Do Jana
Witaj Marto,

Gorączka jest niecharakterystyczna dla RZS. Jeśli weźmiemy pod uwagę, że nie masz dodatkowej infekcji, która byłaby za nią odpowiedzialna, to gorączka każe szukać innych przyczyn w obrębie reumatologii.
OB nieznacznie podwyższone, CRP, jak rozumiem również (różne są normy, w zależności od laboratorium) mogą przemawiać zarówno za infekcją jak i np. wczesnym RZSem.
Co do objawów, które Cię niepokoją - zaczerwienienie twarzy i oczu może być efektem gorączki, ale może też być objawem innych chorób reumatologicznych, np. reaktywnego zapalenia stawów, zapalenia naczyń i tocznia (dla obu charakterystyczna jest gorączka)
Dobrze byłoby gdyby zerknął na oczy okulista i zdiagnozował problem, a następnie należy na niego popatrzeć w odniesieniu do objawów stawowych i gorączki.

Dodatnie odczyny w kierunku czynnika reumatoidalnego zwiększają prawdopodobieństwo, że zapalenie stawów na jakie chorujesz to RZS.
Niestety przez internet moge powiedzieć tylko tyle.

Pozdrawiam,
JG

     

  1
Witam, czy mógłby mi ktoś coś doradzić, bo nie mam pojęcia co robić.
Od 4 miesięcy utrzymują się u mnie stany podgorączkowe z osłabieniem i sennością. Wszystkie badania które były robione do tej pory były w normie:
OB
morfologia z rozmazem
mocz
aspat,alat,ggtp,bilirubina,kreatynina,glukoza,sód,potas,białko całkowite,aptt,mocznik,fibrynogen
wapń,wapń zjonizowany,żelazo
crp
pasożyty w kale
wymaz z gardla,nosa
plwocina
ekg,ukg
rtg klatki piersiowej
rtg zatok
usg brzucha
usg tarczycy
hormony tarczycy
HCV
antygen HBs
proteinogram
CMV
CPK
ASO
czynnik reumatoidalny
HIV
HAV
biopsja cienkoigłowa węzła chłonnego
badanie laryngologiczne
W przeciągu ostatnich 3 miesięcy wziąłem 6 rodzajów antybiotyków bez żadnego efektu, w tym antybiotyki przeciwgrzybicze i przeciwpierwotniakowe.Ostatnio pojawiaja się lekkie bóle gardła tak jakby osłabiła się nagle odporność i non stop jest jakaś infekcja, wcześniej były bóle stawów.Już nie wiem co mam zrobić, momentami czuje sie fatalnie, temperatura dochodzi najwyżej do 37,6 , srednio jest 37,1. Lekarze nie wiedzą co to jest, nie wiem co mogę jeszcze zrobić żeby to w koncu przeszło.Może mi ktoś jakoś pomóc?



Proponuje analizę pierwiastkową włosów - na 100% będzie tam widoczne co ci jest...

  1
Witam otrzymałam wyniki badań, podejrzewa się u mnie bolerioze. Narazie otrzymałam wyniki moczu i krwi.

Prosze o zdiagnozowanie wyników badań:

Morfologia pełna:
Leukocyty 9,49 min4,0 - max10,0
Erytrocyt 4,45 min 3,5-max5,0
Hemoglobina 13,5 min12,0- max15,0
Hematokryt 40,1 min33 - max 43
MCV90,01 min81-max100
MCH 30,3 min 27- max34
MCHC33,7 min32- max36
płytki krwi 213 min140-max440

neutrocyty65,7
Limfocyty 26,8
monocyty6,8
Eozynocyty 0,4
bazocyty 0,3
neutrocyty 6,23
limfocyty 2,54
monocyty0,65
eozonocyty 0,04
bazocyty 0,03
RDV -CV 12,8
PDW12,6
MPV 11,1

mocz

przejrzystość przejrzysta
kolor mocz żółty
glukoza nieobecna
pH kwaśny
ciężar właściwy 1,025 min 1,015- max1,025
urobilinogen w normie
białko nieobecne
osad moczu :
nabłonki płaskie d.liczne
leukocyty 3-5 min 0-max 5
kryszt.szczaw. wapnia nieliczne

glukoza 93,2 min 70- max 110
kreatynina0,57 min 0,6-max1,1
czynnik reumatoidalny ujemny
odczyn waaler-rose ujemny
Aso- miano 200 max 200
CRP-ilościowo0,08 min 0- max 1.1

i zrobiono mi też TSH
TSH 3-cia generacja 2,18 min0.4- max 4.0

  Podwyższone OB.
Witam.
OB jest niespecyficznym parametrem, który długo jeszcze utrzymuje się powyżej normy, kiedy zniknął już czynnik wywołujący stan zapalny. Pisząc stan zapalny mam tu na myśli reakcję wywołaną przez bakterie, wirusy, jak i tzw. stany jałowe- bez obecności mikroorganizmu).
Jeśli w marcu/ kwietniu przechodziła Pani jakąkolwiek infekcję to OB mogło być podwyższone.
Dla weryfikacji warto wykonać oznaczenie CRP (to drugi wykładnik stanu zapalnego, ale związany już bezpośrednio z infekcją drobnoustrojem) i czynnika reumatoidalnego. Pozwoli to wykluczyć infekcję, a także (z dużym prawdopodobieństwem) choroby z grupy reumatycznych.
Pozdrawiam

     

  Wysokie limfocyty
Witam.
Na pewno zwraca uwagę podwyższona liczba leukocytów. Ale wyciągać wnioski można dopiero na podstawie kilku badań. Wynik z lutego jest niemiarodajny, ze względu na obecny wówczas stan zapalny w obrębie stawów liczba leukocytów miała prawo być podwyższona.
W chwili obecnej warto odczekać kolejne 2 tygodnie i powtórzyć morfologię, a także oznaczyć czynnik reumatoidalny. Proponuje to ze względu na to, iż 2 tygodnie jakie minęły miedzy badaniem a skończeniem leków (infekcją) mogły być zbyt krótkim czasem, żeby wszystkie parametry wróciły do normy. A czynnik reumatoidalny warto oznaczyć dla wykluczenia chorób z grupy schorzeń reumatycznych.
Na razie proszę nie obczytywać się we wszystkich informacjach zawartych w internecie, bo jak sama Pani widzi może to przerazić, choć bardzo często nie ma do tego powodu.
A węzłem za uchem powiększonym kilkanaście lat temu nie ma Pani powodu się przejmować, to normalne, że się powiększa przy infekcji czy zaostrzeniu alergii.
Pozdrawiam

  Test na CMV dodatni w klasie IgG - prosze o rade
Witam.

RDW nie ma sie co przejmować. Podobnie, niewielkie zwiększenie liczy limfocytów w rozmazie nie jest niczym niepokojącym.
To rosnące OB faktycznie może mieć związek z bólami kostnymi (stawowymi?). Dobrze by było oznaczyć jeszcze RF- czynnik reumatoidalny. Może objawy, które zaczęły sie jakiś czas temu spowodowane są rozwijającym się reumatoidalnym zapaleniem stawów (RZS).
Biochemia jest prawidłowa. Tym Mg na granicy normy także bym się nie przejmowała (a 1 kawa dziennie może spowodować jego niewielkie obniżenie ). A skoro żelazo wzrosło to nie widzę wskazań do sztucznej suplementacji, pozostaje utrzymać dotychczasową dietę.
Badanie moczu jest prawidłowe.
Nie słyszałam o terapii czosnkiem. Dieta na pewno ma wpływ na profil lipidowy, ale posiłek przed badaniem prawdopodobnie najbardziej wpłynął na poziom triglicerydów. Warto żeby nadal utrzymywał Pan dietę niskotłuszczową, bo to jest pierwsze i wielokrotnie skuteczne leczenie podwyższonych wartości lipidów we krwi. (Sama zupa gotowana na drobiu nie powinna być tłusta- jeśli nie była robiona na zasmażce, ani zabielana śmietaną, natomiast warto byłoby ograniczyć produkty smażone).
Pozdrawiam

  wypadajace wlosy....
Witam.

Badania hormonów faktycznie nie wykazują żadnych odchyleń od normy.
Istnieje grupa kobiet, u których mimo prawidłowych poziomów hormonów mieszki włosowe reagują nieprawidłowo i dochodzi do wypadania włosów. Najczęściej jest to przypadłość genetyczna (dotycząca kobiecej części rodziny).
Jedną z możliwych przyczyn wypadania włosów są choroby autoimmunologiczne. Podwyższone OB i leukocytoza mogą wskazywać na taką właśnie przyczynę. Nie wiem czy oprócz wypadania włosów zaobserwowała Pani u siebie jakieś inne objawy ze strony skóry czy stawów. Proponowałabym oznaczyć poziom białka zapalnego- CRP i czynnika reumatoidalnego (RF).
Taka utrata wagi rozłożona w czasie nie miała wpływu na stan włosów (o ile nie stosowała Pani monotonnej diety opartej tylko na kilku składnikach).
Proszę jeszcze oznaczyć morfologię krwi i poziom żelaza. Anemizacja także sprzyja osłabieniu i wypadaniu włosów.
Niestety Pani zły stan psychiczny odbija się niekorzystnie na włosach. Powstaje takie błędne koło: im bardziej wypadają włosy, tym bardziej się Pani martwi, tym włosy są słabsze.
Na pewno powinna się Pani wybrać do dermatologa. Lekarze tej specjalności mają największe doświadczenie z tego typu dolegliwościami. Czasem też przyczyną wypadania włosów jest łojotok lub infekcja skóry głowy, a dermatolog łatwo może wykluczyć/ potwierdzić tę przyczynę.
Mogę jeszcze polecić stosowanie Loxonu, preparatu stosowanego w leczeniu łysienia, dostępnego bez recepty.
Pozdrawiam

  Wysokie ASO - problemy diagnostyczne
Od 5 lat chodze do swojego reumatologa z powodu wysokiego ASO (400-700) jednak on twierdzi ze to "moja uroda" do tego pojawilo sie wysokie miano przeciwcial przeciwjadrowych ANA (1:640 !!) przez 3 lata byly one 1:160 typ swiecenia plamisto-ziarnistyzrobiłam dodatkowe bdania PANeL ( nRNP/Sm, Sm, SS-A, SS-B.Scl-70, Jo-1, CENP B ,ds DNA)i ich nie wykryto WIEC o CO CHODZI DLACZEGO MAM wysokie ANA . W ostatnich miesiacach pojawila sie leukopenia (3,500 !!) zaburzenia w gospodarce lipidowej (niskie TG 30 mg/dl)co najgosze uporczywy bol i dretwienie nogi w okolicy posladka nasilajace sie w pozycji siedzacej czynnik reumatoidalny i CRP w normie.

Moze ktos z WAs ma podobny problem pozdrawiam

  Wyniki Badań - 3
Nie szkodzi Moniko ,,,,,,,,,usmiech ,,,,,,i ja nie wiem ,
Dostałam kilka wyników i tak chciałam sama nie wiemmmmmmmmm co ,,
Poczekam na badania ANA <ENA ,,itp ,,sama nie wiem jak sie nazywaja ,,,,,,,,,,
Boie sie nawet ich odbierac ,to co odbieram powoduje ze wszyscy patrzą na mnie jak na dziwoląga ,,I jeszcze bardziej sie miesza ,,,Np ,,badana tarczyca OK wyniki TSH zawsze w normie /cieszyłam sie /a teraz mi wyszły przeciwciała we Krwi i to oba rodzaje podwyszonne i znowu nic nie wiem >???/,,,,,,,,,,,,,, ops:
WIesz ciezko miec chorobe autoimunologiczną ,/sarkoidoze /,,a juz miec ja w nietypowym rodzaju i z nietypowymi innymi chorobami To robi sie przegiecie pały --nie wiem czy mój mózg ,,to wytrzyma hahahahah
Dzis lekarz powiedział ze przez 40 lat nie spotkał sie z czymś takim,,,,,i jako diagnoze powiedział mi ///tak z serca -serdecznie ///ze jestem wyjatkowa i musze dmuchac i chuchac na siebie ,,,,,,,,,,,,,,,usmiech
TYlko chwilami jakos mi za ciezko chyba ,,,
Ten czynnik reumatoidalny ,,chyba OK jest ,,
dziekuje ze chciałas pomóc ,,,Basia

  prośba o interpretacje wyniku
Witam,
od zawsze chorowałam na gardlo, było to zrzucane całkiem słusznie na zakażenia paciorkowcowo-gronkowcowe, migdały wuyciete, poprawiło się jednak przewlekłe a raczej nawracające zapalenie gardła mnie nie opuszcza, od 2 m-cy mam spuchniete stawy środstopno-paliczkowe stopy.....i zaczeło sie, poszukiwania, czynnik reumatoidalny- brak, borelioza wykluczona- ujemny western blott w obu klasach natomiast wyniki Cpn mają sie następująco :
Igg 63,39
normy:
ujemy ponizej 16
niejednozn. 16-21,9
dodatni pow.21,9
IGM 0,84
normy:
ujemy ponizej 0,8
niejednozn. 0,8-1,1
dodatni pow.1,1

Ch. Trachomatis
IGG 7,06
normy:
ujemny ponizej 16
niejednoznaczny 16-21,9
wyn.dodatni 21,9
IGM 0,74
normy:
ujemny ponizej 0,8
niejednoznaczny 0,8-1,1
wyn.dodatni 1,1

Czy mógłby ktos pomóc przy interpretacji wyniku zwlaszcza Cpn, czy moje zapalenie stawów stopy moze byc powocem infekcji chlamydia, po za stopa nie mam innych objawów.

  dziwne zapalenie stawów! pomocy!
w styczniu dostałam mega zapalenia pęcherza.od tamtego czasu zacząłmnie boleć staw od palucha w stopie(ten haluks). pozniej przeszło mi to na kolejny palec a w końcu jakies 3 ms wskoczyło na 3 palec. teraz bolą mnie stawy od miejsc gdzie sie stawy zaczynaja do samego końca. palce mam jak kiełbaski normalnie...pozniej zaczęlo mnie boleć kolano...i trwa to do dzisiejszego dnia. ciagle biorę niesteroidowe przeciwzapalne,ale pomagaja na chwilę, mam zrobione wszystkie badania,na chlamydię,boreliozę itd wszystko wyszło okej. czynniki reumatoidalne tez negatywne, kwas moczowy w normie. rtg płuc bo rózne dziadostwo podejrzewano...ale wyniki wszystkie są w porządku...

nogi bola mnie tak ze nie potrafię wejść ani zejsc po schodach,ból jest masakryczny!!!

i nagle się dowiedzialam ze to wszystko moze byc od anty! brałam Yasmin...czy to ono moze mi utrzymywać stan zapalny np jeżeli miałby to być jakiś uraz? albo czy może to powodowac własnie takie bóle stawów(opuchnięte,czerwone kiełbaski,ledwo mieszczące się do buta...:( )

proszę pomóżcie!

  Reumatolog dziecięcy
Pati byla u reumatologa, pobrali krew i sprawdzili, czy czynnik odpowiadajacy za reumatyzm jest w normie, czy wyzszy. [...]



Nie wiem, czy dokładnie za reumatyzm, czy za ewentualne zapalenia stawów Pamiętam, kiedy bolały mnie stawy - skierowano mnie właśnie na pobranie krwi i sprawdzenie czynnika reumatoidalnego. Choć trzeba pamiętać, że:

Oznaczenie czynnika reumatoidalnego (odczyn Waaler-Rose i lateksowy) wykonuje się, gdy istnieje podejrzenie RZS. Jednak u co najmniej 25% chorych na RZS nigdy nie stwierdza się tego przeciwciała. Dlatego też i w tym wypadku rozpoznania choroby nie można oprzeć wyłącznie na tym badaniu.


źródełko

  Czy to RZS???
Witam!

Jestem nowa i czytam wasze wypowiedzi jednym tchem. W 2002r rozpoznano u mnie rzs na podstawie objawów gdyż w wynikach badań takich jak: odczyn Walera Rosego, OB, czynnik reumatoidalny i seromukoid nic nie wyszło czyli były w normie. Trafiłam do bardzo dobrego reumatologa, który jak tylko mnie zobaczył stwierdził rzs. Miałam okropne obrzęki, ból i ograniczoną ruchomość a w dłoniach przykurcze. Przez 2 miesiące nikt nie był w stanie mi stwierdzić co to jest dopiero ten reumatolog. Cierpię na seronegatywne rzs. Od 2002r do tej pory miałam spokój czyli okres remisji. W międziczasie urodziłam dwójkę dzieci. W tej chwili z powrotem mam objawy choroby ale w mniejszym nasileniu. Bolą mnie bardzo kolana. Poszłam do reumatologa i dostałam leki- Metypred 4mg, Aglan i Arthron. Przy tak kiepskiej pogodzie nawet te leki słabo uśmierzają ból. Z trudem się poruszam a sztywność stawów utrzymuje się do godzin południowych. Wykonałam badanie anty CCP i wynik jest w normie. Czy faktycznie mam rzs przy prawidłowym wyniku anty CCP? Co robić? w/g badań jestem zdrowa a ból okropny cały czas, tylko bez obrzęku. Pozdrawiam Kasiula

  Co to za choroba?
Moją mama ma 43 lata i od miesiąca bolą ją stawy. Ból się nasilał tak mocno, że nie mogła chodzić po schodach, a po 2 tygodniach ledwo wstawała z łóżka. Na początku bolały nogi (kostki) i wystąpił obrzęk kostek. Miała robione badania, gdzie czynnik reumatoidalny jest ujemny, a OB=8. Czyli wyniki w porządku. Oprócz tego wykonane było kolejne badanie, które wykluczyło obecność nowotworu. ALAT wyszedł jej 40, czyli trochę ponad normę. Jakie powinna mieć jeszcze badania zrobione? 2 tygodnie temu była u lekarza, a ten z kolei przepisał jej Olfen 75 SR. Czuła się lepiej, bo chociaż mogła wstawać z łóżka, ale nadal odczuwała bóle stawów. Dokładnie 10 dni temu była u innego lekarza, który przepisał jej Medrol i zalecił przyjmowanie 4mg dziennie. Do tego bierze Controloc 20 i Essentiale Forte. Tamtej wizyty otrzymała również zastrzyk przeciwbólowy (steryd, którego nazwy nie pamiętam), który podobno ma działać 21 dni. Po 10 dniach nadal dobrze się czuje, jedynie odczuwa lekkie bóle stawów nadgarstków, ale dużo pracy nimi wykonuje, a tak nic poza tym. Jednak obawia się skutków ubocznych zażywania sterydów, gdyż jeszcze przed ich braniem miała trochę popękane naczyńka krwionośne. Co może być przyczyną tak uciążliwych bólów stawów pomimo pozytywnych wyników (do tej pory)? Jaka to choroba? Jakie powinna zrobić jeszcze badania? Byłbym wdzięczny za odpowiedź

  Pytanko do wszystkich
23 lata mam ))
Witam wszystkich mam takie pytanko od dwóch tygodni bola mnie stawy , głównie palce, nadgarstki, łokcie i kolana. Straciłem moc ścisku w rękach, na klawiaturze dużo gorzej mi sie pisze, no i problemy z odkręceniem słoika, czuje sie jakbym ważył tone, jak wstaje to ciężko sie rozruszać. itp itd. Jak zacząłem o tym czytać to sie wystraszylem ze to rzs a wiec poszedłem do lekarza to miałem zlecone badania krwi. Morfologia w normie. OB , CRP , ASO, LATEKS - czynnik reumatoidalny wszystko w jak najlepszym porządku. Jutro ide znowu do lekarza z tymi wynikami. A co wy o tym sądzicie ?

  rzs?
Witam,
Jestem tu nowa.Mam 28 lat , 3-letnią córkę, nikt w mojej rodzinie nie chorował na stawy, ja również nie miałam dotąd żadnych problemów zdrowotnych. W czerwcu miałam 3- dniową wirusówkę w wysoką temepraturą, a od trzech miesięcy mam okresowe pobolewania stawów rąk, zaczęło się od małego palca, bolał mnie przy zginaniu, następnie pojawił się obrzęk kolejnego palca, a konkretnie kostki u palac, przy zmianie pogody odczwam ból pięty, barku, nadgarstka, a nawet kości ogonowej. Bywają dni kiedy nie odczuwam żadnego bólu.Nie mam sztywności porannej stawów, ani podwyższonej temperatury. Byłam u remumatologa, zalecił mi badania Wynik OB -5, CCP- 1,1 RU/ml, CRP- 0,25 mg/L, czynnik reumatoidalny - ujemny. Dostałam leki przeciwzapalne typu Voltaren.Nie wiem jak mam zinterpretować wyniki badań, mieszcą się w granicy normy, ale mam przeecież dolegliwości stawowe? Nie wiem co mam o tym myśleć.Proszę o informację

  Może wreszcie coś napiszę?
Cześć

Roaga, ja nieraz brałam sterydy popołudniu lub wieczorem. Tak lekarz przepisał. Miałam dawkę podzielona na 2 porcje-jedną łykałam rano a drugą ok.17-18.00. Fizjologicznie sterydy najintensywniej są wydzielane rano, wczesnym rankiem, więc najbardziej naturalne jest także, że 'sztuczne sterydy' w postaci tabletek podaje się organizmowi rano. Wtedy mniej zaburza się naturalne funkcjonowanie organizmu. Ale to wcale nie znaczy, że sterydów nie można brać popołudniu/wieczorem. Czasem zachodzi i taka potrzeba

A co to czynnika reumatoidalnego-w dzieciństwie raz miałam dodatni, a raz ujemny. Dwa lata temu wyszedł mi po raz pierwszy baaaardzo dodatni-kilkakrotnie powyżej górnej normy, za to teraz we wrześniu 2006 był ujemny... Tak więc huśtawka na całego a na leczeniu jestem stale bez przerwy.

A, i jeszcze a propo methotrexatu to nie można w dniu jego brania jeść grapefruitów (też pić z nich soku) i podobnie nie można żurawiny. Te dwa owoce zmieniają metabolizm methotrexatu.

Aleks, to super, oby więcej takich dobrych informacji

Pozdrawiam cieplutko i dobrej nocki

  Wysokie limfocyty
Prosze o pomoc w interpretacjii wynikow z krwi. Mam 60 lat (kobieta)

LEUKOCYTY 16.2 [10^3/ul]

NEUTROCYTY 18.1 %
LIMFOCYTY 78%
MONOCYTY 3.9%

liczbowo:
NEUTROCYTY 3 [10^3/ul]
LIMFOCYTY 12.6 [10^3/ul]
MONOCYTY 0.6 [10^3/ul]
ERYTROCYTY 4.68 [10^6/ul]
HEMOGLOBINA 14.5 [g/dl]
HEMATOKRYT 42.8 %
PTL 231 [10^3/ul]
OB 6
Czesto zapadam na zapalenie pecherza moczowego. Ostatnio ok. 1.5 miesiaca temu, bralam furagine, dwie serie terapii bez przerwy . W zwiazku z zapalenie pecherza mialam wykonane USG nerek - wszystko w porzadku Przy okazji rowniez stwierdzono, ze sledziona jest bez zmian, natomiast w krezce i przy trzustce sa dwie cysty. Lekarz stwierdzil, ze cysty nie wymagaja ingerencji chirurga, prawdopodobnie powstaly w zwiazku z usunieciem woreczka (dawno temu). Prawdopodobnie mialam rowniez stan zapalny trzustki, chyba polekowe byc moze po przyjmowanie furaginy (bole brzucha i jadlowstret - teraz po diecie jest wszystko w porzadku. Po kuracji furagina zaczelam przyjmowac szczepionke Uro-vaxom i po 2 tyg. w trakcie przyjmowania szczepionki mialam zrobiony ten wynik krwi. Ok. 15 lat temu za uchem pojawil sie maly guzek, ktory przy przaziebieniach lub alergii nieznacznie sie powieksza. Czuje sie dobrze, nie mecze sie, nie mam zadyszki i problemow z ukladem oddechowym, nie poce sie , i nie mam powiekszonych wezlow chlonnych, nie mam stanow podgoraczkowych, nie czuje sie zmeczona i slaba. Przeswietlenie pluc w porzadku. Po kuracji furagina zaczelam przyjmowac szczepionke Uro-vaxom i po 2 tyg. mialam zrobiony ten wynik krwi. Wyniki krwi sa niepokojace. I musze przyznac, ze przegladajac strony internetowe, jestem przerazona.
Onkolog zalecil wykonanie TK jamy brzusznej (czekamy na termin).
Czy takie wyniki mozna powiazac z niedawno przebytymi stanami zapalnymi (pecherz, trzustka) i antybiotykoterapia i szczepionka oraz stresem (choroba meza), tym bardziej, ze OB jest w normie? Czy raczej z choroba ukladu limfatycznego? Winiki byly podobne w lutym tego roku, byly robione przy okazji ostrego stanu zapalnego w stawach -spuchniete kostki w stopach (lekarz na podstawie opisu stwierdzil reumatoidalne zapalenie stawow, nie wykonano testu na czynnik reumatoidalny). Bardzo prosze o informacje, bardzo sie denerwuje. Bardzo dziekuje za odpowiedz i przepraszam, ze troche sie rozpisalam.
Jola

  Zapalenie Stawów
A ja nie mam CU, ani CD... a stawy bolą.. Na kolana chodzić nie mogę, OB w normie, CRP oki, czynnik reumatoidalny z krwi ujemny. Co dalej? Mam skierowanie na RTG, później ortopeda, spać nie mogę od 3 dni. MASAKRA;/

  Witam ponownie i o RZS pytam
Witam ponownie ,ale właściwie to powinien być mój pierwszy post,ponieważ nie pisałem jeszcze nic o sobie.
Zatem zaczynam:mam 38 lat,a dwa lata temu zaczęło się dziać coś złego z moim zdrowiem.Zaczęły boleć mnie stopy-nigdy tak po prostu ,zawsze i tylko w czasie ruchu.Potrzebowałem kilku kroków żeby je rozruszać,potem ból przechodził aż do następnego "postoju" i znów musiałem je rozruszać-takie sztywne stopy od żelazka.Pracuję fizycznie, cały czas na nogach więc było to uciążliwe. Ortopeda nie stwierdził nic co tłumaczyłoby mój stan.Lekarz rodzinny wysłał mnie na podstawowe badania w kierunku RZS.ASO,czynnik reumatoidalny i już nie pamiętam co,ale wszystko w normie albo ujemne.Czyli fajnie reumatyzmu nie mam.Ale stopy nadal sztywne i leciutko opuchnięte.Dzięki dobrodziejstwu internetu dowiedziałem się więcej o tej chorobie i wpadłem na koncept,że to może RZS ale seronegatywny.Udałem się do porządnego reumatologa z dr. przed nazwiskiem i chyba zrobiłem wszystkie badania jakie można:antygen CCP,HLA-B27(czy jakoś tak),przeciwciała przeciwjądrowe,bakterie.I znów wyniki w normie albo ujemneJedynie CRP miałem i mam podwyższone,Max 21mg/L teraz około 8mg/L.Doszedł lekki ból z tyłu lewego kolana oczywiście tylko w czasie ruchu,zrobiłem też USG stóp-były tam niewielkie wysięki,przerosty błony maziowej w niektórych stawach stopy.Na podstawie tego USG i wyników badań lekarz orzekł seronegatywne RZS.Trwał ten opisany etap około pół roku.Czułem się w miarę dobrze brałem przeciwbólowy i przeciwzapalny Aspicam.Lekarz Dorzucil jeszcze Salazopirynę.Minęło znów pół roku-u mnie juz praktycznie bez dolegliwości żadnych opuchnięć zaczerwienień,tylko to CRP nadal ponad normę okolo 15mg/L.Lekarz dorzucił Methotrexat w dawce 15 mg na tydzień.I CRP zaczęło spadać-latem kiedy się nie przyziębiałem nawet poniżej normy.I po tym opisie doszedłem do najważniejszej konkluzji: przez rok brałem Methotrexat ,Salazopirynę i sporadycznie Aspicam.Czułem się dobrze bo i nic nie bolało i leki znosiłem dobrze.Uznałem zatem,że czas spróbowac bez leków się obejść(oczywiście bez zgody lekarza .I eksperyment się niestety nie powiódł.Ale teraz też nie jest tak jak w klasycznym RZS.Otóż wróciła sztywność ale tylko w prawej stopie oraz w prawym nadgarstku i dłoni mam objawy podobne jak przy zespole cieśni nadgarstka.Szybciutko wróciłem do leków Zdaję sobie sprawę że przy większości z Was jestem praktycznie zdrowy.Ale ciągle mnie męczy czy to RZS napewno,czy szukać innych wytłumaczeń czy też jeść methotrexat i dać sobie spokój z poszukiwaniami?

  Badania unijne pokazują, że wszy mogą być pożyteczne
Wyniki brytyjskich badań wskazują, że działanie pasożytów takich jak wszy może przynosić ssakom pewne korzyści. Naukowcy, których prace finansowane są po części z unijnego stypendium Marie Curie, obserwowali dzikie myszy zakażone szeregiem pasożytów i zauważyli, że wszy Polyplax serrata wywierały tłumiący wpływ na pewne ważne reakcje immunologiczne. Wyniki badań, które mają duże znaczenie dla lepszego poznania dysfunkcji immunologicznych u człowieka, zostały opublikowane w czasopiśmie BMC Biology.

Ludzie i inne ssaki żyjące w środowiskach wolnych od pasożytów, co w krajach rozwiniętych jest normą, są w znacznym stopniu chronieni przed infekcjami pasożytniczymi. Choć dzięki temu podnosi się jakość życia, naukowcy przez długi czas byli przekonani, że istnieje prawdopodobnie związek między zmniejszonym ryzykiem infekcji a obecnym wzrostem liczby zaburzeń na tle alergicznym i immunologicznym takich jak reumatoidalne zapalenie stawów czy cukrzyca.

Jak wyjaśnia profesor Jan Bradley z Uniwersytetu w Nottingham, w Wielkiej Brytanii: "Niczym myszy laboratoryjne, ludzie w krajach rozwiniętych są obecnie narażeni na profil infekcji znacznie różniący się od tego, z którym borykali się ich przodkowie. Możliwe że obserwowane dzisiaj dysfunkcje immunologiczne są spowodowane tym, że układ immunologiczny został w toku ewolucji przystosowany do wyzwań całkowicie odmiennych od spotykanych we współczesnym świecie".

Naukowcy badali dzikie myszy z lasu Nottinghamshire, które zostały zakażone różnymi pasożytami. Zespół opracował innowacyjny test, aby badać reaktywność immunologiczną receptora typu toll (toll-like receptor - TLR) u myszy zaroślowych Apodemus sylvaticus i ocenił związek między infekcją pasożytniczą a normalnym stanem aktywacji immunologicznej myszy.

Fakt że myszy były dzikie miał zasadnicze znaczenie dla badań prowadzonych przez naukowców. Badania nad układem immunologicznym bazowały do tej pory w znacznym stopniu na myszach laboratoryjnych, które są hodowane w zupełnie nienaturalnych warunkach wolnych od czynników chorobotwórczych i stresu. "Analiza reakcji immunologicznej u dzikich populacji może przynieść istotne informacje na temat sposobu funkcjonowania układu immunologicznego w naturalnym kontekście" - powiedział profesor Bradley.

Wyniki były zaskakujące: podczas gdy zarówno Heligmosomoides polygyrus (obleniec), jak i P. serrata (wesz) miały bezpośredni wpływ na aktywację immunologiczną, tłumiący wpływ wszy na aktywację immunologiczną był imponujący. Zdaniem naukowców, powodów może być wiele. Jedną z możliwości jest wydzielanie przez wszy pewnej substancji bezpośrednio do organizmu myszy, co wpływa na funkcję immunologiczną, choć równie możliwe jest to, że wszy są nosicielem innego, na razie nierozpoznanego patogenu, który ma działanie immunosupresyjne.

Niezależnie od mechanizmu, naukowcy twierdzą, że wpływ pasożytów na reakcję immunologiczną ukierunkowaną na szereg różnych infekcji pasożytniczych przemawia za poglądem, że "współczesne, wolne od pasożytów populacje ludzi i udomowionych kręgowców mogą funkcjonować na poziomie znacznie wyższej wrodzonej aktywacji immunologicznej od tej, którą normalnie utrzymywały w czasie swojej niedawnej ewolucji".

Wyniki są istotne z punktu widzenia badań nad nadmiernymi reakcjami immunologicznymi (kiedy układ odpornościowy atakuje komórki własnego organizmu lub niegroźne substancje, a nie te pochodzące od obcych najeźdźców) w organizmie człowieka, które wywołują problemy zdrowotne takie jak reumatoidalne zapalenie stawów, astmę, cukrzycę, stwardnienie rozsiane czy alergię.

Źródło: CORDIS

Więcej informacji: BMC Biology: http://www.biomedcentral.com/bmcbiol Uniwersytet w Nottingham: http://www.nottingham.ac.uk

Źródło danych: Uniwersytet w Nottingham; BMC Biology
Referencje dokumentu: Jackson J.A., et al. (2009) Immunomodulatory parasites and toll-like receptor-mediated tumour necrosis factor alpha responsiveness in wild mammals. BMC Biology 7:16. DOI: 10.1186/1741-7007-7-16.


  paciorkowce i mykoplasmy
http://www.roadback.org/i...lay_id/103.html

W 1930 rokuKlieneberger-Noble stwierdził, że kolonie Strepto-bacillus moniliformis ( zarazek gorączki ukąszenia szczura) często występuje w towarzystwie mniejszych kolonii, które w strukturze były jak mykoplasmy .1,2
Wiele lat później, dr T. McP. Brown również stwierdził powiązanie między mykoplazmą i paciorkowcami. "Toksyny od paciorkowców, jak również i od mykoplazmy, mieć powinowactwo do stawów. Paciorkowiec jest organizmem, który jest bardzo podatny na penicylinę . . ale nawet, gdy zostanie zaatakowany paciorkowiec jako źródło infekcji, do dalej utrzymuje on się kurczowo przez lata , w migdałkach, dookoła zębów i w innych schowanych miejscach - nie powodując infekcji, ale służąc jako następne źródło antygenu lub toksyny .Paciorkowiec często zmienia swoją formę ( przyjmując L formę) . Leczenie zmienionej formy wymaga jeszcze jednego leku."3
Badając 12 pacjentów z infekcją Mykoplazma pneumoniae, A. Ponka zauważył że dwóch pacjentów miało wysokie miano ASO i doszedł do wniosku, ze zapalenie stawów zostało spowodowany przez infekcję paciorkowcową.4
Stwierdził on również , że nie-oddechowa manifestacja przy infekcji M. pneumoniae, np. artretyzm, zapalenie serca i infekcje centralnego układu nerwowego mogłaby również być wynikiem procesu immunologicznego. . . W tym kontekście to powinno zostać przypomniane, że M. pneumoniae i paciorkowce z grupy A mają wspólne cechy antygenowe. Brunner et pokazali, przy użyciu radioaktywnie znakowanych przeciwciał przeciwko M. pneumoniae, że zostały one (przeciwciała) zablokowane przez lipidy wybranych szczepów paciorkowców grupy A i Staphlococcus aureus. . . Również zasugerowano, że przy infekcji M. pneumoniae wzrost miana CF(odczyn wiązania dopełniacza??) w zapaleniu stawów może być nieswoisty i jest wynikiem krzyżowej reakcji z przeciwciałami...To możliwe, że zapalenie stawów zostało spowodowany przez bezpośrednie wtargnięcie bakterii mykoplazma do stawów. "4
Arnold i Tyndall wykazali, że DNAaza B i ASO, są skuteczne w identyfikowaniu reaktywnego zapalenia stawów, które jest i przejściowe i bezpośrednio łączone z niedawnymi infekcjami paciorkowcami. W kilku przypadkach, ASO jak i przeciwciał przeciw jądrowe (ANA), czynnik reumatoidalny (RF) i OBb były w normie ale DNAaza podniesiona.7
Jeżeli pacjent ma podniesione ASO, DNAazę B i / lub historię z zakażeniem paciorkowcami, 250 mg. ampicillin jest zalecane do przyjmowania raz dziennie (najlepiej wieczorami i nie równocześnie z tetracykliną). To leczenie powinno być kontynuowane, dopóki miano ASO nie będzie ujemne, po czym lek jest przerwany i pacjent jest monitorowany żeby stwierdzić czy nie ma nawrotów. .6

_____________________________________________________________
Pytanie Marcina z tego wątku przeniesiono do NURTUJĄCE PYTANIA

Pozdrawiam
Admin
_____________________________________________________________

  Śpiąc dłużej, unikasz zapaleń
Skrócenie snu nawet o kilka godzin może spowodować rozwój niebezpiecznego zapalenia - twierdzą naukowcy. O swoim odkryciu informują w czasopiśmie Biological Psychiatry.

Odkrycia dokonali badacze z Cousins Center należacego do Uniwersytetu Kalifornijskieo w Los Angeles. Jak informują, nawet nieznaczne zmniejszenie ilości snu może uruchomić komórkowe szlaki sygnalizacyjne prowadzące do rozwoju stanu zapalnego. Może to oznaczać, że odpowiednio długi sen może znacznie ograniczać ryzyko chorób takich, jak stwardnienie rozsiane czy reumatoidalne zapalenie stawów.

Naukowcy postanowili zbadać poziom białka NF-κ-B w komórkach. Należy ono do tzw. czynników transkrypcyjnych, czyli regulatorów aktywności genów. Odgrywa istotną rolę podczas aktywacji stanu zapalnego, zaś jego zwiększona synteza jest jedną z pierwszych oznak nadchodzącego zapalenia.

Do udziału w badaniu zaproszono grupę zdrowych kobiet, u których poziom proteiny był mierzony kilkakrotnie w zależności od ilości godzin przespanych poprzedniej nocy. Ochotniczki badano regularnie ze szczególnym uwzględnieniem analizy zaraz po przebudzeniu.

Eksperyment był podzielony na trzy zasadnicze fazy. Na początku pozwolono pacjentkom na dowolnie długi sen, kolejnej nocy pozbawiono je snu w godzinach od 23 do 3, a po upływie doby znów pozwolono im na regenerujący sen "do woli". Badacze zaobserwowali, że poziom NF-κ-B znacznie rósł po skróceniu snu o cztery godziny, a następnie ponownie wracał do normy po wypoczęciu kolejnej nocy.

Wykonany eksperyment dostarcza danych, które mogą okazać się istotne przy ocenie ryzyka zapadnięcia na szerokie spektrum chorób związanych z rozwojem niepożądanego stanu zapalnego. Należą do nich m.in.: cukrzyca, choroba wieńcowa, otyłość i niektóre nowotwory. Wydawca czasopisma Biological Psychiatry, dr John H. Krystal, ocenia istotę opublikowanego artykułu: im dokładniej patrzymy na sen, tym więcej dowiadujemy się na temat korzystnego wpływu spania. Na razie nie udowodniono jednak, czy rzeczywiście osoby regularnie niedosypiające częściej zapadają na wspomniane schorzenia. Warto też wspomnieć, że badana grupa składała się wyłącznie z kobiet. Nie wiadomo w związku z tym, czy organizmy meżczyzn reagują na skrócenie snu identycznie.

Jak określa główny autor badania, dr Michael R. Irwin, przeprowadzone studium jest istotne z uwagi na niezdrowy tryb życia osób żyjących w jego rodzinnych Stanach Zjednoczonych: stres fizyczny i psychiczny sprowadzany na nas przez morderczą pracę, szkołę i zobowiązania społeczne utrzymuje miliony Amerykanów na nogach w ciągu nocy. Dodaje: Nawyki związane ze snem wykształcone u Amerykanów są po prostu niezdrowe. Nasze odkrycia sugerują, że nawet niewielka utrata czasu snu może odgrywać rolę w powszechnych schorzeniach, które mają duży wpływ na śmiertelność w niektórych segmentach populacji.

Źródło: Kopalnia Wiedzy

  1
Prosze o Pomoc>>> Angina

02 sierpień 2007- Rozpoznanie anginy

podano mi antybiotyk- Doxycylinum 100mg-kaps

Po 2 tygodniach powrót choroby.
Ceroxim 500 mg tabl
Groprinosin - przez 10 dni

10 wrzesień 2007 powrót choroby
podano Rovamycine 3 mln.j.m.

18 pazdź powrót choroby
azymicin 500 mg- 3 tabl

2 listopada ostry powrót choroby- ból gardła i stan zapalny migdałków silne pocenie sie, ból głowy i karku, straszne osłabienie, gorączka 38,5* , po 5 dniach silny ból w stawach kolanowych utrzymujacy się do czasu podania środków przeciwzapalnych i przeciwbólowych(25 grudz.2007)
W dniu 2 listopada podano mi tylko(antybiotyk 500 mg i mexalen 500mg) tabl -ratiopharm. Leki przeciw zapalne i przeciwbólowe na silny ból stawów podano dopiero 25 grud.2007 o czym za moment wspomne.

21 listopad z powodu niepowodzenia leczenia poprzednim antybiotykiem podjeto kolejną próbe leczenia innymi lekami. Dla utrzymujacych sie objawów anginy podano mi 2 serie antybiotyków: Zinnat 500 mg tabl i zaraz po tym Zinnat 250 mg tabl.W rezultacie równierz z marnym skutkiem.

10 grudn. podjołem na własną ręke próbe ratowania swojego zdrowia ze względu na coraz gorsze samopoczucie i bardzo duże osłabienie. Ból stawów kolanowych bo tylko te bolały był tak specyficzny że powodował on takie sytuacje że w przypadku kiedy szedłem po schodach odczówałem jak bym dzwigał z 2 tony na nich. Udałem się więc do ortopedy mysląc że to całkiem inny problem nie związany z anginą. Na tą cała sytuacje moj lekarz rodzinny był jedynie skłonny przepisać nastepny antybiotyk, przez co nie poszedłem juz do niego kolejny raz w sprawie leczenia się.
Od ortopedy dostałem dwa leki: przeciw bólowy Ketonal 100mg i Piascledine 300 mg.Niestety mój stan pogarszał się. Byłem coraz bardzie apatyczny śpiący. Czułem się jak bym poamłu umierał. Pomimo długiego snu nie miałem sił wstawac nawet o godz 10 rano.

15 grudnia poszedłem do lek rodz o skierowanie na badania. Z przeczytanych na forach informacji wywnioskowałem że musze zrobić wymaz z gardła i badania krwi Aso, crp, ob. Stwierdziłem ze jest to powód jakiejś bakterii , paciorkowca. Niestety okazało sie że wymazu zrobić nie moge bo biore antybiotyk i wynik byłby nie wiarygodny. zalecono odczekanie 3 tyg minimum dla wykonania tego badania. Zrobiłem między czasie badania krwi:
ob 4/9
kwas moczowy 5,9
crp niobecne
Aso do 200

więc wyniki były w normie. Jednak objawy dalej nieustepowały

W między czasie wykupiłem Srebro koloidalne i Propolis co zazywałem według instrukacji
Zdecydowałem sie na to ze wzgledu na to co o czytałem na forach dotyczacych anginy.

18 grud 2007 postanowiłem zrobić wszystkie kompleksowe badania stwierdzające fatalne samopoczucie i ból w stawach. Ze badania okazały sie drogie postanowiłem załatwic sobie łozko w szpitalu i wykonac je na nfz.Z badań przeprowadzonych tam:

Trójglicerydy, kreatynina, Aso - były podwyższone
Pozostałe badania:
posiew z krwi: tlenowy i beztlenowy ujemny
HbsAq,HIVAg_Ab, HCV_3, -Negative
RR,OB,Morfologia,cukier,eletrolity,Białko c-reaktywne,kwas moczowy, czynnik reumatoidalny, cholesterolcałkowity,hormony tarczycy,badanie moczu barwa,-- wyszły wszystkie w normie
Przeswietlenie zatok nosowych- w normie
przesiwtlenie stawów kolanowych- w normie
RtG klatki piersiowej-- w normie
USG brzucha - w normie
Oprócz badań tam przeprowadzonych dostawałem dożylnie przez 5 dni Augumentin

Po przeprowadzeniu diagnostyki oraz konsultacji. Stwierdzono:
Angina purulenta oraz Arthritis Reactiva.

Po kosultacji z jednym z lekarzy który według mnie to on dopiero mi pomógł odczółem pewna porprawe.

Dostałem od niego recepte na której ujęto:

Sulfasalazin 500 mg przez min pół roku
Metrodinazol 250 mg jednorazowo
Rantudil Retard 90mg jednorazowo
Ketopronil w żelu
oprócz tego w pierszej kolejnosci zazyłem
Lymphozil h

Na dzień dzisiejszy zażYwam nadal Sulfasalzin. Oprócz tego witamine c i tran.
Odczówam zdecydowaną poprawe co do bolów stawowych. Jednak nie jestem pewien czy jest to uwarunkowane przeciw bólowym działaniem sulfasalazinu czy faktycznym zanikaniem stanu zapalnego. W ubiegłym tygodniu zrobiłem wymaz z gardła, wynik jest ujemny a w uwadze:Flora fizjologiczna górnych dróg oddechowych.Z badania białka c-reaktywnego wyszło w normie a więc stanu zapalnego nie ma. Martwi mnie z tego wszystkiego to że nadal mam problem z gardłem pomimo dobrych wyników i braku paciorkowców czy bakterii. Kolana mnie mniej bola ale nadal odczówam zmeczenie i osłabienie a także prawie cały czas stan podgorączkowy. Czy te dolegliwości to stan po zarzyciu dużej ilości antybiotyków czy też nie do końca i nie własciwie wyleczona angina? Jestem w tej chwili osobą bezrobotną ponieważ problemy zdrowotne uniemozliwiły mi wykonywanie pracy. Jeżeli można to prosze o jakies wskazówki co do leczenia.W sczególnosci prosze o jakieś informacje od

>>>>>>>>>>>>> Petera

  Niejasne wyniki badań
Diagnoza jest prawie pewna gdy stwierdza się zespół suchego oka i suchych ust oraz gdy wyniki biopsji są pozytywne, jednak lekarz może zdecydować o dodatkowych badaniach, by ocenić czy zaatakowane są również inne części ciała.
1. Badania krwi - ogólna morfologia, poziom cukru
2. Badania immunologiczne -
• Przeciwciała skierowane przeciw tarczycy (aTPO, aTG) - częstym problemem chorych na syndrom Sjogrena jest zapalenie tarczycy.
• Immunoglobuliny i gammaglobuliny są przeciwciałami występującymi u każdego człowieka, lecz u chorych zaburzone są ich proporcje. (za dużo gammaglobulin) - 80% przypadków
Czynniki reumatologiczny (RF) jest często wykrywany u ludzi z syndromem Sjögrena (75% to 95% przypadków) a także krioglobuliny; przypuszcza się, że mogą one zwiększać ryzyko zachorowań na chłoniaka.
• Przeciwciała przeciwjądrowe (ANA) - 80% oraz specyficzne przeciwciała SS-A (SS-Ro) i SS-B (SS-La)
• Występowanie syndromu Sjögrena bez stwierdzenia przeciwciał przeciwjądrowych jest możliwe.
• W syndromie pierwotnym często stwierdza się polimorfizm HLA-B8 i HLA-DR3.
3. Rentgen klatki piersiowej - w celu wykluczenia zapalenia płuc
4. Analiza moczu - w celu wykluczenia zaburzeń pracy nerek

Za rozpoznaniem wtórnego (tzn. towarzyszącego innej chorobie) zespołu suchości, czyli zespołu Sjögrena przemawiają:
- objawy podmiotowe: suchość w jamie ustnej, pieczenie oczu i brak łez
- objawy przedmiotowe: podrażnienie spojówek, zmiany próchnicze zębów, powiększenie wątroby (przyczyną może być każda układowa choroba tkanki łącznej, m.in. RZS lub zespół Sjögrena)
- wyniki badań pomocniczych: nieprawidłowy wynik testu Schirmera oraz testu krystalizacji łez i śliny; obecność przeciwciał typu SS-A i SS-B (nie są patognomoniczne dla zespołu Sjögrena, ale występują bardzo często w jego przebiegu i mają określone implikacje kliniczne; p. komentarz); graniczne stężenie białka całkowitego w surowicy, hipergammaglobulinemia, względna limfocytoza we krwi obwodowej, nieznacznie zwiększony odsetek eozynofilów (w zespole Sjögrena może występować leukopenia, natomiast w aktywnym stanie zapalnym związanym z RZS spotyka się leukocytozę; graniczna liczba leukocytów u przedstawionej chorej może być wynikiem nakładania się tych dwóch zespołów chorobowych).

Pacjent podejrzany o zespół suchego oka zostaje poddany przede wszystkim testowi Schirmera, dzięki któremu ocenia się ilość łez wyprodukowanych w ciągu 5 minut. Lekarz okulista umieszcza pod dolną powieką w oku prawym i lewym pasek bibuły o standardowej szerokości i długości, znakowany podziałką co 5 mm. Po odczekaniu 5 minut bibuła nasiąka łzami. Długość mokrej bibuły świadczy o ilości łez. Wynik przekraczający 15 mm jest prawidłowy. Wynik pomiędzy 5 a 10 mm pozostaje na granicy normy i w przyszłości pacjent może wymagać powtórzenia testu. Wynik poniżej 5 mm jest nieprawidłowy. Świadczy on o zbyt małej ilości produkowanych łez.

Kolejnym badaniem jest test stabilności łez. Jego celem jest określenie, jak długo łza pozostaje na powierzchni oka. Pacjent jest sadzany przed biomikroskopem. Do worka spojówkowego okulista wkrapla kroplę barwnika (fluoresceina). Oświetlając oko wiązką światła niebieskiego, prosi o mrugnięcie. Od tego momentu pacjent nie może mrugać. Lekarz mierzy czas między mrugnięciem a pojawieniem się na powierzchni oka miejsc pozbawionych barwnika. Jeżeli barwnik spływa z oka zbyt szybko, świadczy to o nieprawidłowo krótkim czasie pozostawania łez na gałce ocznej. Prawidłowy wynik testu osiąga się wtedy, gdy zmierzony czas jest dłuższy niż 10 sekund. Nieprawidłowy wynik testu jest spowodowany zwykle złą produkcją tej części łez, która składa się z tłuszczów lub śluzu (mucyna).

Ograniczone wydzielanie łez występuje:

-w starszym wieku,
-w okresie przekwitania, kiedy zachodzą zmiany hormonalne,
-podczas używania tabletek antykoncepcyjnych,
-w wyniku blizn spojówkowych (po zapaleniach, oparzeniach chemicznych lub termicznych),
-w następstwie przyjmowania niektórych leków.
Zaburzenia w produkcji łez są także objawem towarzyszącym schorzeniom ogólnoustrojowym na pierwszy rzut oka odległym od typowych schorzeń okulistycznych, a więc: w chorobach endokrynologicznych (choroby tarczycy, cukrzyca), reumatycznych (reumatoidalne zapalenie stawów), chorobach dermatologicznych (trądzik różowaty, łojotok), układu nerwowego, nowotworowych itd.



Zespół suchego oka

Sprawdzałaś tarczycę i cukier, bo już naprawdę się zgubiłem?

  Twardzina układowa (Sklerodermia uogólniona)
Odcinek 3:

Pierwsza wizyta u angiologa w maju 1999 roku. Tym razem czekała mnie niespodzianka . Trafiłam na wnikliwego i dobrze zorganizowanego detektywa . Po dokładnym wywiadzie i badaniu fizykalnym otrzymałam na kartce dokładny plan strategiczny poszukiwań. Plan ten zawierał niezbędne elementy takie jak: diagnoza wstępna, cel główny, zestaw badań do wykonania oraz zalecenia. Diagnoza wstępna była precyzyjniejsza od poprzedniej: Phenomens Raynauda ad explorationem. Celem głównym odpowiadającym diagnozie było wykluczenie przyczyn wtórnych objawu Raynauda (głównie schorzeń układu tkanki łącznej). Aby osiągnąć ten cel zlecono konkretne badania do wykonania, które obejmowały Rtg rąk i stóp, białka ostrej fazy (CRP), białko w moczu oraz badania immunologiczne (Ig, ANA, ANCA, RF - czynnik reumatoidalny). Inne zalecenia to ochrona przed zimnem i lek rozszerzający naczynia, tym razem na próbę Buvasodil.

Wykonanie wszystkich tych badań zajęło trochę czasu, ale zarazem dało mi możliwość poznania różnych pięknych zakątków Wrocławia. Po kolei odhaczałam poszczególne punkty z planu. Właściwie wszystkie wyniki wychodziły prawidłowe. Jedynie na wynik badań immunologicznych trzeba było poczekać dłużej. W lipcu pojawił się pierwszy trop w postaci dodatnich przeciwciał przeciwjądrowych ANA. Ich miano wynosiło 4,55 przy normie do 1. Pozostałe przeciwciała typu ANCA (p/c przeciw cytoplaźmie granulocytów), które są charakterystyczne dla pierwotnych zapaleń małych naczyń, wyszły mi ujemne.
Na drugiej wizycie u angiologa otrzymałam skierowanie na kapilaroskopię, kontrolne badanie ANA oraz skierowanie do szpitala na dalszą diagnostykę. W kapilaroskopii, którą wykonywała mi Pani doktor reumatolog, opisała zmiany charakterystyczne dla microangiopatii/immunovasculitis (immunologiczne zapalenie naczyń). Natomiast ANA po 4 miesiącach wzrosły do wartości 5,77.

W listopadzie po raz pierwszy zostałam przyjęta na Oddział Angiologii. Mimo, że szpital nie jest mi obcy, każdy pobyt w nim jako pacjenta niesie z sobą pewną dozę niepokoju i niepewności. W tej atmosferze pierwszych chwil na obcym miejscu (nawiasem mówiąc miałam uprzywilejowane miejsce na korytarzu ) przyszła do mnie Pani doktor, a dokładniej mówiąc Anioł. Zbyt trudno to wyjaśnić słowami, ale czasem spotykamy ludzi, których obecność przenika nas jakimś światłem i ciepłem poruszając do głębi duszę. Ich obecność daje poczucie bezpieczeństwa, przywraca harmonię i pokój, a właściwie wręcz uzdrawia . Jak niezwykłą moc może mieć człowiek, której sam może nie jest świadomy . Przez 10 dni pobytu w szpitalu byłam pod tą szczególną opieką, dzięki której żadne badania ani żadna diagnoza mnie nie przerażały. Jestem wdzięczna Bogu za tak wiele doświadczeń Jego Miłości, które zawsze mnie umacniają i uwalniają od wszelkiego lęku.
Badań było zbyt wiele, by móc je wszystkie wymienić. W całym moim dotychczasowym życiu nie byłam tak przebadana kawałek po kawałku . Możliwości rozpoznań było dużo, a objawów natenczas niewiele.

  witam was serdecznie:)
kurcze jakos jeszcze zyje nadzieja ze moze jednak nie mam tego cholerstwa ale skoro wykryto u mnie przeciwciala p. jadrowe 1/320 o plamisto-ziarnistym typie swiecenia.to juz chyba po ptokach?w badaniu ENA tez wskazuje na tru lub mieszana chorobe tk lacznej...to juz chyba wole miec jedna chorobe niz wszystkie naraz...
dziwi mnie jednak to iz badanie takie robilam w 2007 roku i wyszlo ujemne a juz wtedy moj reumatolog podejzewal tocznia ale skoro wynik byl ujemny wiec nie potrafili mi pomoc a wszystkie moje dolegliwosci zaczely sie od roku 2004 ,zaczelo sie wszystko po ciazy,straszny bol stawow kolanowych nie daje mi zyc plus mniejszych stawow ale to juz sporadycznie do tego teraz kregoslup(chodze na rechabilitacje) z kolanami tez bylam 2 lata temu ale malo to dalo,leki nie pomagaja,masci tym bardziej,rtg kolan w normie,nic nikt nie wykryl,ob w normie waha sie od 12-15mm,crp-6 wiec tez norma,czynnik reumatoidlany rfII w normie.morfologia plus mocz tez norma.wiec do niczego sie nie mozna przyczepic.lekarz powiedzial ze ciaza spowodowala u mnie rozwiniecie sie choroby plus duzy stres,ja z natury jestem bardzo nerwowa wiec jeszcze codziennie sobie dokladam stresu a podobno to jak woda na mlyn jesli chodzi i tocznia.
mam silne wysypki a raczej pokrzywke na calym ciele,plecy,nogi ,rece...nigdy na twarzy,motyla tez nie posiadam chociaz czesto sie rumienie,w dziecinstwie zawsze mialam z tym problem ale mysle ze to bardziej ze wstydu,pozniej juz bylo coraz lepiej...wyrobilam sie mysle ze to tez wina moich popekanych naczynek.
teraz czerwienie sie na cieplo zimno plus alkohol ale nigdy nie jesli chodzi o slonce.nie mam z tym problemu,mam ciemna karnacje i kocham sie opalac i nigy nie mialam zadnych wysypek wywolanych sloncem,tylko jak zlapie pierwsze promienie sloneczne na poczatku lata to mam wysypke na dekolcie lub rozowe plamy ale znikaja po 1 dniu i juz nie wracaja,pozniej moge sie smazyc na sloncu ile wlezie a ja to lubie bo z natury jestem zmarzluch,to pewnie przez chorobe raynauda,czy lato czy zima ja spie zawsze w skarpetkach:)no i rece tez jak lody plus siny nos i sine usta.
moja babcia od strony mamy choruje na reumatoidalne zapalenie stawow i tez ma zespol raynauda(dowiedzialam sie dopiero teraz kiedy lekarz kazal mi zrobic wywiad w rodzinie).
biore arechin plus xyzal i telfast bo okazalo sie ze mam tez pokrzywke kontaktowa i na tle nerwowym narazie to wsyzstko jakos mi pomaga chociaz bol kolan nie mija a wysypki sporadycznie sie pojawiaja.na poczatku po arechinie tak przez 3 tyg bylam nieprzytomna,na oczy nie widzialam,wogole nie moglam normalnie funkcjonowac a o jezdzie samochodem nie bylo nawet mowy,wiem ze takie skutki uboczne sa po tym leku ale jakos przezylam i teraz mam juz mniejsze dawki,1*dzienie przez 5 dni i przerwa weekendowa wiec jest juz znosnie.
wiem ze to co napisalam uklada sie w piekna calosc jesli chodzi o TRU ale nie mam switlowstretu,nie mam motyla i wszystkie badania w normie....lekarz tez wykluczyl skorna postac tocznia ,bardziej sklania sie do postaci ukladowej no ale tak jak juz piosalam mam swietne wyniki morf i moczu a wiem ze na pierwszy ogien ida nerki,anemia i tak dalej...wiec jeszcze zyje nadzieja... pozdrawiam.

  Potrzebuję waszej rady - diagnoza
Kochani liczę na waszą wiedzę i doświadczenie jakiego nabraliście podczas trudnej diagnozy. Wiem, ze nie jestescie lekarzami i nie postawicie mi diagnozy, ale moze ktoś intuicyjnie wskaże, którą drogą mam iśc. Pisałam tu o sobie sporo. W każdym razie w skrócie- 4 lata temu przez dwa miesiące cierpiałam na bóle okolic stawów, lekkie obrzeki okolic kolan iłokci od wewnatrz, bóle mięsni ud i twarzy, pieczenie skóry i palców, koszmarne osłabienie, które położyło mnie na miesiąc do łózka. Robiłam badania - nie wyszły przeciwciała ANA, morfologia, enzymy mięśniowe, crp, ob wszystko ok, trczyca również. Zaszłam w ciążę - objawy mineły. Po 4 latach przy których nie miałam żadnych objawów znowu powrót wszystkiego co wyżej. Lekarze skierowali na badania - ANA są ujemne, poprawne wyniki CRP, czynnik reumatoidalny, AST, ALT, CK,przeciwciała przeciwko wątrobie, tarczycy. Nie ma się do czego przyczepić.. W końcu wizyta u okulisty i pierwszy zły wynik, prawie całkowity zanik wytwarzania łez - 3mm zamiast 15mm. Drugi objaw bardzo niepokojący- prawie nie pocę się. Kiedy jest mi gorąco piecze mnie skóra, potu troche pod pachami , ciało suche jak u jaszczury. Bóle okolic stawów biodrowych juz niewielkie, mięśni nóg do wytrzymania. Najgorsze, zanikanie łez i potu i jak dla mnie zbyt piekna skóra. zawsze miałam problemy z zaskórnikami a teraz nie ma sie do czego przyczepić. Skóra bardzo gładka ale nie nienaturalna. Zebrałam wszystkie wyniki i poszłam do profesor Chwalińskiej. Dostałam prawie obuchem w łeb. Z dżeniem serca weszłam do gabinetu. Profesor poczytała wyniki i powiedziała, ze nie widzi zadnej choroby...
Bóle stawów i ich okolic- ma pani prawidłową ruchomość, tu nie ma żadnego stanu zapalnego.
Bóle palców - nic tu nie widze
Brak pocenia - no chyba pani zwariowała, jakaś nerwowa, dziwna pani jest. Skóra piękna, zadnych zmian, niech pani nie szaleje
Brak łez- nie stwierdze u pani Sjogrena bo nie ma pani przeciwciał
Brak potu - pytam czy to nie objaw zmian skóry w twardzinie?Naczytała sie pani?Nie ma przeciwciał co pani wymysla. Prosze iśc do psychiatry i nie zwracać głowy.
Powiedziałam,że mam skierowanie do instytutu reumatologii na co odpowiedziała- szpital jest dla chorych ludzi. Czytając wyniki i oglądając pani ciało nie stwierdzam choroby.
Ledwo wyszłam z gabinetu. Schodziłam krok po kroku bo ból biodra. Nie mogłam płakać, bo nie mam łez, tylko pieczenie oczu, skóra sucha - piecze jak diabli przy każdym zetknięciu z ubraniem. Od tygodnia nie używam dezodorantu, bo jest niepotrzebny. Rano bóle mięśni nóg, pieką cały dzień końce palców, nie mam siły.
Gdzie mam isć, co mam badać?Pójdę do instytutu reumatologii to mnie prof wyrzuci, bo przyjmuje na izbie przyjęć. Kolejny reumatolog? Byłam u trzech. Jeden dał skierowanie do instytutu bo nie wie co dalej zlecać - wszystkie badania laboratoryjne w normie, następny - patrzył jak na psychiczną- pani się zrelaksuje może, jakiś odpoczynek..

  rzs?
Witam ciepło,
Przebrnęłam przez wiele wątków, szukając opisu sytuacji moich dolegliwości, ale niestety, nie znalazłam.
Trafiłam na to forum przypadkiem, szukając odpowiedzi na nurtujące mnie pytania w Internecie.
I z tego, co wyczytałam już na łamach forum, jestem tym niestandardowym przypadkiem.

Pokrótce: w wieku 6-7 lat słyszałam od lekarzy, że po 18-20 roku życia będę niepełnosprawna z powodu RZS. Na to miały wskazywać moje rozlane, czerwone plamy w okolicach kolan i stan podgorączkowy. Dziś od lekarza rodzinnego dowiedziałam się, że to był rumień guzowaty - swoista odpowiedź autoimmunologiczna, która mogła a nie musiała wskazywać na RZS (?)

Kilka lat temu nie mogłam chodzić - to były dwa rzuty po ok. 1-2 m-cy. Od kolan w dół nogi ciężkie, jak u słonia, bólów brak, czucie było w normie. Neurolodzy zbadali, wykluczyli SM, reumatolog niczego nie zobaczył, sztywności stawów i obrzęków brak, wyniki krwi w normie, RTG nie wykazało żadnych zmian. Przeszło. Pani prfesor neurolog-endokrynolog stwierdziła - po badaniach endo- i neurologicznym - że powodem moich czasowych niezdolności jest (i może będzie) ucisk w kręgosłupie na jakiś nerw, który powoduje ww. objawy. (+ uczucie ciepła i ciągnięcia po wyciągnięciu rąk w górę). Zaleciła wyciąg z kasztanowca.Tej diagnozy nie był pewien inny neurolog, który twierdził, że przestrzenie międzykręgowe mam luźne.
Dodam, że od dzieciństwa mam rotację kręgosłupa (powodującą wystawanie dolnych żeber, jednej łopatki, zgięcie mostka, lekki garbik z lewej strony kręgosł.) i skoliozę prawostronną.

Obecnie, od kilku tygodni swędzi mnie skóra stóp, boków kolan, łokci i głowy - objawów łuszczycy brak. Za to stopy od ok. 2 tyg czerwienią się, widoczne czerwone plamy i "oblewanie" rumieniem pierwszego i drugiego palca obu stóp, rozgrzanie, mrowienie i pieczenie opuszków palców (ze swędzeniem skóry), bóle (takie strzykanie) w kostkach palców stóp, przy lodowatym uczuciu i bladości reszty palców stóp. Jest to strasznie uciążliwe wieczorami, w nocy i w ciągu dnia w momentach ich rozgrzewania silnego.

Od wczoraj męczę się ze strasznym bólem nadgarstków (uczucie gorąca w nich potęguje), w lewym promieniuje do łokcia, chwilami aż do ramienia i barku. Dziś zaczęły mi drętwieć palce tej ręki. Stopy nadal bardzo dokuczają. Obrzmienia stawów brak. Sztywności porannej też. Jestem strasznie osłabiona. W ciągu dnia poruszam się normalnie, ból jest stały, nie zmienia nasilenia podczas ruchu itp. Nie czuję ograniczeń, ale ból...

Lekarz rodzinny bagatelizuje problem, a zna moją historię choroby. Zapytany o diagnozowanie reumatologiczne, odmówił definitywnie wydania skierowania. Nie zlecił żadnych badań twierdząc, że krew przecież mam badaną raz na rok. Dermatolodzy nie wiedzą, co mi jest. Przepisują maści, od steroidowych po świerzbowe. Steroidowych nie tykam, skoro diagnozy brak.

Co powinnam zrobić, Panie Doktorze? Nie chcę zostać z tym problemem sama. Chciałabym tylko poznać drogę postępowania ku diagnozie. Wymienia się tu badania krwi, a w tym: OB, mofrologia, CRP, CCP, czynnik reumatoidalny, czynnik Waalera-R, RF, lateks, ASO, kwas moczowy, etc... i badanie przedmiotowe. Zupełnie nie wiem, w którą stronę iść.

Będę wdzięczna za każdą radę.

  1
Pozwolę sobie wkleić jeszcze raz to co pisalam w innym temacie:

[pisane w lipcu]
Witam,

Właśnie poczytałam trochę na forum i postanowiłam dołączyć się do tematu z nadzieją, że może Peterowi uda się i mi pomóc.
Przedstawiam więc po krótce mój problem.

Wszystko (z tak nasilonymi objawami) zaczęło się jakieś kilka lat temu.
Od kiedy pamiętam zawsze miałam problemyzwiązane z dziedziną laryngologii. Najpierw jakieś 6-7 lat temu dość poważnie chorowałam na zapalenie ucha środkowego, wewnętrznego i zewn. Męczył mnie ogromny ból, ale na szczęście po jakiś 7 miesiącach (i wielu opakowaniach antybiotyków) wreszcie się wyleczyłam. Przyczyną był paciorkowiec Streptococcus pyogenes.
Od tamtego czasu przestałam chorować na ucho, zaczęły się z kolei problemy związane z licznymi i częstymi anginami.
Brałam więc znów szereg antybiotyków, które były nieskuteczne, aż lekarz zadecydował o wycięciu migdałków. W nadziei na poprawę zdrowia usunęłam migdały. I przez jakiś czas (około roku) był spokój… do czasu…

Jakieś 3 lata temu zaczęły się kolejne problemy ze zdrowiem, które nieprzerwanie trwają do dziś. Tym razem były to zatoki i gardło. Po tylnej ściance gardła zaczęła spływać mi żółtawa wydzielina, która powodowała u mnie wymioty, no i ogólny zły stan zdrowia. Nie chcąc rozpisywać się nadmiernie dodam tylko, że zanim lekarze doszli, że ta wydzielina spływa mi z zatok (choć zawsze mówiłam o tym , że spływa mi po gardle) leczyli mnie na zatrucia pokarmowe, sugerując, że widocznie zjadłam coś niedobrego. Wrrrrr.
Zrobiłam więc jak zwykle wymaz z gardła - wyszedł gronkowiec
Staphylococcus aureus.
A więc jak zwykle antybiogram i leki, na które powinien być wrażliwy. Po jakiś 3 opakowaniach Zinnatu (jak dobrze pamiętam) wszystko wróciło do normy na miesiąc. Po miesiącu znów to samo, znów antybiotyki (oczywiście w ilości większej niż jedno opakowanie, bo niestety jedno opakowanie antybiotyków przestało mi pomagać na cokolwiek). Znów poprawa na miesiąc, znów problemy z gardłem. Żółtawa wydzielina przestała mi spływać w takiej postaci, ale cały czas czułam (i widziałam),że coś tam mi raz na jakiś czas spływa i cały czas co parę dni czułam ból gardła. I tak było co miesiąc. Lekarzy oczywiście zmieniałam, ale każdy z nich nie był w stanie mi pomóc. Jedni wyśmiewali mnie, że sobie wymyślam jakiś niestworzone rzeczy. Inni twierdzili, że każdy człowiek tak ma i to nic dziwnego. Nieliczni mówili, że tak nie powinno być i że rzeczywiście coś z moim zdrowiem jest nie tak, ale rezultat i tak był zawsze ten sam. Przechodziło mi na chwilę, a po miesiącu tak wszystko wracało.

Byłam oczywiście u różnych lekarzy:
• Psychologa, bo myślałam, że może rzeczywiście wydziwiam (w końcu nie jestem wykształcona w dziedzinie medycyny), poza tym zaczęły się u mnie objawy depresji jak mi się zdawało (ciągłe przygnębienie, zmęczenie, senność)itp. – Lekarz stwierdził ze wszystko ze mną ok.
• Neurologa, bo zaczęło mi się również co jakiś czas drętwienie kończyn, poza tym silne bóle stawów i mięśni- lekarz stwierdził, że na tle neurologicznym nic mi nie dolega
• Reumatologa – też wszystkie badania wyszły ok.
• Licznych laryngologów oraz lekarzy ogólnych

Robiłam sobie też szereg licznych badań:
OB
morfologia z rozmazem
mocz
crp
wymaz z gardla,nosa
ekg,ukg
rtg klatki piersiowej
rtg zatok
usg chyba wszystkich narządów
hormony tarczycy
ASO
czynnik reumatoidalny
Wszystkie badania były ok., tylko w moczu wychodziły zawsze liczne bakterie, no i co jakiś czas w wymazie gardła paciorkowiec i gronkowiec, choć czasem w wymazie nie wychodziło zupełnie nic.

W marcu tego roku dostałam zapalenie płuc- wirusowe jak stwierdził lekarz, bo badając płuca wszystko było ok i przez 4 tygodnie leżałam z wysoką gorączką w łóżku ( i zapasem antybiotyków, choć nie miałam pojęcia po co , skoro miałam wirusa, a nie bakterie). Od tamtego czasu do dziś każdego dnia czuję się bardzo źle: ogólne osłabienie organizmu, co kilka dni ból w klatce piersiowej, zupełny brak sił (dodam, że wcześniej uprawiałam dużo sportów i zawsze czułam się dość silna fizycznie), od jakiś 3 lat stan podgorączkowy 37,4 stopni, no i ciągły codziennie silny ból gardła, na gardle mam też od jakiegoś roku jakby bąble na tylnej ściance i cały czas jest zaczerwienione.

Dodam jeszcze że do lekarzy przestałam już chodzić, bo nie zniosłabym kolejnego antybiotyku!!! Od 4 miesięcy zaczęłam się leczyć preparatami calivita: brałam (wszystko w maksymalnych dawkach) Paraprotex, Ac zymes, Noni i szereg innych i nic. Zupełnie nie odczułam absolutnie żadnej poprawy . Wciąż tak samo czuję się źle. :-(
Nic zupełnie nie mogę robić. Nie mogę pójść do pracy bo co 2 tygodnie dostaję wysokiej gorączki i przez kolejne 2 tygodnie nie jestem w stanie wstać z łóżka. I tak na okrągło. Jak tylko się lepiej poczuję i np. przez 5 minut pojezdze na rowerze znów czuję się fatalnie

Dlatego proszę o jakąś rade i pomoc, bo jestem zupełnie załamana :!: :!: :!:

Jeszcze szybko dodam, że stosowałam szczepionki Luivac i IRS 19 i tez mi nie pomogły.

PS. Przepraszam też, że się tak rozpisałam, ale to naprawdę jest pokrótce.

Tym razem znów zaczęlo sę od tego, że spływała mi o tylnej ściance zółtawo-zielona wydzielina. Jako że zazwyczaj był to paciorkowiec badź gronkowiec brałam już tyle antybiotyków, że nie chciaąłm brać i teraz już wiecej. Wiec sie meczyłam przez cale 3 tygodnie, ale czuje ze po malu zaczynam czuć sie lepiej, boje sie tylko że minąl 2-3 tygodnie a ja znow bede chora.
Z wymazu gardła wyszedł wzrost flory soprofitycznej +
(chyba warto dodać, że wyniki wymazu były gotowe juz po 30 godzinach od jego pobrania)

Badania serotonicznego w kierunku kandydozy nie robili w tym laboratorium

[ Dodano: 2007-08-27, 19:11 ]
Dziś rano znów obudziłam się z ogromnym bólem gardła, bólem prawego ucha i spływającej wydzielinie od zatok. Tak jest od kilkunastu miesięcy, Każdego dnia!!!! Dlatego boję się, że same zastrzyki mogą nic nie dać (oczywiście wezmę je i tak), albo dadzą, ale na krótki czas.

Peter,
Jaka według Ciebie może być przyczyna tego wszystkiego?
Czy wina leży tylko w słabym układzie immunologicznym?
Zastanawiam się, może winą jest skrzywiona przegroda nosowa, czy może warto by pójść na prostowanie przegrody?

Ps. Mam już wykupioną Echinaceę comp. forte SN, jutro jeszcze pójdę poprosić o lek, który proponowałeś tj. Lymphomyosot N. Mam nadzieję, że uda mi się go zdobyć.

  1
Witam,

Właśnie poczytałam trochę na forum i postanowiłam dołączyć się do tematu z nadzieją, że może Peterowi uda się i mi pomóc.
Przedstawiam więc po krótce mój problem.

Wszystko (z tak nasilonymi objawami) zaczęło się jakieś kilka lat temu.
Od kiedy pamiętam zawsze miałam problemyzwiązane z dziedziną laryngologii. Najpierw jakieś 6-7 lat temu dość poważnie chorowałam na zapalenie ucha środkowego, wewnętrznego i zewn. Męczył mnie ogromny ból, ale na szczęście po jakiś 7 miesiącach (i wielu opakowaniach antybiotyków) wreszcie się wyleczyłam. Przyczyną był paciorkowiec Streptococcus pyogenes.
Od tamtego czasu przestałam chorować na ucho, zaczęły się z kolei problemy związane z licznymi i częstymi anginami.
Brałam więc znów szereg antybiotyków, które były nieskuteczne, aż lekarz zadecydował o wycięciu migdałków. W nadziei na poprawę zdrowia usunęłam migdały. I przez jakiś czas (około roku) był spokój… do czasu…

Jakieś 3 lata temu zaczęły się kolejne problemy ze zdrowiem, które nieprzerwanie trwają do dziś. Tym razem były to zatoki i gardło. Po tylnej ściance gardła zaczęła spływać mi żółtawa wydzielina, która powodowała u mnie wymioty, no i ogólny zły stan zdrowia. Nie chcąc rozpisywać się nadmiernie dodam tylko, że zanim lekarze doszli, że ta wydzielina spływa mi z zatok (choć zawsze mówiłam o tym , że spływa mi po gardle) leczyli mnie na zatrucia pokarmowe, sugerując, że widocznie zjadłam coś niedobrego. Wrrrrr.
Zrobiłam więc jak zwykle wymaz z gardła - wyszedł gronkowiec
Staphylococcus aureus.
A więc jak zwykle antybiogram i leki, na które powinien być wrażliwy. Po jakiś 3 opakowaniach Zinnatu (jak dobrze pamiętam) wszystko wróciło do normy na miesiąc. Po miesiącu znów to samo, znów antybiotyki (oczywiście w ilości większej niż jedno opakowanie, bo niestety jedno opakowanie antybiotyków przestało mi pomagać na cokolwiek). Znów poprawa na miesiąc, znów problemy z gardłem. Żółtawa wydzielina przestała mi spływać w takiej postaci, ale cały czas czułam (i widziałam),że coś tam mi raz na jakiś czas spływa i cały czas co parę dni czułam ból gardła. I tak było co miesiąc. Lekarzy oczywiście zmieniałam, ale każdy z nich nie był w stanie mi pomóc. Jedni wyśmiewali mnie, że sobie wymyślam jakiś niestworzone rzeczy. Inni twierdzili, że każdy człowiek tak ma i to nic dziwnego. Nieliczni mówili, że tak nie powinno być i że rzeczywiście coś z moim zdrowiem jest nie tak, ale rezultat i tak był zawsze ten sam. Przechodziło mi na chwilę, a po miesiącu tak wszystko wracało.

Byłam oczywiście u różnych lekarzy:
• Psychologa, bo myślałam, że może rzeczywiście wydziwiam (w końcu nie jestem wykształcona w dziedzinie medycyny), poza tym zaczęły się u mnie objawy depresji jak mi się zdawało (ciągłe przygnębienie, zmęczenie, senność)itp. – Lekarz stwierdził ze wszystko ze mną ok.
• Neurologa, bo zaczęło mi się również co jakiś czas drętwienie kończyn, poza tym silne bóle stawów i mięśni- lekarz stwierdził, że na tle neurologicznym nic mi nie dolega
• Reumatologa – też wszystkie badania wyszły ok.
• Licznych laryngologów oraz lekarzy ogólnych

Robiłam sobie też szereg licznych badań:
OB
morfologia z rozmazem
mocz
crp
wymaz z gardla,nosa
ekg,ukg
rtg klatki piersiowej
rtg zatok
usg chyba wszystkich narządów
hormony tarczycy
ASO
czynnik reumatoidalny
Wszystkie badania były ok., tylko w moczu wychodziły zawsze liczne bakterie, no i co jakiś czas w wymazie gardła paciorkowiec i gronkowiec, choć czasem w wymazie nie wychodziło zupełnie nic.

W marcu tego roku dostałam zapalenie płuc- wirusowe jak stwierdził lekarz, bo badając płuca wszystko było ok i przez 4 tygodnie leżałam z wysoką gorączką w łóżku ( i zapasem antybiotyków, choć nie miałam pojęcia po co , skoro miałam wirusa, a nie bakterie). Od tamtego czasu do dziś każdego dnia czuję się bardzo źle: ogólne osłabienie organizmu, co kilka dni ból w klatce piersiowej, zupełny brak sił (dodam, że wcześniej uprawiałam dużo sportów i zawsze czułam się dość silna fizycznie), od jakiś 3 lat stan podgorączkowy 37,4 stopni, no i ciągły codziennie silny ból gardła, na gardle mam też od jakiegoś roku jakby bąble na tylnej ściance i cały czas jest zaczerwienione.

Dodam jeszcze że do lekarzy przestałam już chodzić, bo nie zniosłabym kolejnego antybiotyku!!! Od 4 miesięcy zaczęłam się leczyć preparatami calivita: brałam (wszystko w maksymalnych dawkach) Paraprotex, Ac zymes, Noni i szereg innych i nic. Zupełnie nie odczułam absolutnie żadnej poprawy . Wciąż tak samo czuję się źle. :-(
Nic zupełnie nie mogę robić. Nie mogę pójść do pracy bo co 2 tygodnie dostaję wysokiej gorączki i przez kolejne 2 tygodnie nie jestem w stanie wstać z łóżka. I tak na okrągło. Jak tylko się lepiej poczuję i np. przez 5 minut pojezdze na rowerze znów czuję się fatalnie

Dlatego proszę o jakąś rade i pomoc, bo jestem zupełnie załamana :!: :!: :!:

Jeszcze szybko dodam, że stosowałam szczepionki Luivac i IRS 19 i tez mi nie pomogły.

PS. Przepraszam też, że się tak rozpisałam, ale to naprawdę jest pokrótce.

  Sprawdź, co oznaczają Twoje wyniki badań - UKŁAD KRWIONOŚNY
UKŁAD KRWIONOŚNY
krwinki czerwone/erytocyty/RBC (red blood cells)
norma kobiety 3,6 - 5,0 mln w mm sześciennym, mężczyźni 4,2 - 5,4 mln w mm sześciennym
coś nie tak powyżej lub poniżej normy
co to znaczy poniżej normy oznacza niedokrwistość, powyżej nadkrwistość

hemokryt/Ht/HTC
norma - kobiety 36-45%, mężczyźni 40-54%
coś nie tak - podwyższony albo obniżony poziom
co to znaczy - podwyższony występuje w nadkrwistościach, w niektórych chorobach nerek, w rozedmie płuc, w odwodnieniu np. przy długotrwałych biegunkach czy intensywnych wymiotach; zmniejszony obserwuje się w niedokrwostościach, w stanach przewodnienia i w późnym okresie ciąży.

hemoglobina/Hb
norma - kobiety 12-16 g/dl, mężczyźni 13-18 g/dl
coś nie tak - obniżenie lub podwyższenie stężenia
co to znaczy - podwyższone obserwuje się w stanach odwodnienia i w nadkrwistościach, a obniżone w niedokrwistościach i w stanach przewodnienia

MCV(mean corpuscular volume)/Średnia objętość krwinki czerwonej
norma - 80-92 fl tzw. krwinka normocytowa
coś nie tak - krwinka mikrocytowa (poniżej normy), krwinka makrocytowa (powyżej normy)
co to znaczy - przy obniżonej ilości krwinek czerwonych niedokrwistość mikrocytową (z niedoboru żelaza) albo niedokrwotość makrocytową (z niedoboru kwasu foliowego lub niedoboru witaminy B 12)

MCHC (mean corpuspular hemoglobin concentration)/średnie stężenie hemoglobiny w krwince czerwonej
norma - 31-38 g/dl
krwinki białe/leukocyty/WBC (white blood cells)
norma - 4-10.000 w mm sześciennym
coś nie tak - zwiększenie ich liczby (leukocytoza) albo zmniejszenie (leukopenia) co to znaczy - leukocytozę obserwuje się po posiłku, pod wpływem stresu, w ciąży, w zakażeniach bakteryjnych, wirusowych, grzybicznych, stanach zapalnych, nowotworach, w terapii sterydami; leukopenia występuje w ciężkich zakażeniach bakteryjnych, wirusowych, w uszkodzeniu szpiku, chorobach szpiku, w stanach wyniszczenia, w nowotworach.

limfocyty
norma - ok. 1200-3000 w mm sześciennym, powinna mieścić się w granicach 20-45% całkowitej liczby krwinek białych coś nie tak - obniżenie albo podwyższenie ich liczby co to znaczy - podwyższenie występuje w infekcjach, a obniżenie w ostrych chorobach zakaźnych, trakcie radioterapii i chemioterapii

płytki krwi/trombocyty/PTL
norma - 100-450.000 w mm sześciennym krwi
coś nie tak - zmniejszenie (trombocytopenia, małopłytkowść) lub zwiększenie (trombocytoza) ich liczby co to znaczy - trombocytopenia może wskazywać m.in. na białaczkę, gruźlicę, pod wpływem toksyn bakteryjnych, w infekcjach wirusowych, w niewydolności nerek, pod wpływem niektórych leków, w zaburzeniach wrodzonych; trombocytoza występuje m.in. w przewlekłych chorobach zapalnych, w chorobach nowotworowych, w marskości wątroby, we wrzodziejącym zapaleniu jelit, po wysiłku fizycznym.

czas krwawienia
norma - poniżej 7 minut
coś nie tak - wydłużenie czasu krwawienia co to znaczy - m.in. zaburzenia czynności płytek krwi w białaczkach, w marskości wątroby, mocznicy, pod wpływem niektórych leków, np. aspiryny

czas krzepnięcia
norma - od 4 do 10 minut
coś nie tak - wydłużenie czasu krzepnięcia co to oznacza - niedobory czynników krzepnięcia wrodzonych i nabytych, w leczeniu heparyną

czas protrombinowy/PT
norma - wskaźnik protrombinowy 80-120%; INR 0,9-1,3 coś nie tak - podwyższenie poziomu wskaźnika co to oznacza - niedobór witaminy K, choroby wątroby, przyjmowanie leków antykoagulacyjnych

czas koalinowo-kefalinowy/APTT
norma - 42-65 sekund
coś nie tak - wydłużenie czasu co to znaczy - wrodzone i nabyte niedobory czynników krzepnięcia (np. hemofilia), przyjmowanie niektórych leków np. heparyny

fibrynogen
norma - 1,8-3,5g/l; 6,0-8,0/dl coś nie tak - podwyższony albo obniżony poziom fibrynogenu co to znaczy - podwyższony obserwuje się w trakcie miesiączki, w ciąży, w chorobach nerek, zakaźnych, po urazach, w infekcjach, po operacjach, w chorobach nowotworowych, a obniżony występuje w marskości wątroby, w nowotworach, w wyniku działania niektórych leków, w skazach

OB/Odczyn Biernackiego/Odczyn opadania krwinek czerwonych
norma - kobiety 4-10 mm, mężczyźni 2-8 mm
coś nie tak - wynik podwyższony
co to znaczy - występuje w trakcie miesiączki, ciąży, w zakażeniach, w gruźlicy, w zawale mięśnia sercowego, w chorobach reumatoidalnych, w nowotworowych, tarczycy, wątroby, w niedokrwistości, po szczepieniach

białko we krwi
norma - 60-80 g/l
coś nie tak - zmniejszenie stężenia białka
co to znaczy - występuje w chorobach przewodu pokarmowego, nerek, tarczycy, w nowotworach i w niedoborach żywieniowych

żelazo we krwi
norma - 50-175 mikrograma/dl, 12,5-25 mikromola/dl
coś nie tak - obniżony albo podwyższony poziom
co to znaczy - obniżony może oznaczać niedobór żelaza w pożywieniu, zaburzenie wchłaniania żelaza z przewodu pokarmowego (np. w zespołach złego wchłaniania, przewlekłych stanach zapalnych przewodu pokarmowego), znaczną utratę żelaza (np. przy obfitych miesiączkach, kwawieniach z przewodu pokarmowego), nadmierne odkładanie żelaza w tkankach (np. w stanach zapalnych w chorobach nowotworowych); podwyższony poziom występuje w zaburzeniach magazynowania żelaza (np. w niewydolności wątroby), w zatruciu ołowiem, gdy żelazo dostarczane jest w nadmiarze.

kwas foliowy
norma - 5-20 ng/ml
coś nie tak - zbyt niskie stężenie
co to znaczy - występuje w niedoborach w diecie, w anoreksji, w alkoholiźmie i przy zwiększonym zapotrzebowaniu (w ciąży, w czasie karmienia, w nowotworach, w ostrych chorobach zapalnych, w przewlekłych stanach gorączkowych)

Friend dnia Pią Lis 26, 2004 09:09, w całości zmieniany 1 raz

  Polskie standardy immunodiagnostyczne
Bardzo ważny tekst, dla nas wszystkich, bo jest szansa na ujednolicenie i opracowanie spójnych praktyk w diagnozowaniu m.in. naszych chorób, może wreszcie skończy się chaos i czasami wieloletnie borykanie się z postawieniem prawidłowego rozpoznania
Oby! co prawa to dopiero faza wstępna, ale lepszy rydz niż...

Polskie standardy immunodiagnostyczne

Opracowanie i wdrożenie procedur diagnostycznych w chorobach immunologicznych – to cel nowego, ogólnopolskiego programu badań nad chorobami związanymi z obniżeniem lub brakiem odporności. Koordynować go będą naukowcy z poznańskiej Akademii Medycznej, a środki finansowe na realizację zapewni Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego.
„Powstanie projektu jest unikalną okazją dla podniesienia rangi polskiej immunologii klinicznej i immunodiagnostyki” – mówi koordynator programu, prof. Jan Żeromski z Katedry Immunologii Klinicznej Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu.

ZBAWIENNY LECZ NIEBEZPIECZNY

Układ immunologiczny (odpornościowy) służy do ochrony organizmu przed obcymi czynnikami, takimi jak wirusy, bakterie, grzyby, alergeny czy inne cząsteczki pochodzenia zewnętrznego. Wszelkie zaburzenia jego funkcji, zarówno te prowadzące do niedostatecznej, jaki i nadmiernej reakcji obronnej, są przyczyną groźnych schorzeń - chorób immunologicznych.

Choć niektóre z nich mają podłoże genetyczne, zdecydowana większość ma charakter nabyty. Pojawiają się w wyniku infekcji wirusowych (np. grypy, mononukleozy zakaźnej, HIV) albo przewlekłych chorób (gł. nowotworów). Przykładem choroby wirusowej, polegającej na niedoborach immunologicznych, jest AIDS. Także pewne leki (glikokortykoidy, cytostatyki, antybiotyki) mogą pogarszać funkcje obronne układu immunologicznego.

Również, powszechne w ostatnich latach alergie, są odmianą zaburzeń immunologicznych. Polegają bowiem na nadmiernej, niekontrolowanej reakcji na obcy czynnik, w wyniku czego dochodzi do uszkodzenia organizmu. Z reguły objawia się to niegroźnym zaczerwienieniem skóry i świądem, jednak czasami powoduje zagrażające życiu skurcze oskrzeli, obrzęk krtani, spadek ciśnienia tętniczego i niedokrwienie mózgu.

Pewna grupa chorób immunologicznych pojawia się, gdy układ odpornościowy zaczyna atakować własne tkanki. Reakcję taką nazywa się autoagresją. Jest ona przyczyną ciężkich i często nieuleczalnych schorzeń, m.in. reumatoidalnego zapalenia stawów, tocznia rumieniowatego układowego, autoimmunologicznego zapalenia wątroby, tarczycy i jelit, cukrzycy typu 1, stwardnienia rozsianego czy pęcherzycy skóry.

POLSKA W OGONIE EUROPY

W Polsce problem chorób immunologicznych jest słabo poznany. Często są one błędnie diagnozowane, gdyż lekarzom brakuje wiedzy, finansów i dostępu do nowoczesnych metod leczenia.

Sytuację tę postanowiło zmienić Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Zleciło przygotowanie projektu, którego celem jest opracowanie i wdrożenie specjalistycznych procedur diagnostycznych w chorobach o podłożu immunologicznym.

Nad jego przygotowaniem czuwają immunolodzy, biolodzy, interniści, pediatrzy i hematolodzy z całej Polski. Do współpracy włączyli się specjaliści z Akademii Medycznej w Poznaniu, Lublinie, Białymstoku, Wrocławiu, a także z krakowskiego Collegium Medicum oraz Instytutu Genetyki Człowieka Polskiej Akademii Nauk. Całość nadzoruje prof. Jan Żeromski, kierownik Katedry Immunologii Klinicznej poznańskiego Uniwersytetu Medycznego.

STANDARYZACJA, UPOWSZECHNIANIE I MONITOROWANIE BADAŃ

Celem programu jest stworzenie rejestru ośrodków i laboratoriów immunodiagnostycznych wraz z określeniem ich możliwości technicznych i szkoleniowych, opracowanie standardów i procedur badawczych, stworzenie systemu ich upowszechniania (m.in. poprzez Internet, szkolenia i konferencje) oraz ustalenie zasad certyfikacji ośrodków diagnostycznych i wprowadzenie systemu kontroli jakości dla określonych rodzajów badań.

Będzie to możliwe dzięki zbieraniu i analizie informacji o poszczególnych ośrodkach badawczych. Koordynatorzy projektu oceniać będą wdrożone w nich procedury, kwalifikacje personelu medycznego, dorobek naukowy, infrastrukturę i możliwości szkoleniowe placówek. W efekcie powstanie polska mapa laboratoriów immunodiagnostycznych, posiadających odpowiednie certyfikaty i pracujących zgodnie z europejskimi norami.

Jak mówi Żeromski: „Będzie to wspólne działanie dla dobra polskiej immunologii i medycyny, a przede wszystkim pacjentów”.

Prace nad projektem potrwają dwa lata i zakończą się w 2009 r. W tym czasie stworzona zostanie ogólnopolska baza danych ośrodków diagnostycznych i rekomendowanych metod badań w chorobach immunologicznych.

Dodatkowe informacje o projekcie znaleźć można na stronie internetowej: www.immuno.pl/diagnostyka. Oprócz funkcji bazy danych, będzie ona również miejscem wymiany informacji, pytań i odpowiedzi oraz źródłem nowości immunodiagnostycznych. „Wymiana informacji będzie dotyczyć nie tylko standardów i procedur, ale także infrastruktury laboratoriów i systemów kontroli jakości” – dodaje Żeromski.

Realizacja projektu pokrywa się z rozporządzeniem ministra zdrowia i opieki społecznej, określającym warunki uzyskania przez poszczególne laboratoria standardów zgodnych z obowiązującymi normami prawnymi. Jednostki, które do końca 2009 r. nie wykażą się odpowiednimi wynikami, stracą prawo wykonywania badań diagnostycznych.

źródło