę też
seroxat ale zauważyłem że seroxat pomaga tylko na dobry nastrój a xanax na
lęki i fobie.Gdy biorę xanax jestem wyluzowany (wspaniałem uczucie lekkości) i
zero fobii społecznej.Gadam z kimś to wogóle nie czuję zażenowania.Chodzę po
ulicy i wogóle nie boję się że ktoś mnie może okraść.Po xanaxie jest mi
naprawdę wspaniale.Zaczołem udzielać się na lekcjach i to śmiało a nie jak
kiedyś że bałem się cokolwiek powiedzieć a podejście do tablicy sprawiało
wielką panikę.Wogóle xanax pomógł w 100% i teraz nie mam wogóle lęków a z
ludźmi gadam dużo i nie czuję strachu.Jest tak wspaniale jakbym był kompletnie
zdrowy.Seroxat działa niestety tylko na samopoczucie a na lęki nie dlatego
zaczołem tak sobie brać xanax codziennie.Czy xanax uzależnia??Czy mogę go brać
z seroxatem i ile czasu brać żeby się nie uzależnić??Naprawdę lek jest cudowny
a seroxat daje takie śmiechy że nieraz na lekcji się zapominam i się śmieję z
byle czego.Pozdro

  Mnie nie pomagaja zadne leki.DLACZEGO ?!!
Mnie nie pomagaja zadne leki.DLACZEGO ?!!
Mam depresje. To pewne . Bylam u kilku psychiatrow i kazdy to stwierdzil.
Kazdy przepisal mi inny lek. Bralam juz seronil, seroxat - zadnego dzialania,
xanax i lerivon powodowaly sennosc nie do opanowania, nie pozwalajaca na
normalne funkcjonowanie. Jedna lekarka przepisala mi tegretol - po tym leku
to juz mialam totalny odjazd, spowodowal totalne odmozdzenie - zazylam go
rano,a po poludniu nie moglam do wlasnego domu trafic.
Co mam robic ? Isc do kolejnego psychiatry ? Dlaczego ja nie reaguje
pozytywnie na leki ? Ilez ja bym dala za odrobine tego blogostanu, ktory
niektorzy odczuwaja po clonazepamie lub xanaxie....
Bardzo zle funkcjonuje zyciowo.Mam potworne leki. Nie potrafie zawierac ani
utrzymywac przyjazni. Moja sytuacja zawodowa wyglada bardzo zle. Mam prace na
pol etatu do konca lipca. Nowej nie szukam, bo sie boje, ze mnie nigdzie nie
przyjma. W ogole wszystkiego sie boje. Ta obecna prace zalatwila mi
kolezanka, przedtem bylam przez rok bezrobotna, wlasnie dlatego, ze nie
szukalam pracy. Do tego jeszcze bezsennosc. Na to pomaga mi stilnox, ktory
zazywam juz 6 lat, niestety skutkuje tylko, jesli go popijam alkoholem. I tak
juz sie to ciagnie 6 lat....

  SEROXAT???
SEROXAT???
Słuchajcie, dzisiaj zacząłem zażywać SEROXAT, słyszałem jednak, że na
początku lek ten wywołuje gorsze samopoczucie, większe lęki. Dawki mam po
20mg, ale dziś jako pierwszą dawkę zażyłem tylko pół tabletki, by się
organizm przyzwyczaił. Czy ten lek pomaga? Czy zaburza koncentracje? Po jakim
czasie zaczyna działać, i czy na początku działania, jest gorzej?

  SEROXAT???
no witam, ja tych doraźnych uzależniających to nie biorę, zacząłem sobie brać
Seratox od połóweczki i jest OK jak narazie, po tygodniu zwiększę dawkę, nie
będę ładował odrazu całej tabletki, organizm się musi przyzwyczaić. Mam
Colaranxen, ale bardzo, bardzo żadko go zażywam. A Seroxat pomaga na lęki?
Lerivon także posiadam, przepisał mi go mój lekarz, ale po zażyciu tego
lekarstwa miałem różne kołatania, odpływałem dlatego zrezygnowałem z niego.
Mam nadzieję, że Seroxat okaże się lekarstwem dośc skutecznym.
Pozdrawiam

  O co chodzi??
O co chodzi??
O co chodzi z tym odstawianiem leku??Pamiętam że jak odstawiałem każdy lek
przeciwdepresyjny to miałem niesamowite objawy odstawienne (bóle
głowy,gorączka,zawroty,pisk w uszach, senność,niezdolność chodzenia dłużej niż
10 minut,dreszcze,brak apetytu,nudności)Powyższe objawy pojawiały się już 1
dnia od niebrania leku i nie pozwalały mi na odstawienie bo nawet po 20 dniach
bez leku było fatalnie i nic się nie poprawiało a następywała chwiejność
emocjonalna itp.Teraz chciałem tylko powiedzieć że przez 3 miesiące brałem
seroxat 20mg na dzień i teraz czuję się zdrowy więc leków nie chcę brać.Brałem
seroxat 5 dni połowę tabletki 10mg a teraz od 4 dni nie biorę żadnych leków i
nie mam objawów odstawiennych,no tyle że czasem nagle spać mi się chce i
godzinkę muszę się zdrzemnąć.Ale o co biega??Czemu nie mam objawów
odstawiennych a przecież seroxat najtrudniej się odstawia.Dziwne że w moim
przypadku raz,dwa i se4roxatu nie biorę i wszystko jest ok.Dodam że bior 3x
dziennie magnefar b6(magnez z witaminą b6) i czuję się dobrze i tak jakbym
wogóle leku nie odstawił tj. mam nastrój bardzo dobry i brak lęków.Dziwne że
nie boli mnie głowa.Czyżby wynikało z tego że jestem zdrowy??Psycholog mówiła
że mam zaburzenia lękowo-nerwicowe ale lek odstawiłem bez problemu a kiedyś go
nie potrafiłem odstawić.Nie wiem po co to piszę ale może po to że jednak
branie magnezu i witaminy b6 po odstawieniu pomaga??Nie wiem.Coraz bardziej
jestem zdziwiony tym światem.Cieszę się że tego gówna łykać już nie muszę:)

  Leki na nerwicę i objawy
Leki na nerwicę i objawy
Siemka.Wie ktoś może jakich leków używa się w leczeniu nerwicy??Są to
preparaty antydepresyjne ale jakie??Znacie może lek który ma działanie
przeciwlękowe i poprawiające nastrój??Seroxat jest niezły ale bardziej chodzi
mi o leki trójpierścieniowe a nie nowej generacji.Czy to normalne że każdy lek
przeciwdepresyjny powoduje u mnie zanik dolegliwości narządowych na 1-2
dni??Chodzi o zaroty i bóle głowy oraz bolące kości,serce,omdlenia i nagły lęk
trwający od 5-20 minut wieczorem który mnie paraliżuje i nie mogę się ruszyć z
miejsca bo umieram ze strachu.Mam takie niestety akcje ale jak wezmę lek
antydepresyjny to wszystko mija na jakiś czas prawie w 100% a jak wezmę lek
uspakajający to nic nie pomaga a nawet zasnąć się nie da.Proszę odpowiedźcie
jeśli ktoś ma klasyczną nerwicę oraz czy dolegliwości wymionione przeze mnie
zawsze występują przy nerwicy klasycznej.Aha i jaką nerwicę nazywa się
klasyczną??Bo w necie mówią tylko o 5-6 rodzajach a klasycznej nie ma.Dziękuję

  tritticoCR - czy ktoś brał ten lek?
Gdzieś słyszałem że to jest ten sam lek co efectin tyle że starszy ale podobnie
działa.Ja te miałem po efectinie er brak koncentracji i nerwowość.Na lęki jednak
lek ten działał ale z alkoholem to była jazda dopiero.Jeśli nie pomaga to zmień
na np. seroxat albo cital bo może źle reagujesz na noradrenalinę.Przynajmniej ja
tak miałem więc zaczołem brać lek działający tylko na serotoninę ale jestem
jakiś taki osłabiony i trudniej mi się chodzi.Może minie

  nie mogę spać
Bierz magnefar b6-magnez i witamina b6 oraz pij na noc herbatę z melisy albo
rumianku.Może Twoja bezsenność wiąże się też z niedoborami magnezu??Sprubój,nie
zaszkodzi no chyba że masz za dużo magnezu ale myślę że nie.Przy zasypianiu nie
można myśleć o niczym.Jeśli bierzesz lek antydepresyjny to on powienien
powodować wspaniały sen np. seroxat albo te nowe-one powodują senność wieczorami
i to niezła i mozna spać nawet po 12 godzin.Z początku może być większa
bezsenność ale po 2 tygodniach powinno być dobrze.Możesz tez spróbować xanax
albo lorafen co jest uzależniające ale 1 raz nie zaszkodzi.Można też zapalić
zioło-poważnie wystarczy 1 raz a przez tydzień spanie gwarantowane.Zioło podobno
pomaga w depresji i bezsenności ale palone w malutkich ilościach i rzadko.Nie
namawiam oczywiście do leków i narkotyków ale to w ostateczności pomaga na
krótką metę:) Możesz też iść do hipnotyzera.

  Zaburzenia lękowe i napady lęku.
Mam doły, płaczę, myślę sobie że się do nieczego nie nadaję itp... A dzieje się
ostatnio tak w momentach kiedy mój mąż musi wyjechać na delegację, a ja muszę
zostać sama:( I już wyrzuty sumienia gotowe, bo przeze mnie nie może się
rozwijać, bo jestem balastem, bo boję się jeździć samochodem (czasami potrafię
zadzwonić do pracy i powiedzieć, że z jakiegoś tam powodu nie mogę przyjść...)
Ale jak się uspokoję to dochodzę do wniosku, że to g... prawda, bo skończyłam
studia, różne kursy, w pracy jestem ceniona itd. I bardzo pomaga mi właśnie
psychoterapia, daje mi takiego kopa do działania, żeby się nie poddawać, żeby
iść do przodu.
A co do leków to myślę, że niepotrzebnie tak się boisz. Ja swego czasu brałam
Seroxat i nie zauważyłam żadnych "odmiennych stanów świadomości";) Powinieneś
pójść do psychiatry. A z tego co na forum kiedyś czytałam to Spamilan jest
dobrym i bezpiecznym lekiem przeciwlękowym. Sama wybieram się niedługo do
lekarza i mam zamiar zapytać o Spamilan.
Pozdrawiam:)

  historia mojej choroby
witajcie

czytam wasze wypowiedzi bardzo pilnie i jestem wdzieczny za
wszystkie spostrzezenia. nie moge sie tylko zdecydować na kolejną
wizyte u psychiatry. byłem kilka razy i przepisała mi seroxat i
stwierdziła, że potrzebuje tylko psychoterapi która już mam za soba.
biore dalej seroxat i chyba juz mi nawet nie pomaga, a odtawic sie
nie da bo jak zmniejszam dawke od razu mam złe samopoczucie
(książkowe wręcz). a do tego jestem przeciwnikiem ciężkich leków
psychotropowych i nie chce brac niczego takiego. wiem że życie w
lęku jest do d..y, ale psychotropy są chyba gorsze zwłaszcza na
poczatku. pamiętam jak ojciec, wtedy sie mówiło, że choruje na
nerwy, brał te psychotropy i był w szpitalu i pamiętam jego reakcje.
wiadomo ze kiedyś były inne leki i że miął cięższy przypadek ale nie
chce.

podobno nerwica jest dziedziczna, w jakis sposób, pewno dlatego mam.
ale on sie pozbierał (może nie do końca) ale funkcjonuje normalnie,
z tym że on nie miał takich lęków.

tak czy tak, czytam oczywiście wszystkie wasze wypowiedzi,
przepraszam że nie do wszystkich sie ustosunkowuje ale jak odpisuje
na jeden zaczynam sie robić wylewny i opisuje swoje reakcje i
spostrzeżenia.

zaraz po świetach ide na badania na borelioze, już mniej więcej wiem
jakie maja byc zrobione a potem zobaczymy co dalej

pozdrowienia
piotr

  czy byłyście u psychologa? czy warto?
Roma
Wlasnie poruszylas wazny problem - brak jest dobrych psychologow i psychiatrow.

Mimo, ze sama nie bylam to mam 2 kolegow, ktorzy od ok. 10 lat "lecza" depresje.
Jeden znalazl dopiero za 3-cim razem dobrego psychologa (ten drugi od razu
poszedl do tego samego). Mimo terapii zarowno indywidualnej jak i grupowej -
obydwaj sa od lat w zasadzie uzaleznieni od lekow.

W sumie nie sa to przypadki ciezkie a i tak psychologia niewiele pomogla/pomaga.
Farmakologia pozwala tym ludziom chociaz prawie normalnie funkcjonowac.

Tyle ze dla wielu ludzi takie leczenie to abstrakcja jesli chodzi o koszty. Np.
3 lata temu 1 godzina kosztowala 100 zl (stolica) a leki na jeden miesiac ponad
200 zl (seroxat). Nie wiem jak jest teraz ale obawiam sie ze nie jest lepiej
.......

  kochani lekarze - jak to jest z literką P?
Leki przysługujące na P w chorobach psychicznych lub uposledzeniach umysłowych
to a więc tez w chorobie afektywnej dwubiegunowej to:Amitryptylinum, Amizepin,
Amizepin prolong.,Anafranil, Anafranil SR,Andepin, Apo-Flox, Apo
Trifluperazine, Asentra, Aurorix, Bioxetin, Chloropernazinum, Chlorprotixen,
Clopixol, Clopixol Depot, Clozapine, Coaxil, Covulex, Decaldol, Depakine
Chrono, Depamide, Deprexetin, Efectin ER, Fenactil, Fevarin, Finlepsin,
Fluanxol, Fluanxol Depot, Fluoksetyna, Fluoxetin, Haloperidol, Hydiphen,
Imipramin ,Clozapol, Lerivon, Lithium Carbonicum, Mabuson, Miansemerck,
Mianserin, Mirenil, Mobemid, Mocloxil, Moklar, Neurotop retard, Norserin,
Perazin, Perazyna, Pernazinum, Petylyl, RexetinSalipax, Deronil, Seroxat,
Spamilan, Stimuloton, Sulpiryd, Tegretol, Tegretol CR, Thioridazin, Thioridazin
prolongatum, Timonil, Tisercin, Trilafon, Trilafon enanthate,Zoloft .
Jeżeli przyjmujesz którykolwiek z tych leków lekarz wypisuje je na recepte z
lit P.
Lamitrin jest na liście leków refundowanych zarezerwowany dla padaczki opornej
na leczenie (sprawdź załącznik nr 2)
Listy sie zmieniają więc jest nadzieja , że być moze w przyszłości lek który
tobie pomaga równiez znajdzie się na liście refundowanej.

  Jak poradzić sobie z bólem głowy
Witaj.Leki ssri strasznie łagodzą bóle głowy no może z wyjątkiem
asentry(zoloft).Najbardziej na bóle głowy polecam seroxat-bóle przechodzą już
godzinę po zażyciu 10mg.Jednak wiesz ja nie jestem lekarzem i seroxat to lek
antydepresyjny a skoro bierzesz inne to spytaj się lekarza czy nie da ci
jakiegoś leku ssri-nowe leki działające na serotoninę.Są dobre bo nie tylko
eliminują depresję ale i strach i objawy nerwicowe.Jeżeli jednak lekarz uparł
się na te leki i musisz brać je to z przeciwbólowych polecam-ibuprofen,zwykła
kawa z rana też pomaga,dużo snu i odpoczynku,mnie forsowania,może być lek
divascan-przeciwmigrenowy i bezpieczny albo poprostu w czasie żażywania leków
antydepresyjnych bierz na noc jakiś uspokajacz.Najlepiej działają na bóle
xanax,lorafen,lexotan,valium czy jak kto woli relanium.Jednak osobiście
polecałbym xanax-bo lorafen uzależnia niezwykle a xanax brany w małej dawce ze 2
tygodnie można spokojnie odastawić.Lexotan też jest dobry i słabiej
uzależnia.Jednak spytaj się lekarza czy wolno ci brać te leki
uspokajające.Jednak czuję że jak powiesz mu o bólach głowy to zmieni ci leki
antydepresyjne na inne.Pozdrowienia

  lerivon - skutki uboczne
Tak lek jest znany ze skutków ubocznych i senności oraz tycia jednak kosztuje
kilka złotych? Chodzi mi o mianserin-polski odpowiednik jest tani.Czy pomaga?
Niektórym tak a innym nie dlatego to zależy od farta chyba.10-20 mg podaje się
często na noc wraz z innym lekiem na dzień żeby zwiększyć skuteczność leczenia a
wtedy objawy uboczne lerivonu są małe.Dawka 30mg to chyba taka minimalna żeby
można było lek brać sam bez połączenia z innymi.Także raczej lepiej iśc do
psychiatry i prosić o inny lek jeżeli senność wam bardzo przeszkadza.Ja brałem
lerivon 10mg na noc i seroxat 20mg na dzień i powiem wam że było ok.Sam lerivon
brany na noc bez innych leków strasznie usypiał,otępiał,wysuszal jamę ustną,piło
się soki litrami oraz powodował wilczy apetyt.W połączeniu z innymi lekami jest
to dobre uzupełnienie.

  Aurex

Ten lek bede zachwalac cale zycie bo pomogl mi.Na poczatku mialam bardzo
delikatne skutki uboczne (mniejszy apetyt to chyba najbardziej pamietam)zaczal
dzialac dosyc szybko po po ok.2 tyg.Byl to jedyny lek ktory nie dawal skutkow
ubocznych przez cale 3 lata.Pamietam lek aurorix i to ze jak go bralam to przez
caly czas czulam dretwienie w glowie po cipramilu nic jakbym nic nie
brala.Postawil mnie na nogi dlatego bralam go tak dlugo (balam sie ze jak
odstawie wszystko wroci)Niestety przestal na mnie dzialac i cholernie tego
zaluje:(Przez 3 lata bralam jedna dawke 20mg rano nigdy lekarz mi jej nie
zwiekszal.Pamietam ze braklo mi tabletek i przez 2 dni nie bralam to czulam sie
slabo.Podobno z odstawieniem nie ma problemow ale o tym moge napisac za kilka
dni bo koncze z cipramilem w niedziele i jak juz wiesz przechodze na
seroxat.Wyobraz sobie...ja z lękami (agorafobia) pojechalam na zakupy do
krakowa ( 250km)fakt ze nie sama ale to byl cud!Buszowalam po sklepach i bylam
szczesliwa.Kurcze znowu tak chce....Polecam cipramil bo naprawde pomaga,nie
oglupia,spi sie po nim dobrze a w dzien funkcjonuje normalnie

  Seroxat - ludzie uważajcie na to "gó***"

Nie pisze tam tylko o mlodziezy.Jest opisana sytuacja 23 letniej dziewczyny
ktora miala ogromny problem z odstawieniem tego leku,inny przypadek to facet
ktory zamordowal zone i dziecko,komus odbilo po 2 dniach brania leku.Pisze tam
o pretensjach do firmy ktora produkuje ten lek o to ze nie pisza w ulotce ze
lek ten uzaleznia firma na to ze lekarze maja pelny dostep do danych(znam osoby
ktore bez problemu odstawily seroxat)Lekarze sa zgodni ze lek pomaga i
przepisuja go. czasem zdarzy sie ze ktos reaguje inaczej ale to jest ryzyko z
kazdym lekiem.Moim zdaniem to tania sensacja i ja zaczynam od poniedzialku brac
seroxat.Cipramil tez nalezy do lekow kontrowersyjych bo co?Bo ktos zle go
znosil?Ja bralam 3 lata i czulam sie super.Zle reagowalam na lexapro i prozac
wiec poprostu ich nie bralam.

  Co robić?Kupę? Nie...
Co robić?Kupę? Nie...
Co mogę zrobić? Nie biorę już żadnych leków antydepreyjnych od dobrych 3
tygodni.Niby leki przeciwmigrenowe a konkretnie lek divascan trochę pomaga ale
codziennie muszę brać coś innego żeby sobie ulżyć(bez skojarzeń).Około 13 aż
do 20 zwykle-codziennie pojawiają się bóle głowy-takie że się spać kładę bo
nie mogę funkcjonować.Pojawiają sie też zawroty głowy a szczególnie jak
wykonuję jakies większe ruchy to idzie taki prąd z głowy do ręki-taki zap.Co
mam robić?Przecież seroxat juz zdążył się wypłukać.Czuję się psychicznie
dobrze ale fizycznie to już inna sprawa.Ciągle jestem zimny-zwłaszcza
kończyny,czuję mdłości,bóle i zawroty głowy razem z zapami przy poruszaniu
oczami.To jest jakieś chore.Chyba pójdę do lekarza na badania wszelkiego
rodzaju.Trochę pomaga xanax,lexotan a także leki przeciwbólowe.Oczywiście
divasdcan który biore trochę pomaga ale za słabo-biorę dawk maxymalną.Co
możecie mi poradzić-wykażcie się proszę doświadczeniem

  Czy komuś pomogła mianseryna?
iii10 napisała:

> miriam po jakim czasie Ci pomógł lerivon, kiedy zauważyłaś pierwsze efekty?
> Ja biorę od 2,5 tygodnia obecnie 45 mg na dobę i jest lepiej, jetsem taka
> troche nakręcona ale pozytywnie, jak długo brałaś?
> Uspienie to miałam tylko w pierwszym tygodniu ale wilczy apetyt a zwłaszcza na
>
> słodkie od początku, czy przeszedł lub zmalał ten apetyt u Ciebie?
> Napisz wogóle swoje spostrzeżenia co do lerivonu, będe wdzieczna:)

Szczerze mówiąc, to nie pamiętam, bo brałam go kilka lat temu... potem były inne
leki, ostatnio seroxat.
Jeśli chodzi o apetyt, to zupełnie nie można na mnie polegać, ponieważ jestem
bulimiczką. Tzn. zaleczoną bulimiczką (coś tak jak zaleczony alkoholik), ale
nigdy, przenigdy depresja nie wywoływała mi spadku apetytu. Wręcz odwrotnie. Im
gorzej się czuję, tym więcej jem. Jedyny lek, który wyłączył mi apetyt, to był
Zoloft.
Jedyne co pamiętam to że Lerivon dobrze działał mi na spanie - nie budziłam się
przerażona w nocy. I nastrój też mi poprawił. Tylko (jak gdzieś pisałam) mnie
się organizm szybko przyzwyczaja i dlatego trzeba zmieniać leki. Nie byłam w
dzień senna. Brałam lerivon ok. 2 lat. Potem były seroxat, zoloft (zmieniłam z
bo nie było mnie stać na seroxat w dawce 40 mg dziennie), effectin (nic nie
dał), teraz znowu seroxat (działa).
Ogólnie o lerivonie mam bardzo dobrą opinię. Ten lek naprawdę pomaga.

  czy mi sie wydaje, czy wszyscy tu sa na seroxacie?
No właśnie jakie lepsze? Mi seroxat 10 pomaga.Jak biorę więcej to libido spada
do 0 i cały dzień bym spał a jak biorę połówkę to jest wporządku i 0 objawów
ubocznych.Lepsze leki to leki tlpd? Wiem że one mają i po 70% skuteczności a te
na serotoninę średnio 60% ale te pierwsze mają takie objawy uboczne i bardziej
szkodzą na organizm.

  zmienial ktos seroxat na fluoxetine?
zmienial ktos seroxat na fluoxetine?
seroxat mi bardzo dobrze pomaga na nerwice lekowa. ale wdupczaja mnie w
kolejnosci waznosci nastepujace skutki uboczne:
1. spadek libido do poziomu minusowego
2. niemozliwosc schudniecia (przez 4 tygodnie prawdziwej leczniczej glowdowki
i biegania schudlam 1,5kg)
3. ataki pocenia sie przy najmniejszym wysilku
4 sennosc kolo poludnia
mial ktos podobnie i bylo mu lepiej po fluoxetinie?

  Jest mi tak zle...
chodzi o to że ten seroxat-u mnie teraz powoduje codziennie drgawki jakieś i
niepewność i taką nadpobudliwość dziką.Dlatego ja zmieniam lek na stary jakiś
ale to za 2 dni z lekarzem pogadam.Droga Tarjo jeżeli trzęsie Tobą to idź do
lekarza i zmień na inny lek bo ten seroxat powoduje jakieś dziwne drgawki i
fazy-lek mimo że pomaga w nastroju to ciało nieźle niszczy.Masz do wyboru całą
gammę leków min. trójpierścieniowe-skuteczne najbardziej ze wszystkich ale są
objawy uboczne często,nari-pobudzające i trochę stosowane w
ostateczności,snri-efectin ixel itp.,czteropierścieniowce,neuroleptyki czy
[poprostu natura.Aha są leki Sari ale dokładnie nie znam ich działania i nie
chcę znać

  głupi wątek bez sensu.
A bierzesz leki? Czy już nie?
Ja też nie mam powera ostatnio.
Nawet seroxat nie pomaga
ale wiem że to przejdzie
kiedy zrobi się ładna pogoda
Tak nawiasem mówiąc
to idzie wiosna-czuję że zima się kończy
a czuję to psychicznie jak co roku
kiedy wiosna się zbliża
czyli brak energii i chęci itp

  lek na lęki
lek na lęki
Czesc.Mam do was ogromna prosbe. Szukam leku na LEKI NAPADOWE. Lekarka
przepisala mi Seroxat ( ktorego jeszcze nie odwazylam sie zazyc a nawet
kupic...) ale wydaje mi sie ze bardziej niz leku na depresje potrzebuje leku
doraznego na leki. Dostalam syropek..ale jest bardzo lekki i nie pomaga za
bardzo. Czy moglibyscie polecic mi jakis lek dorazny ktory by pomog ??. Bo ja
juz czuje ze zwariujeje jak to dluzej bedzie mnie tak napaalo :(:( Powiedzcie
jeszcze czy taki lek moze zostac wypisany przez interniste cvzy musze znowu
isc do psychiatry i odzalowac za kolejna wizyte ??Za wszelkie informacje bede
bardzo wdzieczna. Pozdrawiam !

  lek na lęki
pluto84 napisała:

> Czesc.Mam do was ogromna prosbe. Szukam leku na LEKI NAPADOWE. Lekarka
> przepisala mi Seroxat ( ktorego jeszcze nie odwazylam sie zazyc a nawet
> kupic...) ale wydaje mi sie ze bardziej niz leku na depresje potrzebuje leku
> doraznego na leki. Dostalam syropek..ale jest bardzo lekki i nie pomaga za
> bardzo. Czy moglibyscie polecic mi jakis lek dorazny ktory by pomog ??. Bo ja
> juz czuje ze zwariujeje jak to dluzej bedzie mnie tak napaalo :(:( Powiedzcie
> jeszcze czy taki lek moze zostac wypisany przez interniste cvzy musze znowu
> isc do psychiatry i odzalowac za kolejna wizyte ??Za wszelkie informacje bede
> bardzo wdzieczna. Pozdrawiam !

do seroxatu na poczatek powinien ci lekarz przepisac cos przeciwlekowego
np.xanax ktory lykasz tylko wtedy gdy czujesz sie gorzej...

  jutro ide do psychiatry
Czesc - mam nadzieje, ze trafisz na czlowieka, ktory Ci pomoze. Warto udac sie
tez na psychoterapie - pogadac z kims o tym co Cie gnebi, spojrzec na sprawy
inaczej.
Taki cholerny stan mija - uwierz w to. Sa dolki duze, glebokie, ale po nich
nastepuja lepsze dni i warto zyc chociazby dla tych lepszych chwil.
Trzyma sie cieplo i opowiedz jak bylo psychiatry.
Mysle, ze mimo awersji do leko, warto czasem po nie siegnac, zwlaszcza jesli
depresja jest dosc silna. Bralas stara generacje oraz seroxat, ktory na
niektorych nie dziala korzystanie, wiec moze trafisz na cos normalnego. Warto
probowac dla lepszego jutra.
I naprawde - radze pogadac troche z psychologiem, to cholernie oczyszcza i pomaga.
Pozdrawiam :)

  To wszystko zaczyna byc mocno wkurzające
Wiesz Tarja-20mg to może i za mało ale na mnie to działa mocno.Może sprubój
zwiększyć do 30mg? Czyli 1 i 1/2 tabletki rano.Z drugiej strony jak seroxat Ci
tak nie pomaga to inne leki też będą podobnie działały więc zosta przy seroxacie
ale jednak zwiększ ciut dawkę do 30 i zobaczysz na sobie jak to dziaa.Możesz dla
pewności skontaktować się z lekarzem np. przez telefon i powiedzieć mu o
planowanym zamiarze.Musisz czekać.Jak ja po raz 1 brałem seroxat to było to 20mg
właśnie i dopiero po 3 miesiącach wszystko zaczeło się poprawiać-mineły huśtawki
nastroju,lęki i po 3 miesiącach dopiero przestałem być zmczony i senny po tym
leku.Czekaj cierpliwie-ważne że nie masz takiej paniki i że ogólnie jakoś
jest-nobo w rozpacz chyba nie popadasz często nie?No właśnie

  Seroxat lekiem rewolucyjnym
Seroxat lekiem rewolucyjnym
Seroxat moim zdaniem jest lekiem dla wszystkich.Jest to najlepszy lek i
świetnie działa:) Ma dosyć mało skutków ubocznych.Nie dość że pomaga na
nerwice,depresje,lęki,fobie,fobie społeczne czy natręctwa to jeszcze
odchudza.W dodatku jest stosowany u byłych narkomanów i alkoholików bo ponoć
zapobiega ponownego wzięcia narko czy alko;p W dodatku działa na migrenę
świetnie przeciwbólowo oraz leczy bezsenność.Ten środek jest naprawdę na
niemal wszystko i jest świetny.

  Seroxat jest mlekiem rewolucyjnym
ale seroxat nie uzależnia tylko objawy odstawienne długo trwają i są
potworne.Nie uzależnia bo jak przechodzę na inny lek ssri np. na cital to nie
mam żadnych objawów ubocznych i czuję się cały czas dobrze a jakby seroxat
uzależniał to bym musiał go brać i cital by nie pomógł a pomaga i można
spokojnie przejść na inny lek ssri z seroxatu więc sam seroxat nie uzależnia

  czwarty dzień bez seroxatu-poprawka
czwarty dzień bez seroxatu-poprawka
Witam wszystkich którzy leczą się z lęku napadowego otóz postanowiłem
przestać brać już seroxat .Bralem go ponad 1.5 roku najpierw po jednej tabl
20 mg. potem po pol tab przez kilka miesiecy aż zeszłem do ćwiarteczki.Czułem
się już zdrowy ,lęki ustąpiły więc postanowiłem wraz z lekarzem że juz czas
odstawic leki.Własnie mija czwarty dzień bez tego cudownego leku i jest
strasznie.Mam takie zawroty głowy że aż mnie w h.... rwie a dotego przez ręce
przechodzi mi prąd brrrrr.Byłem u lekarza i powiedział że tak może być od
dwuch tygodni do miesiaca -na skutek odstawienia leku.Dorażnie biorę xanax
ale pomaga tyle co tiktaki ,chyba prędzej strzele sobie baranka o ściane niż
te objawy sie skoncza.Czy ktoś już przez to przechodził napiszcie prosze .

  Lekooporność?
wiesz brałaś leki ale nie brałaś jeszcze innych.Co do coaxilu to mało pomaga ale
trochę działa,co do bioxetinu to może poprostu nie lubisz prozaku-bioxetin to
prozac chyba-to samo bo też fluoksetyna? Wiesz spróbuj jeszcze
seroxat,cital,efectin czy asentrę oraz fevarin.Jak który z tych nie pomoże to
wtedy będziesz się martwić.Narazie nie pękaj.Ja brałem z 10 leków i dopiero ten
10ty trochę pomógł ale teraz wracam do 9tego co mi też nawet pomagał.Wiesz
senność,poważność i zmęczenie to skutki uboczne leków często.To nie znaczy że
leki nie działają.Poprostu musisz się przystosować.Co do bioxetinu i coaxilu
oraz moclobemidu ja mam złe zdanie bo czułem się fatalnie po nich więc spróbuj
innych nowych leków.Może poproś o cital a jak nie zadziała to o coś
innego.Zobaczysz będzie dobrze jak się przyzwyczaisz.

  Lecze nerwice ale czy dobrze...?
lucyna_n napisała:

> to nieprawda że przestarzały, wielu ludziom właśnie prozac najbardziej
pomaga,
> a są tacy co petylyl
> dopiero ich na nogi postawil, najstarszy jaki wymyślono, tu nie ma reguł.

racja
moja siostra tez jest na jakims " starym " antydepresyjnym i jest OK
nowosci jej sie nie przyjeły
tylko teraz cały czas : seroxat i zoloft

  Przeczytajcie
Wizyta u psychiatry niczym nie różni się od wizyty u innego
specjalisty,powinienes byc po prostu sobą,opowiedz co ci dolega i nie sugeruj
mu zadnych leków.On sam po wywiadzie bedzie wiedział jaki lek jest dla ciebie
najlepszy.Ja przez jakis okres miałam niedobrane leki,brałam własnie
seroxat,mimo ze jest dobrym lekiem nie pomaga na depresję endogenną.Wazne jest
trafic do dobrego lekarza.Nie sądze zeby powiedział ze nic ci nie dolega,juz
samo pójscie do niego o czyms swiadczy.Zyczę powodzenia!

  Do biorących fluoksetynę - pytanie proste. Prosze.
odczuwam monotonie na citalu a forum
tylko mi pomaga
na szczecie w nieszczescie

ale cital nie bardzo , mam moclobemidy
ale nie silne a lekarz mi mowi ze nie mam depresji tylko zyprexe
:(( monotonia monotonia, czy to choroba ? seronil seroxat
wiecej nic mi prawie nie dolega tylko musze uwazac na sulpiryd

jednak wydaje mi sie jakbym zyl w jakims zakletym kreegu

  leki przeciwdepresyjne
ja karmie do tej pory (22 miesiace)
leki bralam 7 miesiecy ,gdy maly mial 3 miesiace zaczelam...pozniej bralam 3
miesiace (jakos w tym roku w styczniu zaczelam) bralam seroxat ,jest
dozwolony,dziecko ma sie bardzo dobrze,rozwija sie prawidlowo ...mialam takie
same obawy ..z tego co wiem,sertralina jest jeszcze bezpieczniejsza ,wiec nie
wiem,czemu dziewczyny ktore nie maja pojecia wyrazaja swoje zdanie....dziewczyna
i tak ma juz wyrzuty (niepotrzebnie,gwarantuje Ci,ze dziecko bedzie zdrowe!!!) a
to w depresji nie pomaga !!! samo nie przejdzie,a odwlekanie tego w czasie moze
miec tragiczne skutki !!! ja tez odwlekalam !!! i bylo bardzo bardzo zle!!!
pytalam najrozniejszych doradcow,rowniez na tym forum i kazdy potwierdzil,ze
pomimo lekow wciaz mleko mamy jest o wiele lepsze niz sztuczne !!! myslicie,ze
sztuczne mleko jest takie dobre? ja tez przez takie rady forumowe o malo nie
odstawilam !!!!
malamalinkaa nie daj sobie wmowic!!! mozesz brac zoloft i ja Ci to mowie,mama
ktora karmi juz prawie 2 lata !!!

  no i co mi przepisal?...Prozac
graffffi napisała:

> acha, fluo mi pomaga ale na seroxacie lepiej się czułam. Niestety
rybki albo
> akwarium.
Graffffi,na jakie dolegliwości brałaś Seroxat,co znaczy lepiej się
czułaś?Dziś psychiatra przepisał mi ten lek i po przeczytaniu ulotki
ogarnęło mnie przerażenie.Do tego naczytałam się na forum na temat
leków psychotropowych!!Strach nie brać i jeszcze większy strach
brać.Napisz swoje doświadczenia.

  Objawy somatyczne
Poszłam po prostu do psychiatry i on mi powiedział , że mam nerwice , a reszta
tzn. takie aspekty depresyjne wynikają z tego np. , że nie możemy sobie poradzić
z lękiem , i właśnie objawami somatycznymi i wtedy robimy się smutni , apatyczni
, nic nam się nie chce.Ja postanowiłam walczyć i leczyć się od 5 dni biorę
seroxat , a 28 marca jestem umówiona do psychologa państwowo i zobaczymy jak to
będzie, oczywiście pracuje też sama nad sobą, staram się mniej denerwować ,
więcej spraw olewam , mniej się przejmuje , relaksuje i chodzę nadal do pracy
(choć jest ciężko -praca z ludźmi , a tu ciągle kołowrotek w głowie),
postanowiłam , że nie będę brać zwolnienia , bo takie odizolowanie wcale nie
pomaga , powrót jest jeszcze gorszy.Trzeba walczyć!

  czucie przytrzymania po lekach:(
czucie przytrzymania po lekach:(
Witam Wszyskich!
Towarzyszy niedoli i tych którzy mają tyle serca i wytrwałości by przy nas być!
Za to i wiele innych rzeczy dzieki!!!
Takie pytanie odnośnie leków mam:
biore rano depakine 500 i seroxat 20 mg(nie wiem ale mam wrazenie ze troche
mało bo nie ma wyraznej poprawy deprechy) wieczorem dep 500 i lerivon 30mg.
lerivon 30 dopiero od paru dni przed tem 10!strasznie robie sie po ok 90 min
spiacy i odplywam!waze ok 90 kg jesli ma to duzy zwiazek z dawka!wiecie ze u
naspopołudnia i wieczory to lepsze samopoczucie i wzmozona aktywnosc.lekarka
mowi ze najlepsza godzina do przyjmowania leków to tak jak w szpitalu ok 20 30
pod warunkiem ze nie idzie sie na trening itp..w ciagu dnia czuje sie
przytrzymany i spiacy.kawa nie bardzo pomaga a nie chce przesadzac.czy macie
jakis sposób na lekkie pobudzenie ale które by nie prowadziło do małej mani?
co myslicie?będę wdzieczny za jakies sugestie!

p.s.
sorry wiem ze troche poplatalem ale sens pytań jest chyba czytelny

A tak to pozdrawiam 3majta sie i Zdrowia!
M.

  pernazyna? haloperidol?
pernazyna? haloperidol?
Byłam u lekarza, bo mam ostatnio problemy neurologiczne (trudności z
chodzeniem, drętwienie rąk i nóg, zaburzenia widzenia, osłabienie
takie, że nie mogę podnieść ręki - wszystko falowo , ale bez
poprawy, jestem po badaniach neurologicznych). Nastrój ostatnio nie
najgorszy, biorę seroxat, ale do tego dotałam pernazynę. Ponoć
pomaga przy tego typu objawach. Wstępnie lekarz zastanawił się nad
haloperidolem, ale później stwierdził, że najpierw spróbujemy z
pernazyną. Martwię się jednak, bo ostatnio strasznie przytyłam, a
ten lek podobno może również powodować tycie. Co Wy na to?

  mam 11 mies córeczkę i nie chce mi się żyć
sprobuj, nie poddawaj sie warto dla dzieci bo one Cie potrzebuja, to
dzieki tobie wkrocza w dorosle zycie, kto inny jak nie TY moze sie
nimi zajac, pocieszac, rozwijac i kochac tylko TY.

sprobuj ''seroxat'' antydepresant ok 60zl , uwazam ze rewelacja
pomaga ale warto stosowac przez co najmniej pol roku latwo go
odstawic, a poczujesz roznice jak jestes w takim beznadziejnym
stanie to bez lekow nie ma szans, a warto pocieszyc sie zyciem bo
zycie ma wiele pieknych zdarzen dla ktorych warto zyc

sciskam i wez sie w garsc, na pewne sparwy nie masz wplywu ale na
swoje samopoczucie wplywasz najlepiej TY sama dlatego postaraj sie
ze wszystkich sil

  dlaczego lekarze
czekolada_z_orzechami napisała:

> Brałam fluoksetyne na zaburzenia odżywiania i schudłam jakieś 17-
18 kg. Może to
> i placebo a ja sama wmawiałam sobie, ze generalnie nie powinno mi
się chcieć j
> eść, ale faktem jest, że myśli na temat jedzenia zniknęły i to
akurat jest niez
> aprzeczalne.
> Traz biorę Seroxat, dopiero chyba czwarty czy piąty dzień ale jest
nawet w porz
> ądku, na pewno działają benzodiazepiny przeciwlękowo, wylajtowują
i to akurat
> prawda więc też jestem przykładem jakimśtam, ze antydepresanty
JEDNAK cośtam po
> magają.

Po pierwsze za dużo leków bierzesz żeby stwierdzić jednoznacznie, co
ci pomaga, ale pomijając ten detal i czytając twoje wypowiedzi na
tym forum odnoszę wrażenie, że niewiele ci te wszystkie leki w ogóle
pomagają. No nie obraź się, ale nie jesteś przykładem, że działają,
a wręcz odwrotnie, że nie działają wcale. Ludzie jakimś dziwnym
trafem mają skłonność żeby oszukiwać najbardziej nie innych, tylko
siebie samych. Oszukując siebie samą chyba daleko w życiu nie
zajdziesz, no, ale to leży tylko w twojej gestii, co zrobisz ze
swoim życiem nic mi do tego, tak samo jak i do konsekwencji tego
faktu.

  seronil- czy ktoś brał?
cieszę się, ze tobie pomaga, ja tez się przymierzam , tylko nie jestem pewna czy
na lęki mi pomoże, potrzebuję kopa aby więcej zrobić, mieć dobry humor i tak
przesadnie nie tyć, bo od tego to tylko ruszać mi się nie chce mam zadyszki i
czuję się jak stara gruba baba z torbą pyrek pod sklepem, co założę to mi jest
obcisłe i wyglądam tragicznie,

jednak nie to jest najważniejsze, kiedyś z depresji wyciągnął mnie seroxat i
było super, teraz to nie jest typowa depresja tylko lęki przed czymś co się
kiedyś zdarzyło itp. seroxat nie działa już tak jak kiedyś, od pół roku robię
zmiany w lekach i wciąż nie mogę sobie nic dopasować, nadal nie potrafię wziąc
na luz jak kiedys, dlatego zaczęlam wątek seronilu, bo ciekawi mnie czy ten lek
mi pomoże?

nienil, dzięki za tak "urocze" słowa otuchy

  leki a trądzik
leki a trądzik
Słuchajcie nie wiem czemu ale zawsze jak zaczynam brać leki antydepresyjne
zwłaszcza srri strasznie się pocę i dostaję dużo pryszczów.Nic nie pomaga.Po
jakimś czasie pryszcze się zmniejszają trochę i pocenie się też.Chodzi o to że
jak brałem seroxat 20mg to pryszcze były i nie znikały a jak biorę 10mg to
pryszcze były tylko przez 2 tygodnie a teraz nie ma.Taka ciekawostka że leki
mogą powodować wysyp trądzika i trzeba czekać.Tyle

  seroxat - dzien pierwszy
seroxat - dzien - juz ne pierwszy
No nawet nie mow o 2x wiekszych ubraniach. bo sie w drzwi nie zmieszcze..
musze jakas diete w takim razie zaczac..
caly weekend nie zazywalam w ogole bo spalam w dziwncy porach i bylo za
pozno/za wczesnie na poranna dawke. ale byl to mily weekend :-D.
jeju a mnie tak ciezko schudnac. nie jem slodyczy ale to nie pomaga. moze nie
bede jesc chleba co mi kiedys ktos polecal - ale to troche drogo
wychodzi.szkoda ze nie dostalam fluoksetyny po ktorej chudlam.

  Seroxat, nowa praca - same zmiany!!!
suchyxxx napisał:

> taaak seroxat pomaga ale nie zapominajmy że jakiś odsetek ludzi czuje się po ni
> m
> źle i popełnia samobójstwo właśnie przez ten lek.

Dlaczego tak kłamiesz? Skąd ten osli opór? Czyzbys wierzyl ludziom, ktorzy
żerują swoją propagandą na twym lęku? Chyba masz swoj wlasny rozum, prawda? Nie
lękaj sie i weż pigułke.

  silne lęki - pomozcie.

znam wyjątkowo dobrze lęk przed zazywaniem leku
ale wiem tez ze warto
i ciesze sie ze wytrzymalam zle poczatki
od 2,5 miesiaca mialam tylko 1 maly atak paniki
bede brala seroxat bo wiem ze warto
Musisz sie przekonac i brac lek bo xanax pomaga naprawde tylko na chwilke
a jak wiadomo nie mozna z nim przesadzac
wiec glowa do gory
wykup seroxat i bierz go

  czy leki antydepresyjne pomagaja na lenistwo?
ja bralam seroxat przez ponad dwa lata...czy to pomaga na lenistwo?:)chyba
nie:)) Ale checi do zycia odzyskalam...znowu zaczely mnie cieszyc rozne rzeczy,
znowu zaczelam odczuwac przyjemnosci z moich dawnych pasji:)...ale na to
potrzebowalam czasu...teraz co jakis czas biore bioxetin...nie jest tak drogi
jak seroxat a rownie skuteczny...
ps. seroxat nie jest psychotropem:)

  chyba wrócę do Coaxilu-co myślicie?
Edyta, powiedz mi, czy ten Coaxil pomaga Ci na lęki? Bo ja już mam
ustabilizowany nastrój, tylko lęki mnie męczą koszmarne, zaczęłam mysleć o
Coaxilu. Mnie bardzo Seroxat też na lęki pomagał, ale mi się organizm niestety
przyzwyczaił. A Zoloft na lęki u mnie w ogóle nie działa. To jak z tym Coaxilem,
masz po nim mniejsze lęki?

  chyba wrócę do Coaxilu-co myślicie?
miriam11 napisała:

> Coaxilu. Mnie bardzo Seroxat też na lęki pomagał, ale mi się organizm niestety
> przyzwyczaił. A Zoloft na lęki u mnie w ogóle nie działa. To jak z tym
> Coaxilem masz po nim mniejsze lęki?

No bo każdy lek na każdego zadziała lub nie indywidualnie,po co te durne pytania
co bierzesz?pomaga ci?jak ci pomaga?a tamten jak?Bez sensu.

  zbuntowałam się :-)
j215 napisał:

> Tam gdzie nie bierzesz żadnych leków ze skutkami ubocznymi,tam gdzie jesteś
> zdecydowany i zawsze prosto patrzysz ludziom w oczy.Tam gdzie nie ma lęków i
> wyimaginowanego strachu,tam gdzie po przebudzeniu cieszy cię nowy dzień,tam
> gdzie możesz bez żadnych przeszkód realizować swoje zainteresowania.Tam gdzie
> ludzie widzą w Tobie pewnego siebie człowieka i nie przychodzi im nawet do
> głowy szydzenie z niego.Tam gdzie z tego co potrzebował pomocy,stajesz się tym
> co potrafi tę pomoc dawać.Tam gdzie słońce nie zachodzi.

Seroxat mi w tym pomaga ..........

  Odstawiam efectin.Sprobuje sobie radzic bez niego.
Odstawiam efectin.Sprobuje sobie radzic bez niego.
Zdecydowałam że nie będe brała tej większej dawki. Tzn wzielam dwa dni po
trzy tabletki ale rozmyśliłam się. Chcę sobie poradzić bez leków. Poznałam
fajnego chłopaka, przy którym mogę być sobą i fajnie się czuję, chociaż i tak
jestem śpiąca , nawet przy nim, ale może to przejdzie. Może ON mi pomoże
jakoś wyjść z tego. Mówi że zrobi wszystko. Pierwszy raz czuję że poznałam
kogoś odpowiedniego na kim mi zależy.
Myślicie że to dobry pomysł żeby odstawić efectin? po pół roku brania... i
tak i tak mi nie pomaga, jak z resztą kilka innych leków które juz
przetestowałam przez ponad dwa lata(seroxat, seronil,
hydiphen,ixel,imipramina,aurex,aurorix,asentra,lerivon).
Czy jest wogóle szansa żeby wyjść z deprechy bez leków?? Podobno sama wiara i
motywacja mogą czasem zdziałać cuda...
Jak ten efectin odstawiać? Teraz biorę sobie jedną tabletkę rano i pół na
noc. Za tydzień ide na wesele. Alkoholu ani grama nie moge nie?
Pewnie zaraz dostane ochrzan od Was żebym nie robila nic bez zgody lekarza, i
z nim skonsultowała odstawianie tej trucizny jaką jest każdy lek.
Zycze wszystkim powrotu z piekła depresji.

  Pierwszy dzień z seroxatem
seroxat to nie jest lek tylko jakies farbowane na bialo lentylki.
gow*** pomaga. juz mam dosyc.
efekty uboczne?
ja walnelam od razu 20mg i nic a nic nie poczulam. z 40mg prozacu tez tak bylo.
chyba nie ma na tym swiecie lekow ktore by mogly pomoc. a jak juz sa to
dzialaja miesiac a potem dzialanie lecznicze sie gdzies ulatnia.
grzybnia to wszystko a nie leki.

  Seroxat a Rexetin
Seroxat a Rexetin
biore seroxat. nie pomaga. lekarka zwiekszyla dawke. jednak ze wzgledu na
koszty chcialabym zamienic go na jakis tanszy odpowiednik. slyszalam ze
rexetin jest tanszy.bede wdzieczna za informacje porownawcze tych dwoch lekow.
czy on faktycznie tak samo dziala?
czy dostane rexetin na recepte seroxatu?
czy powinnam powiedziec o tej zamianie swojej lekarce?

  wprowadzanie Citalu
Ida zrezygnowalas z Seroxatu?
Dlaczego? Nie pomagal Ci?

Ja jestem na 3 opakowaniu i nic. zero skutkow uboczych, zero poprawy - no moze
lęki troche mniejsze tyle. ale na depresje to za bardzo ten seroxat nie
pomaga . a nawet wogole. zwiekszylam dawke do 40mg . zobaczymy.
dlaczego zmienilas akurat na Cital??
pozdrawiam Cieplo. Aga.

  biorę seroxat, proszę o opinie innych na ten temat
Seroxat jest róznie tolerowany, ja znoszę go dobrze, ale wciąż trapią mnie
natrętne myśli. Jeśli ten lek nie pomaga, to może lepiej zmienić go na
inny,ktory dobrze sobie radzi z lękiem, np. anafranil? Ten ostatni lek jest
skuteczny w wiekszej dawce, ale minusem jest, to że mozna po nim przytyć.

  psychotrapeuta w Warszawie
w Warszawie
dołączam się jak by ktos mógł podac telefon jakiś. Jestem po wizycie u
psychiatry który zalecił mi psychoterapie grupową.Dostałem Seroxat/Bellergot
ale nie zamierzam ich raczej brać,zastanawiam się nad tym bo one działają jak
narkotyki(amfetamina pewnie)a ja potrzebuję zmiany a nie odroczenia wyroku.
Narkotyki mam juz za sobą,czy może mylę się tak mysląc o psychotropach , może
warto je brac?. Czy pomagają ? czy może pozwalaja tylko przeżyć przez jakiś
czas ?.Ja nie chcę przeżyć ja chce sie nauczyc żyć a w tym chyba pomaga
psychoterapia. hmm
Pozdrawiam :(

  psychotrapeuta w Warszawie
kendy napisał:

> dołączam się jak by ktos mógł podac telefon jakiś. Jestem po wizycie u
> psychiatry który zalecił mi psychoterapie grupową.Dostałem Seroxat/Bellergot
> ale nie zamierzam ich raczej brać,zastanawiam się nad tym bo one działają jak
> narkotyki(amfetamina pewnie)a ja potrzebuję zmiany a nie odroczenia wyroku.
> Narkotyki mam juz za sobą,czy może mylę się tak mysląc o psychotropach , może
> warto je brac?. Czy pomagają ? czy może pozwalaja tylko przeżyć przez jakiś
> czas ?.Ja nie chcę przeżyć ja chce sie nauczyc żyć a w tym chyba pomaga
> psychoterapia. hmm
> Pozdrawiam :(

granica między narkotykami a lekami jest cieniuteńka. wszystko zeleży czy daną
substancje ćpasz czy zażywasz z polecenia lekarza. ja ćpałem leki
antydepresyjne, ty będziesz je zażywać. amfetamina też jest przepisywana jako
lekarstwo. dlaczego wy się tak boicie tych leków??? dlaczego nie chcecie sobie
nimi pomagać, choć istnieje taka możliwość. Pewnie myślicie, że chorobe trzeba
pokonać samemu, mę(en)czeńsko i heroicznie stawić jej czoła. W takim razie
unikaj również grejfrutów i czekolady, bo one też poprawiają nasru(ó)j, a
przecież nie chesz mieć tak łatwo. A może ja pieprze głupoty, chyba tak, jakiś
skołowany jestem. To bzdura, że musisz nauczyć się żyć. Zrozum że jesteś
niewolnikiem stężenia kilku prostych substancji w mózgu. Bleh. Jestem
beznadziejny, nawet nie umiem powiedzieć tego co myśle, a właściwie to sam nie
wiem co myśle. Do kitu. Bleh

  Xanax 0,5 lub Afobam na fobie (spoleczna)-ktos ma?
Mi Xanax pomaga na fobie społeczną,moge naprawde wiele spraw załatwić.Ale uwaga
zwykły Xanax szybko uzależnia a później to uzależnienie może być większym
problemem niż sama fobia.Ja biorę Xanax SR 1mg rano i wieczorem plus Seroxat
(to na moją depresje).Xanax SR ma przedłużone działanie więc wyłącza się
czynnik sięgania przy każdej nawet najmniejszej potrzebie.Znam się troche na
lekach i jestem oczytany w tych kwesiach dlatego jak benzodiazepiny to tylko o
przedłużonym działaniu!!!

  kilka pytań
kilka pytań
Witam!
Mam kilka pytań, które mnie nurtują. Czy lekarze przepisuja Wam leki przeciwdepresyjne tylko na depresję czy na nerwicę również? I czy jesteście pewni, ze macie depresję a nie nerwicę? Bo ja juz naprawde nie wiem co ja mam:( Biorę doxepin ale nie bardzo mi pomaga. Mam lęki i już pomału nie daję rady. Nie wychodzę nigdzie dalej sama. Jeszcze w ciągu dnia czuje się jako tako ale wieczorem jestem spieta, wystraszona itd. Jak myślicie czy np. jakiś droższy lek byłby dla mnie dobry np. seroxat? Czy takie typowo przeciwdepresyjne leki działają również uspokajająco (brany przeze mnie doxepin tak podobno działa). Wiem że mój post jest trochę zagmatwany ale proszę poradźcie.

  Xanax SR 1mg jak długo można go brać??
Ja także zażywam Seroxat, wcześniej połączony z Xanaxem, ale w dawce 0,2 mg
więc znacznie mniejszej niż Ty. I z tego co usłyszałam od mojego lekarza Xanax
uzależnia i kazała mi jak najszybciej go odstawić, tzn. mniej więcej po dwóch
tygodniach brania Seroxatu zmiejszałam dawkę Xanaxu aż całkowicie go odstwiłam
i zażywam tylko w trudnych sytuacjach, które mogą mnie przerosnąć. Myślę, że
Seroxat w zupełności wystarczy. Ja łykam już piąte opakowanie i po szóstym mam
zacząć go odstawiać przez trzy miesiące. Bardzo ważna jest też psychoterapia -
mi np. pomaga spojrzeć na wydarzenia obiektywniej, nie tylko wg mojego utartego
schematu. No a ponadto polecam książki, które uczą jak walczyć z objawami
depresji (w moim przypadku bardziej nerwicy). Życzę wytrwałości.

  Tegretol - jaka dawka jest śmiertelna?
Przeżyłem... tylko nie wiem po co.

Mama znalazła mnie w stanie bezdechu (zachłystnąłem się własnymi wymiocinami),
następnego dnia ok. godz. 15.00

Obudziłem się w szpitalu po trzech dniach (15-go kwietnia).

Byłem konsultowany psychiatrycznie i teraz biorę Seroxat.
Czy mi pomaga? Zastosuję tu pewną analogię: czuję się jak chory któremu
gorączka spadła z 40 st. C do 38 st. C. Czyli dalej mam dolek, choć mniejszy :(

Dokładnie miesiąc po... wróciłem do pracy. Psychiatra mówi, że mi to może
pomóc. Ale ze względu na specyfikę mojej pracy depresja się pogłębia zamiast
ustępować :(

Piszę na grupę dopiero teraz, gdyż wcześniej nie miałem dostepu do Internetu.

Pozdrawiam
Tomek

  nadmierne pocenie
mnie lekarze mówią, że to nadpobudliwość układu wegetatywnego i też nie
potrafią nic odradzić. wiek dojrzewania mam już dawno za sobą. podobno Peritol
pomaga, ale lekarz nie chciał mi go przepisać, że względu na to, że jego
zdaniem skutki uboczne jego przyjmowania nie są warte pozytywnych (senność,
przybieranie na wadze). podobno Bellergot może zmniejszać tą dolegliwość,
również działający antydepresyjnie (a więc dla mnei odpada) Seroxat. jeśli
pocisz się tylko pod pachami, to mały problem, próbowałaś Exiatil i Antidral? a
co ma powiedzieć ktoś, kto poci się na całym ciele i na twarzy? domyślasz się,
jak to wygląda, nie wspomnę o chodzeniu zimą po dworze, jak jest się kompletnie
mokrym. podobno pomaga picie naparu z szałwi, kąpiele z dodatkiem szałwi,
pokrzywy, rumianku.

  SEROXAT.? -czy pomoga?
SEROXAT.? -czy pomoga?
Czec wam wróciłem właśnie od lekarza przepisał mi Seroxat już na wstępie był
problem z nabyciem leku, a po chwili dowiedziałem się jeszcze że kosztuje
79zł,czy ktoś brał ten lek,czy pomaga, i skutki uboczne? pozdro.

  natręctwa
Przy takich zaburzeniach postrzeganie lub podobnych np.komus sie wydaje,ze
jest caly w bliznach albo,ze chodza po nim robaki itp,z tego co wiem stosuje
sie prozac (Seroxat to chyba jego odpowiednik) w dosc duzych dawkach i podobno
pomaga.

  mam jechać na szkolenie - boje się!!!
Czy seroxat bierzesz na nerwicę? Czy na depresję? Jak długo bierzesz? I czy naprawde pomaga. Wiem, dużo pytań ale jeszcze jedno - czy miałaś oprócz lęku jakies dolegliwości somatyczne spowodowane nerwicą np. zawroty głowy, uczucie jakby krew nie krążyła w głowie tak jak powinna?

  fobia społeczna niesmiałosc
funkdoc napisał:

> czesc
> jak pokonac fobie społeczna?
> podobno 'konfrontacja' z ludzmi pomaga czy to prawda?
> czy warto sie leczyc psychotropami?

Z doświadczenia:
seroxat i psychoterapia grupowa

  Bezsennosc - wreszcie lepiej!!! po 12 latach
trittico to ten sam lek co efectin czyli antydepresyjny.Pomaga w bezsenności ale
powiem wam że większość leków po czasie brania pomaga w bezsenności np. seroxat

  Nerwy i jeszcze raz nerwy
Nerwy i jeszcze raz nerwy
Hejka.Co to jest? Mam niski próg frustracji,łatwo sie denerwuję byle czym,bije
mi mocno serce i ciśnienie jest podwyższone nawet z rana,nie mam ochoty na nic
ciekawego,mam uderzenia gorąca do głowy,wrażenie czasami że mimo wciąganego
powietrza nie ma tlenu i zaraz się uduszę.Łatwo się wkurzam na maxa i wtedy
jestem bezlitosny,dbam o siebie i wogóle wszystko mnie wkurza i nerwy mną
rządzą?To jest przykre bo się pokłóciłem o byle co z ojcem i to na serio że mu
nagadałem wielu przykrych rzeczy.Mało tego musiałem wybuchnąć bo czułem że jak
nie wybuchnę to zwariuję ze złości.Pomogła 1 hydroxyzyna 10mg ale tylko na 2
godzinki a potem znowu nerwy bez przyczyny i niepokój i niezaradność.Biorę
seroxat 10mg przezs jakieś ponad 2 miesiące i ogólnie jakoś normalnie się po
nim czuję ale teraz doszły te ostre nerwy i wrażenie że zawału dostanę z
powodu walenia serca które czasami sie pojawia zwłaszcza jak cos robię i
chodzę...Czy zostać przy seroxacie?Wydaje mi się że on nie powoduje takich
agresji i nerwów ale też nie pomaga jakoś specjalnie w nerwach natomiast co do
smutku to mi przeszedł i lęk też w sumie.Tylko od jakiegoś tygodnia nerwy bez
powodu i niepokój i te objawy ze strony serca i uderzeń ciepa w głowę.Czy
odstawi seroxat bo on może powoduje te nerwy czy zostawić w spokoju a może
zwiększyc dawkę do 20mg? Jest jeszcze opcja żebym normalnie brał 10mg rano
seroxatu jak brałem do tej pory ale wrzucił na 2 tygodnie do menu hydroxyzynę
10mgx4 dziennie i potem odstawił i normalnie brał dalej seroxat?Bo hydro
pomaga w nerwach i myliłem się co do tej tabletki że oglupia ale w nerwach
jest przydatna.Dodam że śnią mi sie przyktre sny że krzyczę w nich i nikt mnie
nie słucha a ja sie biję i krzyczę ale rezultatu nie ma.Jak się budzę top
zastanawiam się skąd we mnie tyle złości i nerwów.Czyżby samo zło mnie już
atakowało?Przecież ja jestem dobry i wierzę w Boga

  Czy "nerwicowcy" macie/mieliście migrene ???
Ale zażywanie antydepresantów pomaga bo ja np. teraz nie mam adnych bóli i
dolegliwości bo biore lek.Seroxat chyba najlepiej działa przeciwbólowo no i
efectin też.

  Seroxat (wiem, wiem, było....)
seroxat biore od stycznia i nie przytylam ani kilograma,okres idealnie co 28
dni, na agorkę pomaga:)

  znowu cos wyszperalam ;-)
bhuzdur napisał:

> to prawda. nie jestesmy tacy sami. po prostu pisze to co czuje.

Nie zrozumiałaś,mi chodziło o wyjątki w tym chemicznym jedzeniu,o
seroxat,który faktycznie wielu pomaga.

  Byłem u psychiatry.
w przypadku depresji w UK najpierw dostajesz fluoksetyne 20mg, jak nie pomaga
to wieksza dawke, a jesli dalej zle to paroxetyna(seroxat) od tego chyba trzeba
zaczac, te leki nie otepiaja

  seroxat - to normalne???
no i odstawiłam
Własnie wróciłam od lekarza. Odstawił mi seroxat i kazał wrócić do pramolanu. Kidyś mnie pramolan postawił na nogi takze mam nadzieję, ze bedzie ok. I muszę się zapisać na psychoterapię. Czy ktoś z Was chodzi do psychologa? Pomaga Wam to?

  Fobia społeczna. Wyleczyłam się.
byly inne. ale nie wiem jak wygladaly tam zajecia. ja na inne terapie grupowe
nie chodzilam. w mioim przypadku terapia grupowa trwala wlasnie 3 miesiace. i
co robilam. najpierw byla grupa wstepna, gdzie mowilo sie ogolnie o swoich
problemach i na tej podstawie przydzielali Cie juz do tej konkretnej grupy. u
mnie to poszlo bardzo szybko. juz na 2 zajeciach wyslali mnie do zaburzen
lekowych. z tym, ze ja bylam bardzo zdeterminowana na leczenie i juz na
pierwszych zajeciach opowiadalam o sobie, chociaz wcale nie mialam takiej
ochoty.

potem juz w mojej grupie mialam pierwszy tydzien "aklimatyzacji" - tak to
przynajmiej odbieralam. w drugim tygodniu musialam przeczytac swoje cv. koszmar
i wszyscy rozmawiaja o Tobie. co tydzien-dwa dochodzily nowe osoby, nowe
problemy. ale z kazdym tygodniem czulam sie bardziej pewnie. pewnie przez to,
ze nie bylam NOWA :) mowilam coraz wiecej o swoich problemach, a co lepsze
kiedy reszta mowila o sobie, to odnajdywalam w tym czasami czastke siebie, o
ktorej zapomnialam. i wtedy moglam o niej powiedziec, lub po prostu ja
przetrawic.

w piatki mielismy gimnastyke psychologiczna, psychiczna juz nie pamietam jak to
sie nazywalo. trzeba bylo wystepowac przed grupa, wspolpracowac z grupa,
wyglupiac sie i symulowac rozne zyciowe sytuacje. czasami bylo bardzo ciezko.

na 2-3 tygodnie przed koncem wybrane przez Ciebie osoby pisaly Twoje
podsumowanie i czytaly je na glos. Po prostu - jak Cie widza inni. bez
sciemniania, owijania w bawelne. bardzo przykra sprawa. ale dajaca
olbrzymiego "kopa" do myslenia.

dodam, ze wiekszosc z osob z grupy to moi serdeczni znajomi teraz, a mysle, ze
nawet przyjaciele, bo nikt tyle o mnie nie wie co oni. w kazdym razie minelo
wiele miesiecy, a ciagle mamy intensywny kontakt no i juz to sie nie zmieni. bo
skoro nie zmienilo sie przez rok....

w grupie byly osoby z fobia spoleczna, nerwica natrectw, "wyleczona" bulimia,
agrofobia, nadmierna agresja. wiele z nich normalnie funkcjonuje. 2 ciagle
zmagaja sie ze swoimi problemami, ale to nie sa osoby, ktore chorowaly na fobie
spoleczna. i ciagle je wspieramy.

cos specjalnego dla leku. seroxat to lek na fobie spoleczna. nie na
niesmialosc, nie antydepresyjny (moze troche), nie wiem na co jeszcze pomaga.
jesli chodzi o fobie spoleczna to moim zdaniem dziala.

  Czy jest ktoś kto pokonał tą naszą dolegliwość ?
A pisalas ze Ci seroxat pomaga. Chyba ze cos pomylilem. Czy cos sie zmienilo?

  Pytanie
Wystarczy recepta na Seroxat, Xetanor albo jeszcze coś, co jako substancję
czynną ma paroksetynę. Zawsze możesz sobie w aptece pogrymasić i powiedzieć, że
chcesz akurat Rexetin.
A czemu lekarz Ci nie chce przepisać czegoś, co Ci, jak twierdzisz, pomaga?

  usmiechnieta ja :)
usmiechnieta ja :)
Odkad pamietam, ludzie zawsze postrzegali mnie jako smutna, czasami
zarozumiala osoba. Usmiechalam sie bardzo zadko. Nie oznaczalo to
wcale, ze jestem nieszczesliwa. Taki mialam wyraz twarzy i tyle. Mam
siostre blizniaczke. Nie jest do mnie podobna. Ona zawsze byla
usmiechnieta a ja "zachmurzona" (jak twierdzili ludzie). Strasznie
mnie to wkurzalo. Juz w przedszkolu mialysmy ksywe: sloneczko i
chmurka (wiadomo kto byl tym tym drugim). Tysiace, miliardy razy
slyszalam hasla: usmiechnij sie! Doprowadzalo mnie to do szalu
normalnie.. Bylam normalnym dzieckiem ale cos powodowalo, ze dla
ludzi bylam...smutasem, dzieckiem prawdopodobnie nieszczesliwym.
Mysleli pewnie, ze haslem o usmiechu zdolaja mnie rozbawic. Dzisiaj
mam 29 lat i jestem usmiechnieta. Nie spowodowalo tego ani doroslosc
ani terapia, zwiazek czy ludzie ktorych spotykam. Biore seroxat.
Wczoraj uslyszalam w pracy haslo: "aaa to Ty, ta dziewczyna zawsze
usmiechnieta!" Zaczelam slynac z umiechu i zawsze dobrego
samopoczucia. Brzmi jak reklama leku, prawda? (mam nadzieje, ze
producenci tego srodka odpala mi jakas "dzialke") Prawda jest taka,
ze nadal mam fobie, lek ten wplywa na samopoczucie ale nie znosi
pewnych reakcji, odruchow. Nie mam szans na terapie w tym momencie
mojego zycia. Ratuje sie tym lekiem i jestem w koncu sczesliwa (na
tyle, na ile moge byc). Przez 29 lat bylam smutasem, teraz kims
zupelnie innym. Wiem, ze wplywam pozytywnie na innych ludzi, bo
jestem usmiechnieta. Ludzie potrzebuja usmiechu, to im pomaga.
Dopiero teraz zauwazam jak wazny jest wyraz twarzy, konkretnie
usmiech i stan zadowolenia u ludzi. Zdaje sobie sprawe, ze jestem
kims zupelnie innym dzisiaj, a to za sprawa leku. Nie chce jednak
wracac do "tamtego JA". Jestem niewolnikiem ale nigdy z tego nie
zrezygnuje. To smutne...ale widocznie tak musi byc. Czy wyjde kiedys
z fobii? Nie sadze. Jestem juz zrezygnowana. Zadowalam sie tym co
mam. Unikam pewnych sytuacji i nie licze na "normalnosc". Taka juz
jestem widocznie. Ciesze sie tym, ze wplywam pozytywnie na innych
ludzi. To mi wystarczy. Pozdrawiam wszystkich z fobia!

  Rexetin , Seroxat czy Efektin ?
Rexetin , Seroxat czy Efektin ?
ktory bardziej pomaga ??

  TO JESZCE RAZ JA...JUZ IDE DO JHOMEOPATY, ALE...
littlemy napisała:

> ...poczytajcie madre gowy...musze jeszce troche na wizyte poczekac (kolejki)
> a ciezko czekac, kiedy sie czlowiek tak kiepsko czuje...wiem, ze macie juz
> dosyc mojego wypytywania sie, ale...
>
>
> Wszystko zaczelo sie, kiedy zaczelo zle sie czuc, jeewzdzac tramwajem na
> uczelnie...czulam ucisk w gardle, kolatanie serca, poty. potem do tego doszly
> problemy z przelykaniem sliny - musze ja bardzom czesto przelykac,m zeby
> dobrze sie czuc, a jesli czestoi ja przelykam to w ustach robi mi sie sucho i
> tak w kolko. generalnie mam wrazenie ze mam kul;e w gradle, ze sie dusze, nie
> bede w stanie przelknac sliny po raz kolejny - wtedy mam atak paniki, nie
> umiem zapanowac nad swoim cialem, czuje ze nie oddycham, ze
> zemdleje...horror...wszystkie objawy pojawiaja sie kiedy jestem sama, na
> jakims nieznanym lub mniej znanym terenie. prawie nigdy nie pojawiaja sie w
> domu, anweet kiedy jestem, sama, bardzo rzadko w obecnosci bliskich (ale np.
> w obecnosci wspolpracownikow potrafia sie pojawic). natomiast samodzielne
> chodzenie (chociaz chodzenie latwiej niz stanie) na otwartym terenie
> przysparza mi wilekie trudnosci. np. czekanie na kogos, stojac na jakiejs
> duzej otwartej przestrzeni (np. parking, plac itp) jezt dla mnie praktycznie
> niemozliwe. nie moge rowniez sama przemieszczac sie komunikacja miejska -
> wrazenie zamkniecia, ciagle stawanie w korkach powoduje wyzej opisane objawy.
> to samo jest w windzie, na moscie itd - czyli we wszystkich miejscach, gdzie
> nie mam stabilnego opracia, skad nie moge uciec, wysiasc, gdzie snie mam sie
> gdzie schowac. Ostatnio nastapila duza poprawa - bylam w stanie sama
> wychodzic z domu, przez 8 godzin w pracy czulam sie wysmienicie, nawet
> zaczelam sama jezdzic autobusem, chodzic po sklepach, wloczyc sie po
> miescie...niestety, nastapil atak paniki, zazylam wtedy aconitum 200 ch 2
> kulki, i od tamtej pory (ponad tydzien czuje sie nadal kiepsko)...nie wiem
> juz co mam robic...umowilam sie na wizyte do homeopaty, ale nie wiem, jak
> ulatwic sonbie dożycie do tego momentu (jeszcze tydzien)...

Piszesz o swoich objawach, wciaz szukasz pomocy, dalej bierzesz ten Seroxat i
guzik widze pomaga. Wiec czy bierzesz czy nie to problem nadal ten sam :)
Dlaczego nie sprobowalas Argentum nitricum 200?

  czy ktoś cierpi na napięciowe bóle głowy ?
Droga Magdo.Otóż sam biorę środek antydepresyjny na migrenę.Nie mam depresji ale
miewam też lęki i dlatego lek też biorę.Jednak wydfaje mi sie że jestem zdrowy
psychicznie już i w sumie nie będę odstawiał leku ze względu na migrenę i różne
napiciowe bóle głowy.Mnie głowa boli zwykle po środku czaszki,czasami po prawej
stronie i bardziej przy czole a czasem też boli mnie z tyłu i przy karku ale to
żadko.Leki antydepresyjne w bardzo małej dawcne(minimalnej) możesz używać a
zwłaszcza te nowe.Z leków przeciwdepresyjnych najlepiej ból głowy przechodzi po
seroxacie 10mg rano codziennie.To moje zdanie i myślę że seroxat najlepiej
rozluźnia,nie uzaleznia i jest bezpieczny co powoduje że można go brać przez
lata a nawet czasami aż do śmierci.Bez tego leku nie mogę się obyć ale
zauważyłem że divasca 3x1 po tygodniu brania bardzo pomaga a dodatkowe rzeczy
które pomagają to dużo snu w ciągu dnia,oszczędzanie się oraz kawa pita rano.Mi
divascan,kiedy nie braem seroxatru uratował życie i sprawił że po 2 tygodniach
czułem się całkiem normalnie.Oczywiście czasami jak ból głowy jest nuie do
wytrzymania to polecam ibuprofen ale z nim to uważaj.W moim przypadku ćwiczenia
i ruch na świeżym powietrzu czasami pogarszają sprawę.Unikaj wina i innych
rzeczy co powodują bóle migrenowe.Biorę też magnez z witaminą b6 magnefar 1
tabletk rano i dzięki temu czuję się w pełni zdrowy i po migrenie ani
śladu.Propopnuję żebyś jednak przeszła na divascan minimum 3x1 tabletka i brała
magnez z witaminą b6 conajmniej raz dziennie i piła rano kawę.Lek antydepresyjny
odstaw bo po co się pchać w środki psychiatryczne.Oczywiście jeżeli leki nie
zadziałają to szukaj innych a jeżeli tez będzie źle to wróć do leku
antydepresyjnego zwłaszcza do seroxatu,citalu,fevarinu i ewentualnie efectinu
czy fluoxetyny.Nie pchaj się w asentrę bo ona u mnie pogorszyła objawy migreny i
to strasznie.A teraz pytanie do forumowiczów ; czy jeżeli będę regularnie brał
leki przeciwmigrenowe i unikał wszystkich czynników co powodują migrenę oraz
jadł to co można przy migrenie i migrena nie odezwie się powiedzmy przez rok
stosowania takiej kuracji to czy jest szansa że wyjdę z tej choroby na dobre i
nie będę musiał brać leków czy to zostaje do końca życia?Bo chodzi o to żeby
przez rok leczyć się na migrenę jednym dobrym lekiem i unikać wszystkiego co złe
i czy to po roku pomoże?Bo jak będę się stosował do diety itp. to migrena nie
wystąpi bo nie będzie miała jak i może uśnie na wieki i odpuści?Jak to jest

  Mam migrenę:(
Mam migrenę:(
Witam.Jestem nowy na tym forum i kilka dni temu dowiedziałem się że mam
migrenę.Chodzi o to że brałem prochy antydepresyjne przez 2 lata bo miałem
lęki i depresję a teraz lekarz mi kazał powoli odstawić seroxat.Niestety
odstawiałem samemu z 10 razy te leki ale po 2-3 dniach pojawiały się straszne
zawroty,bóle głowy oraz mdłości i dopuki nie wezmę 1/4 tabletki leku
antydepresyjnego to te bóle nie przechodzą i spać się nie da.Zastanawiałem się
dlaczego 3 tygodnie od ostatniej tabletki leku nadal boli mnie głowa i te
zawroty są.Okazało się że nie uzależniłem się od leku tylko poprostu w moim
okresie dojrzewania dostałem niespodziewanie migreny.Podczas brania prochów
wogóle nie ma migreny.Gdy odstawiłem powoli lek zgodnie z zaleceniem lekarza
(bo jestem już zdrowy)to wystąpiły bóle,zawroty i złe sny.Zaczołem brać
melatoninę i muszę powiedzieć że zaraz po wzięciu wszystko mija i jakoś
śpię.Rano nie ma migreny i tak do 14-15 az niestety wracają zawroty bo
melatonina przestaje działać.Lekarka przepisała mi divascan 1x wieczorem i
dopiero zacznę go brać jutro.Czy to pomaga na cały dzień? Co mogę brać oprócz
melatoniny na migrenę?Chodzi mi o leki żeby zwalczyć mdłości i kręćki w głowie
bo z bólem jakoś mogę żyć.Jestem już 5 dzień bez środków antydepresyjnych i
czuję że jak melatoninę łykam to jakoś znoszę te dolegliwości ale są zwłaszcza
wieczorem.Czy ktoś po lekach antydepresyjnych też po odstawieniu ma migrenę?
Wiem że to nie sa efekty odstawienne leku.Co pomaga? BraŁEM apap extra ale nic
prawie nie daje.Jak chodzę i coś fizycznego robię to migrena nasila się do
omdleń i musze usiąść żeby nie stracić przytomności.Nawet przejście 500 metrów
to już schody są bo te kręćki się zaczynają.Papierosy też powodują migrenę
choć palę nałogowo i lubię to to niestety muszę się roztać z
fajkami.Podpowiedźcie coś proszę.

  Flunaryzyna a depresja
Na migrenę fluoksetyna nie zawsze pomaga a często pogarsza stan.Nawet jest
napisane na ulotce że powoduje bóle głowy.Co do innego leku np. cital czy
seroxat bóli głowy się nie ma i łagodzi je do takiego stopnia że nie czuje się
że ma się migrenę

  'Jestem samcem...'
Nie wiem co to jest ten seroxat. Ale lepiej wypić ze dwa mocne piwa. Moja żona
tak robi jak ma kryzys, potem mnie bije i kopie. Mnie to i tak nic nie robi -
za duża różnica masy, a jej to chyba pomaga.

  po wizycie na kanapie.. ; )
Witam wszystkich po weekendzie! Dzisiaj zaczyna się trzeci tydzień jak biorę
seroxat.. Chciałabym podzielić się z Wami swoimi spostrzerzeniami.. Tak
naprawdę to trudno mi powiedzieć czy czuję się lepiej.. Tzn. czuję się lepiej,
to na pewno, tylko jest jeszcze jendna sprawa, która negatywnie wpływa na moje
samopoczucie psychiczne i fizyczne - zaparcia. Wciąż nie mogę się ich pozbyć, a
nawet są gorsze niz kiedykolwiek.. coraz muszę stosować "przeczyszczacze".. A
poza tym? No cóż, przede wszystkim przestaję o tym mysleć.. Wcześniej myślałam
tylko o moim brzuchu, wciąż go nasłuchiwałam, gdziekolwiek byłam, cokolwiek
robiłam - nawet w weekend w domku.. To była moja obsesja. Teraz coraz częściej
łapię się na tym, że moją głowę zaprzątają zupełnie inne sprawy, potrafię
zapominać o brzuchu, o moich dolegliwościach.. Mam więcej pewności i jakby
takiej obojętności na to czy mi coś zaburczy w brzuchu gdy jestem w
towarzystwie, w tłumie - wcześniej bałam się tego okropnie, wciąż byłam spięta,
by tylko nik nic nie usłyszał.. Na ostatnim angielskim, były chwile gdy
skupiałam się wyłacznie na języku i zapominałam o brzuchu, a w piątek miałam
dwa niespodziewane zebrania w pracy i wiecie co?? czułam się na nich
wyśmienicie, mimo panujacej ciszy mój brzuch nie zabuczał ani razu!! Zwykle
przed każdym zebraniem dostawałam rozstrojenia żołądka i biegałam do WC... ale
nie ma co się cieszyć, to tyłko jeden raz kiedy czułam się tak dobrze na
zebraniu, może akurat miałam lepszy dzień.. Wydaje mi się też, że kolki i
przewalanie w brzuchu pojawia się coraz rzadziej.. Poza tym coraz częściej
życie wydaje mi się łatwiejsze, nabiera sensu, a ja mam coraz więcej chęci by
coś z tym swoim życiem zrobić.. Tak mi się przynajmniej to wszystko wydaje..
Nie chcę wyolbrzymiać, bo może sama wmawiam sobie pewne rzeczy, ale mam
nadzieję, że czas pokaże, czy lek mi naprawdę pomaga.. Oczywiście wciąż mam
gorsze chwile, wciąż jeszcze słyszę swój brzuch, często o nim myslę.. ale coraz
mniej, coraz rzadziej.. No i to co najgorsze - te okropne zaparcia, one
utrudniają wszystko, sprawiają, że nie mogę w 100% osiągnąć zdrowia.. Bo
wiadomo - jedzenie w jelitkach, to jelitka złe... To narazie tyle.. Trzymajcie
się ciepło i nie poddawajcie się!

  Czy też macie takie objawy?? To dla mnie ważne
a probowałeś juz jakies psychotropy brać ? sproboj moze ta slynny seroxat czy
jakoś tam, wiekszosci pomaga,moze i Tobie pomoze.

  Już mi to wszystko obojętne co się stanie ze mną
Już mi to wszystko obojętne co się stanie ze mną
Jak wiecie biorę seroxat 3 tydzień i nic.Może troch pomógł ale nadal mam myśli
samobójcze czasami i zły nastrój.To akurat nie jest najgorsze.Najgorsze jest
to że nic mi się nie chce.Jestem jakby lekko śpiący ale nic mi się nie chce a
nawet grać też nie co jest dziwne bo granie w pewną grę to moje wielkie
zainteresowanie.Jestem jakby lekko obojętny na wszystko.Niby nie jest tak źle
ale dlaczego lekarze przepisują mi ciągle ssri a mimo to zawsze mam po 3
tygodniach niechęc do wszystkiego i zobojętnienie.Do psychologa idę ale 19 2
dni przed maturą ustną.Nie wiem co robić.Czy prosić lekarza o przepisanie mi
np. amitryptyliny czy jakoś tak??Może jakieś nari mi pomogą albo leki
trójcykliczne??Psychoterapia pomoże w lękach ale nie w depresji tzn. nie do
końca.Już sam nie wiem co robić.Jestem smutny i bezradny.Czy naprawdę nie ma
ratunku dla mnie??Nie poepłnię samobójstwa bo nie weim co jest po a pozatym
może by mnie uratowali i bym wylądował w psychiatryku a tego nie chcę.Mam
myśli samobójcze ale nie zabiję się ale za to piję coraz częściej i niedługo
dojdzie do tego że zacznę ćpać.Już koleżanka proponowała mi coś i kiedyś chyba
się zgodzę wziąść.Nie wiem co robić.Zejdę na samo dno jeśli nie będzie dla
mnie pomocy.Rady typu idź poćwicz nie dają nic bo to nie pomaga w moim
wypadku.Rady idź z kimś sie spotkaj też nie mają sensu bo mi się nie chce
spotykać z kimkolwiek bo często mam nastrój zły i ludzie mnie wkurzają.Nie
wiem co mi jest tak do końca.1 dzień jest w miarę normalnie a innego dnia jest
dół i niezaradność.Tak mi się ten nastrój strasznie zmienia.Przed chwilą
miałem ochotę żeby brat przyjechał,byśmy poszli na piwko,posiedzieli a teraz
hjakoś tak mi się nie chce.Dziwny jestem nie??Może powinienem brać 2
leki??Amfę i Extazę rano a marihuanę na noc??

  Już mi to wszystko obojętne co się stanie ze mną

Otworz okno weż głegoki oddech. zamknij okno . włóż buty i biegiem do
parku ..tam godzine biegania bez przerwy....... To pomaga ......

suchyxxx napisał:

> Jak wiecie biorę seroxat 3 tydzień i nic.Może troch pomógł ale nadal mam myśli
> samobójcze czasami i zły nastrój.To akurat nie jest najgorsze.Najgorsze jest
> to że nic mi się nie chce.Jestem jakby lekko śpiący ale nic mi się nie chce a
> nawet grać też nie co jest dziwne bo granie w pewną grę to moje wielkie
> zainteresowanie.Jestem jakby lekko obojętny na wszystko.Niby nie jest tak źle
> ale dlaczego lekarze przepisują mi ciągle ssri a mimo to zawsze mam po 3
> tygodniach niechęc do wszystkiego i zobojętnienie.Do psychologa idę ale 19 2
> dni przed maturą ustną.Nie wiem co robić.Czy prosić lekarza o przepisanie mi
> np. amitryptyliny czy jakoś tak??Może jakieś nari mi pomogą albo leki
> trójcykliczne??Psychoterapia pomoże w lękach ale nie w depresji tzn. nie do
> końca.Już sam nie wiem co robić.Jestem smutny i bezradny.Czy naprawdę nie ma
> ratunku dla mnie??Nie poepłnię samobójstwa bo nie weim co jest po a pozatym
> może by mnie uratowali i bym wylądował w psychiatryku a tego nie chcę.Mam
> myśli samobójcze ale nie zabiję się ale za to piję coraz częściej i niedługo
> dojdzie do tego że zacznę ćpać.Już koleżanka proponowała mi coś i kiedyś chyba
> się zgodzę wziąść.Nie wiem co robić.Zejdę na samo dno jeśli nie będzie dla
> mnie pomocy.Rady typu idź poćwicz nie dają nic bo to nie pomaga w moim
> wypadku.Rady idź z kimś sie spotkaj też nie mają sensu bo mi się nie chce
> spotykać z kimkolwiek bo często mam nastrój zły i ludzie mnie wkurzają.Nie
> wiem co mi jest tak do końca.1 dzień jest w miarę normalnie a innego dnia jest
> dół i niezaradność.Tak mi się ten nastrój strasznie zmienia.Przed chwilą
> miałem ochotę żeby brat przyjechał,byśmy poszli na piwko,posiedzieli a teraz
> hjakoś tak mi się nie chce.Dziwny jestem nie??Może powinienem brać 2
> leki??Amfę i Extazę rano a marihuanę na noc??

  Do Gucio121 - seroxat
Do Gucio121 - seroxat
Chciałam się zapytać jak długo łykasz seroxat i czy naprawdę ci pomaga? Ja
kończę drugie opakowanie ale jakiś super rewelacji nie widzę! Muszę dodatkowo
rano brać chloranxen na lęki - bo nie wiem czy bym wyszła z domu bez tego.

  Do Gucio121 - seroxat
tak Seroxat bardzo mi pomógł. Ja biorę już dwunastą tabletkę drugiego
opakowania, a jest 30, czyli razem wziąłem 42 tabletki, więc biorę Seroxat nie
całe 2 miesiące. Pomógł mi bardzo, chociaż pierwsze tygodnie jego zażywania juz
mnie powoli zniechęcały, już miałem go odstawiać ze względu na rozmaite efekty
uboczne tego leku. Jednak jakoś się przemogłem po miesiącu zauważyłem pierwsze
efekty. Zacząłem czuć się lepiej, znikały powoli lęki, mimo, że Seroxat nie
jest przeciwlękowy, pomaga na depresje. Mi lęki zniknely, może i występowały
jakieś tam, ale mniejsze, an które nie zwracałem większej uwagi. Widzisz nie
zawsze jest tak, że jeden lek działa na wszytskich. Z lekami jest różnie. Na
mnie negatywnie działał Lerivon, Coaxil. Na innych np. Seroxat, spróbuj zmienić
lek. Bardzo dobrym lekiem jest np. Effectin! Może ten będzie lepszym lekiem dla
Ciebie, ale poczekaj jeszcze z tym Seroxatem! Najlepiej do 2, 3 miesięcy? No
może dwóch. Jak wtedy nie zacznie działac zmień lek! Z tymi antydepresantami
jest różnie. Aha i uważaj z cloranxenem bo łatwo się można od niego uzależnić.
Mi też lekarz przepisywał ten lek, ale czułem się po nim zmarnowany, nie miałem
siły, tylko bym spał, zresztą zażywałem go tylko w bardzo wielkiej potrzebie w
trakcie ataków. Ponieważ na pudełku jest znak uwaga lek uzależniający, bałem
się go stosować. Zresztą te leki, w których składzie jest Clonazepan szybko
bardzo uzalezniają. Akurat nie polecam Ci Cloranxenu jako lek w dłuższym
stosowaniu. Potem może być gorzej. Zmień antydepresant na jakiś lepszy. Ja od
tygodnia do Seroxatu biorę jeszcze Spamilan, przeciwlękowy, lekarz mi zalecił.
Zobaczymy po ilu tygodniach ten zadziała. Pozdrawiam serdecznie.